Czy skala rosyjskiej agentury w Polsce jest rozpoznana? Marcin Kierwiński: Nie

- Nie ma narzędzi prawnych dla służb specjalnych do tego, żeby zajmowały się sędziami czy prokuratorami - powiedział szef MSWiA Marcin Kierwiński, pytany w TOK FM o sprawę sędziego Tomasza Szmydta, który uciekł na Białoruś.

Publikacja: 09.05.2024 08:53

Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński (PO)

Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński (PO)

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, Tomasz Szmydt, wystąpił do władz Białorusi o azyl polityczny. Na konferencji prasowej w Mińsku krytykował politykę zagraniczną Polski, twierdził też, że był w Polsce prześladowany. W przeszłości Szmydt był jednym z negatywnych bohaterów tzw. afery hejterskiej, w którą zamieszani byli sędziowie. W czasie, gdy afera wybuchła, był dyrektorem wydziału prawnego Biura Krajowej Rady Sądownictwa.

Kim jest Tomasz Szmydt? Takie pytanie rano w TOK FM usłyszał Marcin Kierwiński, sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej, odchodzący minister spraw wewnętrznych i administracji, kandydat Koalicji Obywatelskiej w wyborach do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się 9 czerwca. - Moim zdaniem jest zdrajcą - powiedział.

Czytaj więcej

Obawa przed agentami. Po sprawie Tomasza Szmydta potrzebna większa ochrona tajemnic

Marcin Kierwiński: Człowiek taki jak Tomasz Szmydt mógł współpracować z obcym wywiadem

Pytany, od kiedy, minister odparł, że "tego jeszcze nie wiemy". - Nad tym pracują służby - zaznaczył. Czy uczestnicy środowego posiedzenia kolegium ds. służb specjalnych usłyszeli informacje na ten temat? Marcin Kierwiński zastrzegł, że nie może mówić o tym, co było na kolegium, ponieważ posiedzenie było niejawne. - Dajmy pracować polskim służbom, one na pewno ustalą wszystkie i niebezpieczeństwa, i skalę strat, i także to, od kiedy ten proceder miał miejsce - mówił.

- Dla mnie rzecz jest jasna i smutna, jeżeli chodzi o funkcjonowanie państwa, tzn. ostatnie osiem lat, osiem lat PiS-u, to okres demontażu służb specjalnych i okres osłabiania bezpieczeństwa państwa - powiedział Kierwiński. - Nie mogę sobie wyobrazić, że człowiek taki jak pan Szmydt z jednej strony mógł współpracować z obcym wywiadem, a z drugiej - był hołubiony przez ważnych polityków PiS-u - dodał.

Czytaj więcej

Jarosław Kaczyński o sprawie Tomasza Szmydta. "Odpowiadają wszyscy zwalczający PC"

Ilu jest rosyjskich agentów w Polsce?

Prowadząca program zwróciła uwagę, że rząd Donalda Tuska sprawuje władzę od 13 grudnia, a Tomasz Szmydt, który przyznał się do udziału w tzw. aferze hejterskiej, miał zaplanowane kolejne rozprawy "dotyczące tematów newralgicznych". - To oznacza, że był nieniepokojony przez służby także przez ostatnie pół roku - zauważyła.

- No nie - zaprotestował ustępujący szef MSWiA. Dodał, że sędziowie i prokuratorzy mają w Polsce specjalny status. - Nie ma narzędzi prawnych dla służb specjalnych do tego, żeby zajmowały się sędziami czy prokuratorami - powiedział.

- Obecna władza dokonuje bardzo głębokich reform jeżeli chodzi o działanie wszystkich służb - oświadczył. Pytany, czy w polskich służbach jest rosyjska agentura, minister odparł, że nigdy tego nie powiedział. - Nie mam żadnej wiedzy na ten temat - zadeklarował. - Służby specjalne są od tego, żeby wyłapywać obcą agenturę. Nie robiły tego skutecznie przez osiem lat - ocenił.

Czytaj więcej

Donald Tusk: Przerwano dochodzenia w sprawach dotyczących wpływów rosyjskiego wywiadu

Czy skala rosyjskiej agentury w Polsce jest rozpoznana? - Nie, nad tym służby pracują. Myślę, że wiedza jeżeli chodzi o zakres jest znana, natomiast ważne są szczegóły i ewentualne podjęcie czy to gry operacyjnej, czy demaskowanie kolejnych osób, które w takim procederze jak pan Szmydt mogły uczestniczyć - stwierdził sekretarz generalny PO.

Sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, Tomasz Szmydt, wystąpił do władz Białorusi o azyl polityczny. Na konferencji prasowej w Mińsku krytykował politykę zagraniczną Polski, twierdził też, że był w Polsce prześladowany. W przeszłości Szmydt był jednym z negatywnych bohaterów tzw. afery hejterskiej, w którą zamieszani byli sędziowie. W czasie, gdy afera wybuchła, był dyrektorem wydziału prawnego Biura Krajowej Rady Sądownictwa.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Mateusz Morawiecki dostanie ochronę SOP? Tomasz Siemoniak: Rozważymy
Polityka
Prezydent Iranu zginął w katastrofie. Andrzej Duda wspomniał o Smoleńsku
Polityka
Mastalerek: Buty Lecha Kaczyńskiego są dla Tuska za duże
Polityka
Bogdan Zdrojewski: Sceptycyzm PiS wobec UE jest na granicy polexitu
Polityka
Tomasz Siemoniak: Sama "Tarcza Wschód" nie odstraszy
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?