Rządzący o decyzji Dudy ws. budżetu: Przyciski do głosowania powinny być w celach?

Prezydent Andrzej Duda podpisał 31 stycznia ustawę budżetową, a jednocześnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego, do tzw. kontroli następczej. Decyzję tę krytykują w serwisie X politycy większości rządzącej.

Publikacja: 01.02.2024 07:33

Andrzej Duda

Andrzej Duda

Foto: PAP

Prezydent wysłał budżet do Trybunału Konstytucyjnego powołując się na fakt, że w głosowaniu nad budżetem nie brali udziału Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik, których mandaty — po skazaniu ich prawomocnym wyrokiem sądu na dwa lata więzienia — wygasił marszałek Sejmu, Szymon Hołownia. Jego decyzję podważyła Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, a podtrzymała ją - w sprawie Mariusza Kamińskiego — Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN.

Z oświadczenia Kancelarii Prezydenta wynika, że prezydent będzie kierował do Trybunału wszystkie ustawy przyjęte bez uczestnictwa w obradach Sejmu Kamińskiego i Wąsika.

Posłowie większości rządzącej przypominają prezydentowi Andrzejowi Dudzie głosowanie nad budżetem w 2016 roku

Szef KPRM, Jan Grabiec, komentując decyzję prezydenta przypomniał, że „w grudniu 2016 roku posłowie PiS w Sali Kolumnowej bezprawnie uniemożliwili udział w głosowaniu nad budżetem stu kilkudziesięciu posłom opozycji”. „Prezydentowi Dudzie budżet bardzo się wtedy podobał” - dodał.

Grabiec nawiązał do głosowania nad budżetem na 2017 rok w Sali Kolumnowej, do którego doszło po rozpoczęciu okupacji sali obrad Sejmu przez ówczesną opozycję. Okupacja była następstwem wykluczenia z obrad Sejmu posła KO, Michała Szczerby, któremu marszałek Sejmu Marek Kuchciński przerwał wystąpienie i nie pozwolił zgłosić poprawki do budżetu.

Na ten sam fakt zwrócił uwagę minister sportu i turystyki, Sławomir Nitras. „Nikt z nas nie był skazany i nie utracił mandatu” - przypomniał nawiązując do wydarzeń z 2017 roku. „A prezydent Duda był ślepy” - stwierdził.

Również senator Krzysztof Kwiatkowski przypomina, że w 2016 roku PiS przyjął budżet w obecności zaledwie 236 posłów. „Uniemożliwiono wtedy głosowanie ponad 200 posłom opozycji” - przypomniał senator dodając, że „kpiną” jest sytuacja, w której prezydent kieruje do TK budżet teraz, a nie zrobił tego w 2016 roku.

Tomasz Trela po decyzji prezydenta Andrzeja Dudy ws. budżetu: Jarosław Kaczyński kazał

Grabiec ironizował też, że prezydent Duda chciałby, aby „przyciski do głosowania były instalowane w celach” nawiązując do uzasadnienia przedstawionego przez prezydenta w kwestii tego, dlaczego kieruje budżet do kontroli do TK.

Natomiast poseł Tomasz Trela z Lewicy zasugerował, że prezydent Duda wykonał polecenie Jarosława Kaczyńskiego, prezesa PiS. „Kolejny raz Duda pokazuje, że jest prezydentem partii PiS, a nie Rzeczypospolitej Polskiej. Wstyd i dziadostwo" - stwierdził.

Prezydent wysłał budżet do Trybunału Konstytucyjnego powołując się na fakt, że w głosowaniu nad budżetem nie brali udziału Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik, których mandaty — po skazaniu ich prawomocnym wyrokiem sądu na dwa lata więzienia — wygasił marszałek Sejmu, Szymon Hołownia. Jego decyzję podważyła Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, a podtrzymała ją - w sprawie Mariusza Kamińskiego — Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Spór o kasę. Kancelaria Sejmu domaga się podwyżek
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Polityka
Warszawa stolicą odsieczy dla Ukrainy. Europa się zmobilizowała
Polityka
Młodzi samorządowcy z szansami na nowe otwarcie
Polityka
Sondaż: Polacy nie wierzą, że Andrzej Duda może zostać liderem prawicy w Polsce?
Polityka
Nowy prezydent Krakowa będzie rządził gorzej bez Łukasza Gibały?