Szymon Hołownia: Wybory samorządowe to ostrzeżenie. Nie chwiać koalicją

Lewica jest rzeczywiście dość mocno uposażona versus swój wynik. Ale nie uważam, że to jest w tej chwili najważniejszy przedmiot, o którym mamy dyskutować - mówił w rozmowie z TVN24 marszałek Sejmu, Szymon Hołownia, pytany o ewentualną rekonstrukcję rządu.

Publikacja: 09.04.2024 08:01

Szymon Hołownia

Szymon Hołownia

Foto: PAP/Paweł Supernak

Hołownię spytano czy po wyborach samorządowych rozmawiał już z Donaldem Tuskiem.

- Nie. Nie było czasu. Każdy z nas jest mocno zajęty. Na pewno znajdziemy czas na to, żeby porozmawiać. Dzisiaj analizujemy wyniki, ja mam za chwilę skomplikowany Sejm, premier ma dzisiaj rząd. Nasza relacja jest zdrowa, kontakt jest, na pewno będziemy rozmawiać - odparł.

Szymon Hołownia o wyniku wyborów samorządowych: Nie da się rządzić bez Trzeciej Drogi

A jakim sygnałem dla koalicji rządzącej są wyniki wyborów samorządowych, które — na poziomie sejmików, w skali ogólnopolskiej — wygrał PiS? O jakim ostrzeżeniu dla koalicji mówił w wieczór wyborczy Hołownia?

Czytaj więcej

Kobosko o wyniku PiS: Mamy takie społeczeństwo, jakie mamy. Trzeba to uszanować

- Wyborcy powiedzieli przede wszystkim, i z tego się cieszę, że nie da się w Polsce rządzić bez Trzeciej Drogi, a PiS nie ma z kim rządzić. Ostrzeżenie dotyczy tego, że nam się wszystkim czasem wydaje, że jak raz były już w Polsce epokowe wybory, to one się będą powtarzać co kilka miesięcy. Nie. Te wybory z 15 października to były wybory stulecia, wybory, które się zdarzają na epokę. Teraz będziemy mieli wiele wyborów zwyczajnych, nie aż tak wyjątkowych. My powinniśmy przed tymi wyborami wyciągnąć wnioski z tego co stało się 15 października. Ludzie zmontowali naszą koalicję, to ostrzeżenie, o którym mówię, dotyczy tego, by tą koalicją nie chwiać. Jeżeli ludzie nas wybrali na cztery lata to mamy te cztery lata przejechać - wyjaśnił Hołownia.

- W mojej ocenie były przed wyborami samorządowymi spory, które nie powinny mieć miejsca — dodał.

Szymon Hołownia o liberalizacji przepisów aborcyjnych: Jedynym rozwiązaniem jest referendum

Czy Hołowni chodzi o spór między Lewicą a Trzecią Drogą o liberalizację aborcji? Hołownia był ostro krytykowany przez Lewicę za to, że projekty liberalizujące przepisy aborcyjne nie były procedowane przed wyborami samorządowymi.

- Lewica postawiła ten temat w takiej formule. I skończyło się tak, że nikomu nie wzrosło, a im spadło — zauważył Hołownia. 

- Podziały wyszłyby z całą mocą i z olbrzymimi konsekwencjami, gdybyśmy w środku tej kampanii wyborczej nad tym głosowali. Wszystkie te projekty skończyłyby w koszu — dodał w kontekście czterech projektów dotyczących prawa aborcyjnego, które złożono w Sejmie.

- Pojutrze jest debata nad wszystkimi czterema projektami. Głęboko wierzę, że wszyscy zrobią to co my (Trzecia Droga - red.), czyli nadadzą dalszy bieg tym projektom. Ocaliliśmy debatę nad prawami kobiet od tego, co się mogło stać 7 marca — podkreślił.

- Ja głęboko wierzę, że to co obiecaliśmy, w piątek się stanie — dodał zapowiadając, że liczy na to, iż wszystkie projekty zostaną przyjęte w I czytaniu.

Czytaj więcej

Wyniki wyborów samorządowych. PKW podała ostateczne dane [LISTA]

Jednocześnie Hołownia wyraził przekonanie, że „W tej sytuacji, jaką w Polsce mamy, jedynym rozwiązaniem” w kwestii zmian przepisów aborcyjnych  jest referendum.

A czy po wyborach samorządowych dojdzie do rekonstrukcji rządu?

- Nie wiem. Nie rozmawialiśmy o tym — odparł Hołownia.

Włodzimierz Czarzasty marszałkiem Sejmu? Szymon Hołownia: Umowa koalicyjna to nie Pismo Święte

Dopytywany o doniesienia Onetu, który podał, że PSL ma domagać się oddania przez Lewicę jednego z resortów obsadzonych przez polityków tej formacji w rządzie, Hołownia odparł, że „on o takich rozmowach nie słyszał”.  - A przynajmniej w nich nie uczestniczyłem - dodał.

A czy do rekonstrukcji rządu powinno dojść przy okazji wyborów do PE? Politycy Trzeciej Drogi wskazują, że Lewica jest bardzo silnie reprezentowana w rządzie biorąc pod uwagę jakie wyniki osiąga w wyborach.

Podjęliśmy decyzję, że do wyborów europejskich idziemy albo w formacie Trzeciej Drogi, albo idziemy sami

Szymon Hołownia, marszałek Sejmu

- Lewica jest rzeczywiście dość mocno uposażona versus swój wynik. Ale nie uważam, że to jest w tej chwili najważniejszy przedmiot, o którym mamy dyskutować. Ani razu na spotkaniu czterech liderów (koalicji) nie stanął temat rekonstrukcji rządu — odparł marszałek Sejmu.

A czy za półtora roku lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty obejmie stanowisko marszałka Sejmu, jak to zapisano w umowie koalicyjnej?

- Za półtora roku będziemy w innej epoce. Ja nie widzę powodu, abyśmy mieli o tym rozmawiać. Inna spraw,a że umowa koalicyjna to nie jest Pismo Święte. Jak będzie trzeba będziemy ją renegocjować. Dzisiaj nie widzę potrzeby takiej rozmowy — odparł. 

Hołownia mówił, że teraz w koalicji prowadzone są rozmowy na temat formuły startu w wyborach do PE. Wykluczył jednocześnie start ze wspólnych list z PO, potwierdzając poniedziałkowe doniesienia „Rzeczpospolitej”.

- Mieliśmy wczoraj zarząd partii Polski 2050 i podjęliśmy decyzję, że do wyborów europejskich idziemy albo w formacie Trzeciej Drogi, albo idziemy sami - powiedział.

A czy możliwy jest start PSL z listy z KO? (obie partie należą do Europejskiej Partii Ludowej, podczas gdy Polska 2050 należy do frakcji Odnowić Europę.

- Oni (PSL) dziś mają spotkanie swojego Naczelnego Komitetu Wykonawczego — odparł Hołownia.


Hołownię spytano czy po wyborach samorządowych rozmawiał już z Donaldem Tuskiem.

- Nie. Nie było czasu. Każdy z nas jest mocno zajęty. Na pewno znajdziemy czas na to, żeby porozmawiać. Dzisiaj analizujemy wyniki, ja mam za chwilę skomplikowany Sejm, premier ma dzisiaj rząd. Nasza relacja jest zdrowa, kontakt jest, na pewno będziemy rozmawiać - odparł.

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Premier Donald Tusk o pożarach w Polsce: Nie ma powodu, by sądzić, że to siły zewnętrzne
Polityka
Michał Kolanko: Sprawa Jurgiela. Problemy PiS mogą dopiero się zaczynać
Polityka
Jacek Sasin przeprosił wyborców PiS. "Na listach znalazły się osoby niegodne zaufania"
Polityka
Komu pomoże spot Platformy? Kogo zmobilizuje sprawa krzyży w warszawskim ratuszu?
Polityka
Europoseł PiS zawieszony przez Kaczyńskiego: Śmieszne, co to za partia?