Adrian Zandberg: Ambasador Izraela powinien zostać poproszony o powrót do kraju

W Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu „dochodzi do masowego naruszania praw człowieka, łamania praw człowieka przez wojska Izraela” - ocenił Adrian Zandberg, współprzewodniczący partii Razem.

Publikacja: 04.04.2024 10:26

Adrian Zandberg, współprzewodniczący partii Razem

Adrian Zandberg, współprzewodniczący partii Razem

Foto: Lewica/Dawid Dobrogowski/mat.pras.

W poniedziałek 1 kwietnia wojsko izraelskie przeprowadziło w Strefie Gazy atak na konwój humanitarny organizacji World Central Kitchen. W wyniku ataku zginął Polak, Damian Soból z Przemyśla, obywatele Wielkiej Brytanii, Australii, Kanady i USA, a także palestyński kierowca - łącznie siedem osób. Po ataku World Central Kitchen zawiesiło działalność w regionie. Według WCK, wojsko izraelskie było poinformowane o przejeździe konwoju, a trasa została uzgodniona z IDF (Siłami Obronnymi Izraela).

Jakow Liwne, ambasador Izraela w Polsce, przekonywał w środę, że atak na konwój humanitarny był „pomyłką”, ale „takie rzeczy zdarzają się na wojnie”. W rozmowie z Kanałem Zero izraelski dyplomata nie chciał powiedzieć „przepraszam” w imieniu swojego państwa za atak w Strefie Gazy. — Ubolewamy nad tym, co się stało — deklarował jedynie.

Czytaj więcej

Ambasador nie przeprosił za atak Izraela na wolontariuszy w Strefie Gazy

Zdaniem Adriana Zandberga Polska powinna domagać się międzynarodowego śledztwa w sprawie zdarzenia w Strefie Gazy. — To jest dla mnie kluczowe. To, że pan ambasador, mówiąc najdelikatniej, jest człowiekiem aroganckim i wypowiada się w sposób nieadekwatny do tego, co się wydarzyło, to jest rzecz oczywista. Natomiast dla mnie, szczerze mówiąc, drugorzędna — mówił, pytany o możliwość wydalenia ambasadora. 

Adrian Zandberg: Za głód w Strefie Gazy odpowiada skrajnie prawicowy rząd Izraela

Według współprzewodniczącego partii Razem Jakow Liwne powinien zostać „poproszony o to, żeby wrócić do kraju po zachowaniach rządu izraelskiego, które po prostu legitymizują zbrodnie wojenne”, ponieważ „to nie jest pierwsza taka sytuacja”. — W tej sprawie chyba jasno widać, co się wydarzyło. Mieliśmy do czynienia z zabiciem ludzi, którzy przyjechali, żeby pomagać głodującym. I tego nie da się zamazać żadną retoryką, żadnymi słowami. Więc ja się dziwię ambasadorowi Izraela, że próbuje to zrobić, bo jest to po prostu z góry skazane na porażkę — ocenił.

— Dzisiaj — i słusznie — jesteśmy wszyscy poruszeni śmiercią polskiego wolontariusza i wolontariuszy z innych krajów, którzy przyjechali tam pomagać. Ale chciałem zwrócić uwagę, że to nie jest pierwsza zbrodnia, której dokonują siły zbrojne Izraela. I mamy dziś do czynienia z sytuacją taką oto, że na bardzo małym skrawku terytorium w Gazie jest stłoczona olbrzymia liczba ludzi. Ci ludzie są, po pierwsze, odcięci od pomocy medycznej, mają bardzo utrudniony dostęp do jedzenia, do czystej wody. Tam po prostu jest głód. I to nie jest przypadek, że tam ten głód ma miejsce. To jest konsekwencja działań skrajnie prawicowego rządu Izraela — tłumaczył polityk Lewicy.

Adrian Zandberg: Rząd Beniamina Netanjahu odpowiada za zbrodnie wojenne

— Polska polityka względem Izraela, tak jak względem każdego innego kraju na świecie, to powinna być polityka, która opiera się na fundamencie poszanowania praw człowieka. Dzisiaj dochodzi do masowego naruszania praw człowieka, łamania praw człowieka przez wojska Izraela na terenie Gazy i (...) na Zachodnim Brzegu — powiedział poseł. Podkreślił, że „dzisiaj Izraelem rządzi skrajnie prawicowy rząd, złożony nie tylko ze skorumpowanej formacji premiera (Beniamina) Netanjahu, ale też z fundamentalistów religijnych i skrajnej, naprawdę skrajnej, nacjonalistycznej prawicy”.

Czytaj więcej

Ostatnie nagranie zabitego w Strefie Gazy Polaka. Przyjaciel wspomina: Wyjechał, by dawać nadzieję

— To jest rząd, który prowadzi politykę wrogą prawom człowieka. To jest rząd, który, mam nadzieję, długo już Izraelem nie porządzi — oby jak najkrócej, ale to jest rząd, który odpowiada za zbrodnie wojenne. W takiej sprawie nie ma co kluczyć ani nie ma co używać jakichś omówień, bo mówimy o sytuacji, w której po prostu tysiące ludzi, cywilów, kobiet, dzieci już straciło życie w wyniku decyzji politycznych podejmowanych przez skrajnie prawicowy rząd — podsumował Adrian Zandberg.

W poniedziałek 1 kwietnia wojsko izraelskie przeprowadziło w Strefie Gazy atak na konwój humanitarny organizacji World Central Kitchen. W wyniku ataku zginął Polak, Damian Soból z Przemyśla, obywatele Wielkiej Brytanii, Australii, Kanady i USA, a także palestyński kierowca - łącznie siedem osób. Po ataku World Central Kitchen zawiesiło działalność w regionie. Według WCK, wojsko izraelskie było poinformowane o przejeździe konwoju, a trasa została uzgodniona z IDF (Siłami Obronnymi Izraela).

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Wybory samorządowe 2024: Paweł Gulewski czy Michał Zaleski? Kto wygrał w Toruniu?
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Polityka
Sutryk po ogłoszeniu wyników: Na tej kadencji Wrocław się szczęśliwie nie skończy
Polityka
Wybory samorządowe 2024: Jacek Jaśkowiak czy Zbigniew Czerwiński? Kto wygrał w Poznaniu?
Polityka
Aleksander Miszalski: Zrealizuje co obiecałem. Łukasz Gibała: Było pięciu na jednego
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Polityka
Wybory samorządowe 2024. Łukasz Gibała czy Aleksander Miszalski. Kto wygrał II turę w Krakowie? Wyniki exit poll