Bezpartyjni zainaugurowali kampanię. Bez Konfederacji, ale hasła mają podobne

“Kradzież naszej nazwy przez Konfederację jest żałosna” - skomentowały władze Bezpartyjnych Samorządowców i rozpoczęły własną kampanię. Odcinają się od inicjatywy wspólnych list z tą partią, ale postulaty są bardzo zbieżne.

Publikacja: 19.02.2024 19:33

Konferencja Bezpartyjnych Samorządowców

Konferencja Bezpartyjnych Samorządowców

Foto: materiały prasowe

W sobotę start w wyborach samorządowych ogłosiła Konfederacja. Szefostwo tej partii ogłosiło, że planuje wspólne listy z Bezpartyjnymi Samorządowcami. Na konferencji wystąpili m.in. kandydaci na parlamentarzystów tej partii: Katarzyna Suchańska z Kielc i Dariusz Kacprzak z Warszawy. Władze Bezpartyjnych szybko odcięły się od tej inicjatywy, twierdząc, że te osoby „nie miały prawa używać marki” Bezpartyjnych.

Czytaj więcej

„Łączy nas wolność”. Konfederacja wystartuje z Bezpartyjnymi Samorządowcami

Stowarzyszenie to nie konfederacja

Teraz Bezpartyjni ogłosili start w wyborach. Samodzielnie. - Samorządowcy w ostatnich wyborach samorządowych pokazali swoją siłę. Przypominam, że startujemy z Komitetu Wyborczego Stowarzyszenie “Bezpartyjni Samorządowcy”. To komitet budowany od lat na lokalnych strukturach. Słowa stowarzyszenie nie da się pomylić z konfederacją, pamiętajmy o tym - mówił Krzysztof Maj, członek zarządu województwa dolnośląskiego z ugrupowania Bezpartyjni Samorządowcy.

Czytaj więcej

Bezpartyjni Samorządowcy czują się okradzeni. „Oni nie mogą dysponować marką”

O tym, że samorządy realizują cele, ambicje i aspiracje swoich mieszkańców, mówił podczas konferencji prasowej Cezary Przybylski, marszałek województwa dolnośląskiego i jeden z liderów Bezpartyjnych Samorządowców. – My, Bezpartyjni Samorządowcy, nie mamy centrali w Warszawie nikt nam niczego nie nakazuje i sami decydujemy jak realizować potrzeby mieszkańców. To jest nasza największa siła – tłumaczył.

Podobnie mówił w sobotę Krzysztof Bosak, prezes Ruchu Narodowego i wicemarszałek Sejmu. – Jesteśmy ludźmi, którym nikt z zewnątrz, ani z central partyjnych, ani z zagranicy, nie dyktuje tego, co mają robić w życiu społecznym. My sami decydujemy!

- Silny samorząd to silna Polska. Temu hasłu jesteśmy wierni od początku naszej działalności – stwierdził marszałek Przybylski.

Silny samorząd to silna Polska. Temu hasłu jesteśmy wierni od początku naszej działalności.

Cezary Przybylski, marszałek Dolnego Śląska

- Czy jest miejsce dla kobiet w polityce i w samorządzie? Oczywiście że tak, szczególnie w szeregach Bezpartyjnych Samorządowców. Szkoły, szpitale, drogi nie mają barw politycznych. Drogi nie naprawią się szybciej, jeżeli będziemy dyskutować czy naprawiać ma je PiS czy Platforma - powiedziała Aleksandra Sopuch. Podkreśliła też że na liście jej ugrupowania jest wiele kobiet, które będą reprezentować prawdziwe ugrupowanie Bezpartyjnych Samorządowców.

Z podobną krytyką dwóch rządzących partii wystąpiła w sobotę kielecka radna Katarzyna Suchańska.

Łączy ich Polska, dzieli – nazwa

- Federacja Bezpartyjni i Samorządowcy skupia wiele środowisk, ale nas łączy Polska – powiedział dr Marek Woch, sekretarz Ogólnopolskiej Federacji Bezpartyjni i Samorządowcy.

Podobnie mówił w sobotę Konrad Berkowicz, wiceprezes Nowej Nadziei i poseł na Sejm RP z Krakowa. – Mieszkańcy polskich miast, miasteczek potrzebują ponadpolitycznego porozumienia, które zajmie się ich codziennymi sprawami – tłumaczy. – Poza tym, że łączy nas miłość do naszych małych ojczyzn, to łączy nas wolność. Tak jest, łączy nas wolność. Co to znaczy łączy nas wolność? To znaczy przekonanie, że nasze małe ojczyzny nie mogą być, nie powinny być obiektem ideologicznych eksperymentów.

Do zarządu Bezpartyjnych wpłynęły wnioski o usunięcie Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej oraz małżeństwa Suchańskich z szeregów naszej organizacji. Przychyliliśmy się do tych wniosków.

Marek Woch, sekretarz Bezpartyjnych Samorządowców

Dr Woch podkreślił jednak odmienność dwóch organizacji. – Jesteśmy ruchem, który buduje swoje struktury od kilkunastu lat. Jedna z partii, “dokleiła” sobie ostatnio Bezpartyjnych Samorządowców do nazwy swojego komitetu. Po co to zrobili? Odpowiedź jest oczywista - bo nie wierzą we własną nazwę i własny szyld - mówił. - Po sobotniej konferencji do zarządu Bezpartyjnych wpłynęły wnioski o usunięcie Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej oraz małżeństwa Suchańskich z szeregów naszej organizacji. Przychyliliśmy się do tych wniosków - zakończył.

W sobotę start w wyborach samorządowych ogłosiła Konfederacja. Szefostwo tej partii ogłosiło, że planuje wspólne listy z Bezpartyjnymi Samorządowcami. Na konferencji wystąpili m.in. kandydaci na parlamentarzystów tej partii: Katarzyna Suchańska z Kielc i Dariusz Kacprzak z Warszawy. Władze Bezpartyjnych szybko odcięły się od tej inicjatywy, twierdząc, że te osoby „nie miały prawa używać marki” Bezpartyjnych.

Stowarzyszenie to nie konfederacja

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Młodzi samorządowcy z szansami na nowe otwarcie
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Polityka
Sondaż: Polacy nie wierzą, że Andrzej Duda może zostać liderem prawicy w Polsce?
Polityka
Nowy prezydent Krakowa będzie rządził gorzej bez Łukasza Gibały?
Polityka
"Jest pan świnią". Mariusz Kamiński wyszedł z przesłuchania komisji śledczej
Polityka
Marcin Mastalerek: Premier Tusk powinien się uczyć od prezydenta Dudy