Łatwiej o asysty honorowe na pogrzeby generałów. PiS oburzone

MON liberalizuje zasady dotyczące pochówków wysokich rangą wojskowych. Sprawa rozpala polityków PiS, których zdaniem chodzi o honory dla dygnitarzy z PRL.

Publikacja: 24.05.2024 04:30

Łatwiej o asysty honorowe na pogrzeby generałów. PiS oburzone

Foto: PAP, Marcin Obara

W lutym 2022 roku odbył się w Warszawie pogrzeb byłego dowódcy Sił Powietrznych gen. Ryszarda Olszewskiego. W ostatniej chwili okazało się, że MON odmówiło przyznania asysty honorowej na pogrzeb, przysługującej co do zasady wszystkim zmarłym żołnierzom, bo w archiwach znaleziono informacje o rzekomej współpracy z Wojskową Służbą Wewnętrzną. Sprawa odbiła się głośnym echem w środowisku, zarzucano kierownictwu MON przesadę i czepliwość, a takich sytuacji ma już nie być. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, pod koniec kwietnia MON zmieniło ceremoniał wojskowy, eliminując konieczność zasięgania przed decyzją o przyznaniu asysty m.in. opinii IPN.

Dyskusję na temat asyst rozpoczęły kontrowersyjne pochówki sprzed dekady

Przepisy dotyczące asyst honorowych zaostrzył w 2021 roku ówczesny minister obrony Mariusz Błaszczak, jednak dyskusja na ten temat zaczęła się już w marcu 2013 roku. Wówczas pochowano z udziałem asysty gen. Floriana Siwickiego, dowódcę inwazji na Czechosłowację w 1968 roku. Rok później z honorami pogrzebano w Koszalinie stalinowskiego prokuratora Wacława Krzyżanowskiego, który żądał kary śmierci dla Danuty Siedzikówny „Inki”.

Pochówek komentowano jako skandal, a ówczesny szef MON Tomasz Siemoniak z PO odwołał dowódcę i komendanta garnizonu Koszalin. Wprowadził też zmiany w ceremoniale, zapisując, że podejmując decyzję o asyście, dowódca garnizonu będzie mógł zapoznać się z opinią organów i urzędów centralnych, czyli m.in. IPN.

Czytaj więcej

Wojskowe Powązki dla kolejnego dygnitarza z PRL

Odtąd o kontrowersyjnych decyzjach słyszało się mniej, choć wciąż się zdarzały. W 2021 roku „Rzeczpospolita” opisała pogrzeb z udziałem orkiestry wojskowej współtwórcy propagandy stanu wojennego gen. Zdzisława Rozbickiego. Minister Błaszczak wprowadził wtedy kolejne zmiany do ceremoniału. Zapisał, że w przypadku generałów i admirałów decyzję o asyście osobiście podejmuje minister obrony. W ceremoniale literalnie wskazano IPN, Urząd do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Wojskowe Biuro Historyczne jako organy uprawnione do opiniowania wniosków.

Po wprowadzeniu nowych przepisów, wymierzony w nie lobbing rozpoczął Klub Generałów i Admirałów, skupiający najwyższych stopniem wojskowych. Odbył spotkania z rzecznikiem praw obywatelskich i politykami, m.in. z Trzeciej Drogi. Kilka tygodni temu gen. Mirosław Różański, senator Trzeciej Drogi i były dowódca generalny rodzajów szbrojnych, ogłosił w serwisie X: „Zwróciłem się z oświadczeniem do ministra ON o zmianę przepisów dotyczących asysty (…), polegającej na usunięciu WBH i IPN jako instytucji wydającej opinie”.

Sama zapowiedź zmian w ceremoniale wywołała burzę po prawej stronie sceny politycznej.

Kilka dni później zmieniony ceremoniał podpisał wiceminister obrony Stanisław Wziątek z Lewicy. Najważniejsza zmiana polega właśnie na wykreśleniu opinii IPN, Urzędu ds. Kombatantów i WBH.

Zdaniem gen. Różańskiego za odmowami asyst stały uprzedzenia historyka powiązanego z PiS

Senator Różański mówi „Rzeczpospolitej”, że zmiana w ceremoniale była konieczna, bo w ostatnich latach zdarzały się przypadki, gdy z niejasnych powodów odmawiano asyst zasłużonym wojskowym. – Wnioski niemal z automatu opiniował negatywnie szef WBH Sławomir Cenckiewicz, o którym powszechnie wiadomo, że jest uprzedzony do żołnierzy, pełniących służbę przed 1989 rokiem – mówi. – Mógłbym przytoczyć wiele przykładów, np. odmówienia pochówku z asystą dla byłego dowódcy wojsk lądowych gen. Edwarda Pietrzyka albo gen. Edwarda Szwagrzyka, który przez lata pracował w sztabie generalnym. Asyst odmawiano też młodszym oficerom i podoficerom – dodaje.

Czytaj więcej

Dlaczego wojsko nie mogło pożegnać Rzecznika Praw Obywatelskich

Mimo to już sama zapowiedź zmian w ceremoniale wywołała burzę po prawej stronie sceny politycznej. Gdy gen. Różański napisał w serwisie X o swoim wystąpieniu do MON, posłowie PiS zarzucili mu chęć „honorowania dygnitarzy z okresu PRL-u, którzy szkodzili Polsce”.

Czy po zmianie ceremoniału rzeczywiście grozi nam wysyp kontrowersyjnych decyzji? Zdaniem MON takiego ryzyka nie ma. MON informuje nas, że zmiana nosi obowiązek zasięgania opinii IPN czy WBH, co nie oznacza, że nie będzie tego można dalej robić. Dodaje, że będzie można nadal zwracać się o opinie do innych organizacji, organów i urzędów, a dodatkowo zapisano w ceremoniale, że „wojskowej asysty honorowej nie wyznacza się do udziału w uroczystościach pogrzebowych żołnierzy, którzy zostali skazani prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwa popełnione umyślnie”.

Polityka
"Był dla nas obciążeniem". Decyzję Janusza Kowalskiego oceniają jego koledzy
Polityka
Adrian Zandberg pyta, co udało się zrealizować z programu Lewicy. „Moja ocena jest mocno krytyczna”
Polityka
Prokuratura wyjaśnia, dlaczego chce aresztowania posła Suwerennej Polski
Polityka
Krystyna Pawłowicz bez ochrony SOP. "Ciągle czuję się zagrożona"
Akcje Specjalne
Dekarbonizacja gospodarki bez wodoru będzie bardzo trudna
Polityka
Prokurator generalny wnioskuje o tymczasowy areszt dla byłego wiceministra Suwerennej Polski
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży