„Rzeczpospolita”: Lewica po raz
drugi raz z rzędu notuje poparcie w wyborach w okolicach 6 proc. Czym sobie
zasłużyła na taki wynik?
Dr Bartosz Rydliński: Ostatni dobry wynik to 12,56 proc., w 2019 roku. Lewica nade wszystko zawiniła tym, że zachowuje się trochę jak bardziej lewicowa część Koalicji Obywatelskiej, zapominając że jest niezależną partią. Ciężko znaleźć punkty, które ją odróżniają od KO. Nawet w tych sprawach fundamentalnych, czyli w sprawie praw kobiet, sprawach osób LGBTQ+, praw pracowniczych. Lewica nie stawia sprawy na ostrzu noża. Symptomatyczne było to, że Trzecia Droga w tej kadencji pierwsza zagroziła zerwaniem koalicji, a nie Lewica.