Mateusz Morawiecki przekonuje, że trzeba zaminować wschodnią granicę Polski

Polska powinna wypowiedzieć traktat ottawski i zaminować fragmenty swej wschodniej granicy, by uniemożliwić czołgom ewentualnego agresora przedarcie się - przekonywał były premier Mateusz Morawiecki.

Publikacja: 20.05.2024 17:39

Były premier Mateusz Morawiecki na konferencji przy polsko-białoruskiej granicy w miejscowości Usnar

Były premier Mateusz Morawiecki na konferencji przy polsko-białoruskiej granicy w miejscowości Usnarz Górny

Foto: PAP/Artur Reszko

Morawiecki, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, wystąpił w poniedziałek na konferencji prasowej w Usnarzu Górnym (woj. podlaskie) przy granicy z Białorusią. O miejscowości tej zrobiło się głośno w 2021 r., gdy w jej pobliżu po białoruskiej stronie granicy koczowali migranci z Iraku i Afganistanu, którzy chcieli w sposób nielegalny przedostać się do Polski.

W odpowiedzi na kryzys migracyjny, który rozpoczął się po uruchomieniu przez władze białoruskie kanału przerzutu migrantów do UE przez Polskę i Litwę, ówczesna większość tworzona przez PiS podjęła decyzję o budowie bariery na granicy z Białorusią. Prace przy budowie zapory zakończyły się pod koniec czerwca 2022 r.

Czytaj więcej

"Tarcza Wschód" na granicy Polski. Ekspert: Nie budujmy Muru Chińskiego

Mateusz Morawiecki: Obecna władza nie wspierała tworzenia zapory na granicy

W poniedziałek do tych wydarzeń oraz stosunku obecnej większości rządzącej do migrantów i zapory nawiązał Morawiecki. - Kto powiedział, że zapora nie powstanie i w trzy lata? Jaka partia polityczna nie tak dawno temu głosowała w Sejmie RP przeciwko powstaniu tej zapory? Politycy jakiej partii - panowie Sterczewski, Joński, Szczerba - biegali tutaj z jakimiś kartonami, Sterczewski z reklamówkami, ośmieszając Rzeczpospolitą, robiąc sobie kpiny z Rzeczpospolitej? - pytał.

Były premier dodał, iż miejscowy starosta zapewnił go, że budowa zapory na granicy oznaczała "realną poprawę warunków bezpieczeństwa" dla "ludzi, którzy wtedy żyli w strachu".

- Nasi przeciwnicy polityczni, doskonale wiedząc, z czym wiąże się ten atak Łukaszenki i Putina na wschodnią granicę Polski, atak hybrydowy, który miał doprowadzić do ośmieszenia Polski, nie wsparli i nie wspierali przez lata tworzenia tej zapory, która miała nie powstać w trzy lata, a powstała w pół roku i jest realnym miejscem do obrony Polski przed atakiem hybrydowym ze strony Białorusi, tak naprawdę z inspiracji Putina - mówił.

Były premier Mateusz Morawiecki, poseł PiS Adam Andruszkiewicz i starosta sokólski Piotr Rećko przy

Były premier Mateusz Morawiecki, poseł PiS Adam Andruszkiewicz i starosta sokólski Piotr Rećko przy zaporze na polsko-białoruskiej granicy

PAP/Artur Reszko

Mateusz Morawiecki nazwał lidera PO, premiera Donalda Tuska "ojcem kłamstwa". - Ile skupia się kłamstw na tej zaporze, to coś absolutnie nieprawdopodobnego - zaznaczył. Przekonywał, że obóz polityczny Prawa i Sprawiedliwości od czasów prezydentury Lecha Kaczyńskiego podejmował działania, które "prowadziły do tego, żeby tę granicę umacniać".

Były premier krytykuje traktat ottawski

- Ta linia, linia granicy wschodniej, jest święta dla nas. Nie możemy oddać ani piędzi, ani kawałka ziemi - oświadczył w Usnarzu Górnym Morawiecki. - Żeby tak było, proponujemy nie tylko wzmocnienie całej granicy od obwodu królewieckiego przez granicę z Białorusią i dalej na południe, na wszelki wypadek, muszą być odpowiednie mechanizmy, które będą nas chroniły - dodał.

Czytaj więcej

Czym może być "Tarcza Wschód"? Ekspert: Fortyfikacje mogą sięgać 100 km w głąb kraju

Były premier wspomniał, że w latach 90. Polska stała się sygnatariuszem traktatu ottawskiego. - To jest traktat, który doprowadził do tego, że Polska nie może robić realnych umocnień na granicy ze względu na to, że jako członek tego traktatu nie możemy posługiwać się tym, co na linii frontu między Ukrainą a Rosją, na Ukrainie, jest najbardziej efektywne, czyli minami, czyli zaminowaniem pól - tłumaczył.

Mateusz Morawiecki proponuje, by zaminować fragmenty terenów przygranicznych

Morawiecki mówił, że to ze względu na minowanie przez Rosjan terenów ubiegłoroczna kontrofensywa ukraińska "bardzo szybko ugrzęzła". - Ugrzęzła, bo Rosjanie (...) zrobili bardzo mocną linię zwaną linią Surowikina i zaminowanie tych pól - powiedział.

Czytaj więcej

Mastalerek: Buty Lecha Kaczyńskiego są dla Tuska za duże

- Zatem apeluję do rządzących, aby Polska wycofała się z tego traktatu ottawskiego. Stany Zjednoczone nie są sygnatariuszem tego traktatu, Rosja oczywiście też nie, ale Korea Południowa, która żyje dzień po dniu w warunkach zagrożenia też nie jest sygnatariuszem tego traktatu - argumentował były szef rządu. - Do realnych umocnień potrzebne są zaminowane fragmenty wzdłuż granicy, po to, żeby agresor wiedział , że żadne dywizje pancerne nie przedrą się tutaj z taką łatwością, nie wejdą jak w masło, jak wchodziły w pierwszych dniach na Ukrainę po 24 lutego 2022 r. - ocenił.

- Dlatego jesteśmy zwolennikami rzeczywistej, realnej i bardzo mocnej linii bezpieczeństwa na wschodzie. Przeznaczyliśmy na to rekordową ilość środków - mówił Morawiecki.

"Tarcza Wschód"

W sobotę w Krakowie w wystąpieniu podczas uroczystości z okazji 80. rocznicy bitwy o Monte Cassino premier Donald Tusk mówił o założeniach projektu "Tarcza Wschód", czyli planu obrony i odstraszania. Szef rządu zadeklarował, że Polska zainwestuje 10 mld zł we wzmocnienie bezpieczeństwa swych granic z Rosją i Białorusią, w tym w budowę systemu fortyfikacji.

W poniedziałek po spotkaniu z Tuskiem szefowa Europejskiego Banku Inwestycyjnego Nadia Calvino przekazała, że bank postanowił zainwestować 300 mln euro (1,27 mld zł) w polski program satelitarny. Zdaniem szefa rządu, oznacza to, że plan budowy "żelaznej kopuły" posunął się o krok do przodu.

Morawiecki, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, wystąpił w poniedziałek na konferencji prasowej w Usnarzu Górnym (woj. podlaskie) przy granicy z Białorusią. O miejscowości tej zrobiło się głośno w 2021 r., gdy w jej pobliżu po białoruskiej stronie granicy koczowali migranci z Iraku i Afganistanu, którzy chcieli w sposób nielegalny przedostać się do Polski.

W odpowiedzi na kryzys migracyjny, który rozpoczął się po uruchomieniu przez władze białoruskie kanału przerzutu migrantów do UE przez Polskę i Litwę, ówczesna większość tworzona przez PiS podjęła decyzję o budowie bariery na granicy z Białorusią. Prace przy budowie zapory zakończyły się pod koniec czerwca 2022 r.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Konflikt w PiS w Małopolsce. Łukasz Kmita: Nie chcą uszanować woli kierownictwa partii
Polityka
Krzysztof Bosak: Nie straszę migrantami. Straszenie to jak się robi "bu!"
Polityka
Najnowszy sondaż: Jak Polacy oceniają premiera Donalda Tuska i jego ministrów?
Polityka
Sawicki: Tusk będzie kandydował na prezydenta. Politycy często zmieniają zdanie
Akcje Specjalne
Firmy chcą działać w sposób zrównoważony
Polityka
Janusz Kowalski chce, by żona Ziobry przejęła władzę w partii
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży