Mariusz Kamiński z zarzutami, Michał Szczerba wzburzony

Wezwany na ten sam dzień i godzinę były szef MSWiA wybrał prokuraturę, a nie komisję śledczą. Jej szef uznał to za ignorancję.

Publikacja: 18.04.2024 18:32

Minister spraw wewnętrznych i administracji w latach 2019-2023 oraz koordynator służb specjalnych w

Minister spraw wewnętrznych i administracji w latach 2019-2023 oraz koordynator służb specjalnych w latach 2015-2023 Mariusz Kamiński w siedzibie Prokuratury Okręgowej w Warszawie

Foto: PAP/Paweł Supernak

Mariusz Kamiński stawił się w czwartek w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie i usłyszał zarzut naruszenia zakazu sądowego. Za to, że 21 grudnia przyszedł do Sejmu (wraz z Maciejem Wąsikiem) i wziął udział w głosowaniu. Dzień wcześniej zapadł prawomocny wyrok skazujący obu posłów PiS za tzw. aferę gruntową.

Kamiński przed prokurator, która postawiła mu zarzuty (za czyn z art. 244 k.k. grozi do pięciu lat więzienia) wydał oświadczenie.

Czytaj więcej

Komisja nie była w stanie wezwać Kamińskiego. Prokuraturze się udało. Szczerba tłumaczy

Mariusz Kamiński: Głosowania, za które mam być ukarany, były moim obowiązkiem

Powiedziałem pani prokurator, że wezwanie mnie tu w charakterze podejrzanego traktuję jako represję polityczną. Dalej jestem posłem, a te czynności, które prokuratura chce ze mną wykonać, są czynnościami bezprawnymi i podejmowanymi na zlecenie polityków Platformy Obywatelskiej  stwierdził Mariusz Kamiński.

Z kolei dziennikarzom zebranym pod prokuraturą tłumaczył, że został oskarżony o „głosowanie w Sejmie przy niezakończonej procedurze wygaszania mandatu”.  Te głosowania, za które mam być ukarany, były moim obowiązkiem – stwierdził.

O tym, że prokuratura szykuje zarzuty dla niego i Wąsika, i wysłała im wezwania na przesłuchanie, „Rz” napisała 4 kwietnia – informacja obiegła media.

Prawomocny wyrok skazujący pozbawia z automatu parlamentarzystę mandatu – tyle że i Kamiński, i Wąsik odwołali się od decyzji marszałka Sejmu do Sądu Najwyższego, a dwie różne Izby wydały dwa różne orzeczenia.

Czytaj więcej

Maciej Wąsik w prokuraturze. "Nie przyjąłem do wiadomości zarzutów"

4 stycznia 2024 r. Izba Kontroli Nadzwyczajnej orzekła, że Wąsik nadal jest posłem z racji pierwszego ułaskawienia z 2015 r., dzień później to samo stwierdziła w sprawie Kamińskiego. Tyle tylko, że 10 stycznia Izba Pracy SN uznała odmiennie  że Mariusz Kamiński nie jest już posłem. Tego dnia marszałek Hołownia opublikował decyzję o wygaszeniu mu mandatu w Monitorze Polskim. Do dziś nie zrobił tego w przypadku Wąsika, a mandatu po nim nawet nie obsadził.

O tym, że prokuratura szykuje zarzuty dla niego i Wąsika, i wysłała im wezwania na przesłuchanie, „Rz” napisała 4 kwietnia – informacja obiegła media. Obaj wezwania odebrali, potwierdzając swoją obecność.

Wiadomo, że w dwóch miejscach jednocześnie Mariusz Kaminski nie mógł być, i do niego należała decyzja, co wybrać. Nie da się powiedzieć co ważniejsze – komisja czy prokuratura.

prof. Zbigniew Ćwiąkalski

Mariusz Kamiński: Michał Szczerba urządza sobie jakiś niepoważny happening

Na ten sam dzień i godzinę co w prokuraturze, Kamińskiego wezwano przed komisją śledczą ds. afery wizowej. Jej szef, Michał Szczerba, poseł KO zarzucił Kamińskiemu, że unika odebrania wezwania (policji nie udało się ich dostarczyć pod żaden z dwóch adresów), co jest „lekceważeniem państwa”.

Czytaj więcej

Michał Szczerba: Nie ma jednej afery wizowej, jest kilka afer wizowych

Pan Szczerba urządza sobie jakiś niepoważny happening. Złożyłem wczoraj w sekretariacie komisji informację o tym, że zostałem wezwany tu do prokuratury. Załączyłem kserokopię tego wezwania i poprosiłem o wskazanie innego terminu  mówił Kamiński dziennikarzom. Zapewnił, że „zamierza być na komisji i udzielić informacji”.

Mariusz Kamiński udziela wypowiedzi mediom przed siedzibą Prokuratury Okręgowej w Warszawie

Mariusz Kamiński udziela wypowiedzi mediom przed siedzibą Prokuratury Okręgowej w Warszawie

PAP/Paweł Supernak

Wiadomo, że w dwóch miejscach jednocześnie nie mógł być, i do niego należała decyzja, co wybrać. Nie da się powiedzieć co ważniejsze – komisja czy prokuratura. Ale jeśli poinformował komisję, że został wezwany do prokuratury, to jego nieobecność na komisji była usprawiedliwiona – mówi „Rz” prof. Zbigniew Ćwiąkalski, adwokat, były minister sprawiedliwości.

Czytaj więcej

Sroka o komisji śledczej ds. Pegasusa. Posłanka wspomniała o Kaczyńskim i Ziobrze

Kamiński ma stawić się przed komisją śledczą 22 kwietnia o godz. 13  wezwanie wręczyła mu prokurator. I jak zapewnił  pojawi się.

Ma być przesłuchany w sprawie opinii do projektu MSZ dotyczącego uproszczeń w przyznawaniu wiz dla obcokrajowców z 21 krajów. MSWiA wydało miażdżącą ocenę wskazując m.i., że takie działanie” może wiązać się ze wzrostem zagrożenia dla bezpieczeństwa migracyjnego Polski  „zwiększeniem skali nielegalnej migracji do Polski oraz do innych państw członkowskich Unii Europejskiej, co w szerokim ujęciu będzie prowadziło do jeszcze większego obciążenia państwa na różnych obszarach funkcjonowania administracji publicznej".

Mariusz Kamiński stawił się w czwartek w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie i usłyszał zarzut naruszenia zakazu sądowego. Za to, że 21 grudnia przyszedł do Sejmu (wraz z Maciejem Wąsikiem) i wziął udział w głosowaniu. Dzień wcześniej zapadł prawomocny wyrok skazujący obu posłów PiS za tzw. aferę gruntową.

Kamiński przed prokurator, która postawiła mu zarzuty (za czyn z art. 244 k.k. grozi do pięciu lat więzienia) wydał oświadczenie.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Donald Tusk podjął decyzję ws. startu w wyborach prezydenckich. "Może liczyć na moje poparcie"
Polityka
Poseł Konfederacji: PiS próbował mnie kupić. Proponowano środki z Funduszu Sprawiedliwości
Polityka
Paweł Śliz: Państwo PiS działało jak mafia
Polityka
Były dyrektor Funduszu Sprawiedliwości miał nagrywać ludzi Ziobry. 50 godzin materiałów
Polityka
Dodatkowe kamery, światła i drony na ochronę granicy