Damian Soból, wolontariusz z Przemyśla i inni aktywiści organizacji pomocowych, World Central Kitchen (WCK), zginęli w ataku izraelskiego drona na konwój humanitarny. Do ataku doszło mimo że Izrael znał trasę przejazdu konwoju, a jego pojazdy były wyraźnie oznaczone.
Izraelska armia przyznała, że popełniła w tej sprawie błąd. Izraelskie media podają, że do ataku doszło ponieważ, według izraelskiej armii, jednym z pojazdów poruszała się osoba uznawana przez Izrael za terrorystę.
Szymon Hołownia: Mamy prawo oczekiwać od Izraela, że cywile nie będą zabijani
- To co stało się w Strefie Gazy to rzecz absolutnie tragiczna, która oczywiście nie powinna mieć miejsca na polu walki — powiedział, proszony o komentarz w sprawie, Hołownia.
- Tragizm sytuacji podnosi jeszcze fakt, że te bezzałogowce, które dokonały tego mordu, zabiły tych ludzi, ich zadaniem była ochrona tego konwoju. W pewnym momencie doszli do wniosku że w jednym z samochodów konwoju znajduje się osoba podejrzana i zdecydowano o ataku — kontynuował marszałek Sejmu.
Czytaj więcej
Premier RP Donald Tusk zwrócił się w mediach społecznościowych do premiera Izraela Beniamina Netanjahu po ataku na wolontariuszy w Strefie Gazy, w...
- Na wojnie nie mają prawa ginąć ofiary cywilne. Jeśli giną ofiary cywilne i dzieje się to intencjonalnie, to mamy do czynienia ze zbrodnią wojenną - dodał.
- Jeśli potwierdzi się, że było to działanie intencjonalne, nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia ze zbrodnią wojenną, za którą ktoś powinien zostać ukarany — stwierdził też Hołownia.
- My dziś mamy prawo domagać się od Izraela bardzo szczegółowych wyjaśnień, mamy prawo domagać się od Izraela słowa, którego nie usłyszałem, a które powinno paść: przepraszam. Do tej pory padły słowa o żalu, o głębokim bólu, o kondolencjach, o współczuciu, a nie padło słowo, na które wszyscy czekamy — zauważył też marszałek Sejmu.
Coś jest bardzo nie tak z izraelskimi zasadami użycia broni
Hołownia przekonywał, że Polska musi uzyskać informację „czy ktoś intencjonalnie postanowił popełnić zbrodnie wojenną, czy był to jakiś błąd w szkoleniu operatora środków bezzałogowych, czy błąd popełnił funkcjonariusz wywiadu, który dostarczał dane operatorowi środków bezzałogowych”.
- Mamy prawo, przyznając Izraelowi prawo do obrony swojego terytorium, oczekiwać, że cywile nie będą zabijani. XXI wiek, to wszystko czego doświadczyliśmy, czego doświadczył również naród izraelski, to jedno wielkie wołanie o bezpieczeństwo niewinnych cywili. Mamy prawo to twardo w rozmowach z Izraelem stawiać - stwierdził Hołownia.
- To byli ludzie, którzy nieśli pomoc potrzebującym, zginęli, zostali zabici jakby za to, że chcieli komuś pomóc. Tak nie może być, to się w głowie nie mieści — mówił też marszałek Sejmu.
- My nie jesteśmy wrogiem Izraela, dajemy moralne prawo, dlaczego mielibyśmy tego nie robić, jeśli są atakowani mają prawo się bronić. Ale ten wolontariusz nie atakował Izraela, żaden z nich nie atakował Izraela. Ich śmierć woła o sprawiedliwość - podsumował.
Radosław Sikorski o śmierci wolontariuszy z World Central Kitchen w Strefie Gazy: Jeśli to się potwierdzi, to Izrael jest winien przeprosiny i odszkodowania
Z kolei szef MSZ Radosław Sikorski mówił w Brukseli, że „jeśli potwierdzi się to, o czym donosi prasa izraelska, iż atak był rozmyślny, bo sądzono, że tam jest terrorysta”, to „wrażliwość etyczna” polskiego szefa dyplomacji „nie pozwala na poświęcenie życia siedmiu cywilów, aby zabić terrorystę, który nie stanowił bezpośredniego zagrożenia”. - Coś jest bardzo nie tak z izraelskimi zasadami użycia broni, a przypominam, że zabili też już własnych zakładników - dodał.
- Jeśli jest tak, jak donosi izraelska prasa, to Izrael jest winien rodzinom tych wolontariuszy przeprosiny i odszkodowanie — podkreślił szef polskiej dyplomacji.
Włodzimierz Czarzasty do ambasadora Izraela w Polsce: Za błędy trzeba przepraszać
Do śmierci polskiego wolontariusza w Strefie Gazy odniósł się też wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, lider Nowej Lewicy.
Zwracając się do ambasadora Izraela w Polsce Czarzasty stwierdził, że "to co pan wczoraj zaprezentował było wyjątkowo aroganckie". - Jest pan jedynym mi znanym politykiem izraelskim, który doprowadzi, o ile nie zmieni Pan linii swojego postępowania, do wzrostu nastrojów antyżydowskich. To nie jest dobry pomysł. Za błędy trzeba przepraszać i je naprawiać - dodał Czarzasty.