Duda odpowiada MSZ: W sprawie ambasadorów znaczenie ma decyzja prezydenta

Elektrownia atomowa Vogtle w pobliżu Waynesboro była kolejnym miejscem na trasie wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w USA. Prezydent odniósł się też do kwestii ambasadorów.

Publikacja: 13.03.2024 20:05

Duda odpowiada MSZ: W sprawie ambasadorów znaczenie ma decyzja prezydenta

Foto: Fotorzepa/Michał Kolanko

Korespondencja z USA

Kilkanaście minut przed przybyciem prezydenta Andrzeja Dudy do elektrowni Vogtle - najnowocześniejszej siłowni jądrowej w USA opartej o jednostki AP-1000, które mają powstać też w Polsce - MSZ opublikowało oświadczenie, z którego wynikało, że 50 polskich ambasadorów zostało odwołanych ze swoich placówek, wycofano też kilkadziesiąt rekomendacji poprzedniego rządu.

We wtorek premier Donald Tusk zapowiedział "masywną" akcję w tej sprawie. Co na to wszystko Andrzej Duda? - Nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta. Fundamentalna znaczenie ma tutaj decyzja, którą podejmuje prezydent Rzeczpospolitej - powiedział w odpowiedzi na pytania dziennikarzy.

Czytaj więcej

MSZ odwoła ponad 50 ambasadorów. Sikorski podjął decyzję

Prezydent Duda zastrzega: Będą kolejne rady gabinetowe

Przed spotkaniem z mediami prezydent Duda i jego delegacja zwiedzili elektrownię, odbyły się też rozmowy z przedstawicielami firmy Westinghouse, Bachtel oraz operatora elektrowni w stanie Georgia. Prezydent podkreślał m.in. stopień zabezpieczeń w elektrowni. - Dziś zapoznawaliśmy się ze szczegółami technologii, bardzo bezpiecznej, z wielopiętrowymi systemami bezpieczeństwa. Sprawdzaliśmy jak wygląda sterowanie, zabezpieczenia dostępu do sterowni. To wszystko jest niezwykle profesjonalne. Elektrownia zatrudnia 800 osób, to jeden z największych pracodawców w regionie, tego samego należy się spodziewać w Polsce - mówił Duda, który podkreślał też, że budowa elektrowni przyczyni się też do walki ze zmianami klimatycznymi.

Czytaj więcej

MSZ odwołuje 50 ambasadorów. Kancelaria Prezydenta pyta o powód „czystek”

Prezydent mówił też o harmonogramie budowy i jego poparciu dla tego projektu. - Mówiliśmy też nie tak dawno o tym w trakcie Rady Gabinetowej, gdy zaprosiliśmy rząd po to by porozmawiać o najważniejszych inwestycjach. Inwestycje w energetykę nuklearną to był jeden z z najważniejszych tematów - mówił Duda. - Konsekwentnie działamy. Nie tylko pytam rząd o kwestię realizacji. Dziś to wiemy. Cieszę się, że pełnomocnik rządu powiedział, że w tej technologii firmy Westinghouse będzie realizowana. Trwa audyt, ale jak nam tłumaczą to dotyczy tylko kwestii harmonogramu. Są głosy, że ta inwestycja rok się opóźni. Ale generalnie przewidywaliśmy, że będzie gotowa do 2034 roku. Jeżeli będzie to nawet w 2035 roku, to mieści się w generalnych ramach tej inwestycji. Będę tego pilnował, proszę się spodziewać kolejnych rad gabinetowych - zastrzegł Duda.

Kolejnym punktem programu prezydenta będzie wizyta w Fort Stewart, również w stanie Georgia. 

Polityka
Posłowie nie wylewają za kołnierz. „Sąsiedzi dzwonią na policję, że ktoś wyje”
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Polityka
Sondaż: Co drugi młody Polak chce mniej Lewicy w rządzie
Polityka
Nowy sondaż partyjny. KO i PiS poprawiają wyniki. Duży spadek Trzeciej Drogi i Lewicy
Polityka
Śmierć Damiana Sobóla. Posłowie: zbrodnia wojenna, potrzebne sankcje na Izrael
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Polityka
Po wyborach samorządowych: Teraz oczekiwania wobec PiS rosną