Krakowska „Gazeta Wyborcza” ujawniła, że 17 maja policja otrzymała wieczorem zgłoszenie o nietrzeźwym mężczyźnie siedzącym na jezdni w Kamionce Małej (woj. małopolskie).

Incydent z udziałem Ryszarda Wilka, posła Konfederacji. Obrażał policjantów. Co mu grozi?

Mężczyzną tym był poseł Konfederacji, Ryszard Wilk. Gdy policjanci przyjechali na miejsce musieli go podnieść i zaprowadzić do radiowozu. Wtedy polityk pokazał im legitymację poselską. Policjanci zadzwonili po brata Wilka, aby ten odwiózł go do domu.

Czytaj więcej

Sławomir Mentzen w Sejmie: Mamy najmniej czołgów od lat 40-tych XX wieku

Wcześniej poseł miał jednak wyzywać policjantów i grozić im. Miał też rzucić się na jednego z interweniujących policjantów i zerwać z jego munduru pagon oraz kamerę - wynika z relacji „Gazety Wyborczej”.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi obecnie prokuratura. Śledczy gromadzą materiał, który może doprowadzić do wszczęcia postępowania na podstawie art. 226 Kodeksu karnego mówiącego o znieważeniu funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. Przestępstwo to zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku.

Ryszard Wilk o incydencie ze swoim udziałem: nie zamierzam korzystać z żadnych przywilejów poselskich

22 maja Wilk opublikował na Facebooku oświadczenie w tej sprawie. "Potwierdzam, że taka sytuacja miała miejsce. Stres i emocje zawsze znajdą jakieś ujście, ale nigdy nie powinny w taki sposób. Spotkałem się już z policjantami i wyjaśniliśmy sobie sprawy, przyjęli moje przeprosiny, natomiast sprawa zrobiła się medialna. Przepraszam Was wszystkich za powstałą sytuację. Szczegółów zdarzenia nie będę komentować. Mam nadzieję, że sytuacja nie będzie tego wymagać, ale nie zamierzam korzystać z żadnych przywilejów poselskich w tej sprawie" - głosi jego treść. Z ostatniego zdania można wnioskować, że poseł jest gotów zrzec się immunitetu, choć jednoznacznie takiej deklaracji nie przedstawia.

Ryszard Wilk to polityk współtworzącej Konfederację Nowej Nadziei. Do Sejmu dostał się z okręgu nowosądeckiego uzyskując 19 374 głosów (był liderem listy). W wyborach samorządowych bezskutecznie starał się o urząd burmistrza Nowego Sącza. Jest też kandydatem Konfederacji w wyborach do Parlamentu Europejskiego.