Premier Grecji: Zawsze przypominam moim dzieciom, że są w jednej czwartej Polakami

Moja żona jest niezwykle dumna ze swojego polskiego pochodzenia i przedstawia się Mareva Grabowski, bardzo rzadko używa mojego nazwiska - mówi w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Kiriakos Mitsotakis, premier Grecji.

Publikacja: 12.04.2024 19:48

Kiriakos Mitsotakis

Kiriakos Mitsotakis

Foto: PAP/Marcin Obara

Szef greckiego rządu i szef centroprawicowej partii Nowa Demokracja Kiriakos Mitsotakis był w piątek z wizytą w Warszawie. Udzielił też wywiadu „Rzeczpospolitej”, którego fragment dotyczący związków z Polską publikujemy teraz.

Pana żona, Mareva Grabowski-Mitsotaki, ma polskie korzenie…

- Więcej niż polskie korzenie. Jej ojciec był Polakiem. Urodził się w Polsce, opuścił Warszawę w czasie II wojny światowej, wyjechał do Londynu, był tam odnoszącym sukcesy biznesmenem. Do Polski wrócił w celach biznesowych po upadku muru berlińskiego. Moja żona mówi słabo po polsku, bo jej rodzice rozeszli się, gdy była jeszcze mała. Jest niezwykle dumna ze swojego pochodzenia i przedstawia się Mareva Grabowski, bardzo rzadko używa mojego nazwiska. Zawsze przypominam moim dzieciom, że są w jednej czwartej Polakami. Kiedy Polska gra w piłkę nożną, to jej kibicujemy, no chyba, że to mecz z Grecją.

Czytaj więcej

Grecja: kiedyś bankrut, dziś lepsza niż Niemcy

Jakie skojarzenia premier Grecji ma z Polską, krajem tak ważnym dla jego żony?

- Byłem w Polsce kilka razy, bardzo lubię tu przyjeżdżać. Więzi z Polską są ważne dla naszej rodziny. Jest jednak szerszy kontekst. Stosunki grecko-polskie trzeba dalej rozwijać. Handel, inwestycje - w tych kwestiach możemy zrobić więcej. Mam doskonałe relacje z premierem Tuskiem, obaj jesteśmy czołowymi graczami w Europejskiej Partii Ludowej. Uważam, że poza moją silną więzią emocjonalną istnieje również silna logika polityczna w zakresie wzmacniania naszych stosunków dwustronnych. Do Grecji na wakacje przyjeżdża 1,3 miliona Polaków. Może być więcej. Grecja jest blisko, parę godzin lotu. Zachęcam naszych polskich przyjaciół, aby rozważyli Grecję jako miejsce spędzenia tegorocznych wakacji.

Powiedział pan, że żona mówi słabo po polsku. A czy wprowadziła do waszego domu jakieś polskie tradycje?

- Mój teść, który zmarł dwa lata temu, był wielkim kolekcjonerem dzieł sztuki, tak jak jego ojciec. Kiedyś w Londynie istniała Grabowski Gallery. Żona odziedziczyła po ojcu i dziadku miłość do sztuki i kilka bardzo pięknych kolekcji. Są w nich i dzieła polskich artystów. Grabowski Gallery cieszyła się dużym powodzeniem, właściciel pierwszy w Londynie, pod koniec lat 80., wpadł na pomysł, by przy galerii była winiarnia. Gdy przyjechałem na wymianę studencką do Londynu, to trudno było się tam dostać. Nie mogłem przypuszczać, że kilka lat później poślubię córkę właściciela Grabowski Wine Bar.

Czytaj więcej

Wspólna deklaracja Turcji i Grecji. Co stoi za nagłym zwrotem polityki prezydenta Erdogana

Rozmowa dotyczyła też wsparcia Grecji dla Ukrainy, trudnych stosunków z Turcją, skutków wielkiego kryzysu finansowego i greckiego konserwatyzmu

W całości wywiad ukaże się w poniedziałkowym wydaniu gazety oraz na rp.pl

Szef greckiego rządu i szef centroprawicowej partii Nowa Demokracja Kiriakos Mitsotakis był w piątek z wizytą w Warszawie. Udzielił też wywiadu „Rzeczpospolitej”, którego fragment dotyczący związków z Polską publikujemy teraz.

Pana żona, Mareva Grabowski-Mitsotaki, ma polskie korzenie…

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Zamach stanu w Afryce. Udaremniono atak na prezydenta
Polityka
Stan zdrowia Roberta Ficy. "Najgorsze obawy minęły"
Polityka
Koalicyjny gabinet w Holandii. To będzie rząd skrajnej prawicy
Polityka
Robert Fico pozostaje na oddziale intensywnej terapii. Przejdzie kolejną operację
Polityka
Izba Reprezentantów ustawą chce zmusić Joe Bidena do wysyłania broni Izraelowi