Anna Zalewska: To nie my dzielimy Polaków. My mówimy o wspólnocie

- Było nas prawie 300 tysięcy - przekonywała europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Zalewska, opowiadając o zorganizowanym przez jej partię „Proteście Wolnych Polaków” w Warszawie.

Publikacja: 12.01.2024 10:36

Anna Zalewska: To nie my dzielimy Polaków. My mówimy o wspólnocie

Foto: European Union 2023 - Source : EP/ Fred MARVAUX

Prezydent Andrzej Duda spotkał się w czwartek po południu z żonami obu byłych szefów CBA. Po zakończeniu rozmów wygłosił oświadczenie. Poinformował, że na prośbę żon Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika zdecydował, że wszczyna „postępowanie ułaskawieniowe”.

Sprawa Kamińskiego i Wąsika dla partii Jarosława Kaczyńskiego stała się elementem mobilizacji wyborców do walki o odzyskanie władzy. Prezes PiS zasugerował w trakcie „Protestu Wolnych Polaków” (tak partia nazwała swój wiec), że będą odbywać się kolejne takie demonstracje jak w czwartek, chociaż „ostateczna bitwa” ma odbyć się przy urnach wyborczych.

Czytaj więcej

PiS po "Proteście Wolnych Polaków" zapowiada kolejne demonstracje. "Ostateczna bitwa" przy urnach

Zdaniem Anny Zalewskiej marsz PiS był „imponujący”. - Rzeczywiście jest duże poruszenie. (...) Przyjeżdżali nie członkowie i sympatycy Prawa i Sprawiedliwości — choć również — ale ludzie, którzy nie godzą się na to, co się dzieje w Polsce. Telefony się urywały. Włączaliśmy dodatkowe dyżury, żeby rzeczywiście każdy, kto chciał, mógł pojechać. Było nas prawie 300 tysięcy. Takie są obliczenia. Spokojnie, merytorycznie, bez agresji — twierdziła europosłanka w Radiu Wrocław.

Anna Zalewska: Histeryczne zatrzymywanie posłów w Pałacu Prezydenckim

Pytana o sprawę Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika Zalewska stwierdziła, że „sytuacja jest jasna i klarowna”. — Panowie ministrowie są ułaskawieni, w związku z tym w żaden sposób nie można było im wygasić mandatów, a już na pewno wsadzić do więzienia — oceniła. Jej zdaniem to marszałek Sejmu Szymon Hołownia złamał prawo. — Proszę zauważyć gorliwość, histeryczne zatrzymywanie posłów w Pałacu Prezydenckim po to, żeby ich polityczni i publicznie, i przy kamerach osadzać i przemieszczać w obawie przed protestami — mówiła, choć do zatrzymania posłów w Pałacu Prezydenckim doszło bez obecności dziennikarzy.

Zalewska zapowiedziała, że po zatrzymaniu i osadzeniu w zakładach karnych Kamińskiego i Wąsika „będzie wiele postępowań”. — Wszystkie działania są niezgodne z prawem — powiedziała, podkreślając, że — jej zdaniem — okoliczności zatrzymania były „dramatyczne”.

Czytaj więcej

Ułaskawienie Kamińskiego i Wąsika. Małgorzata Paprocka: Pierwsze obowiązuje

— Wiele granic zostało przekroczonych. To są sytuacje, które właściwie są trudne do wyobrażenia. Nawet ta napaść na posłów w Pałacu Prezydenckim, pod nieobecność prezydenta. Tak naprawdę zdrada SOP-u, który komunikował się z policją. Mnóstwo granic bardzo niebezpiecznych zostało przekroczonych — oskarżała była minister edukacji. — Ale to nie my dzielimy Polaków. My mówimy o wspólnocie — zaznaczyła od razu. — „Koalicja ośmiu gwiazdek” (jak politycy PiS określają Koalicję Obywatelską - red.) przez osiem lat wmawiała Polakom, że właśnie są dwie Polski, mimo że robiliśmy wszystko, żeby pokazywać, że działamy we wspólnym interesie. Nie przestają. Przekraczają granice, na razie przy milczącej zgodzie, czy nawet poparciu większości w Parlamencie Europejskim — przekonywała Anna Zalewska.

Polityka
Wybory do PE. Czarnek: Takie postacie jak Obajtek nie mogą startować z 8. miejsca
Polityka
Dudek: PiS jest w defensywie, ale ofensywa koalicji rządowej nie jest spektakularna
Polityka
Tomasz Siemoniak ujawnia liczbę osób, przeciwko którym użyto w Polsce Pegasusa
Polityka
Rekonstrukcja rządu. Donald Tusk odwoła więcej ministrów, niż pierwotnie zapowiadano?
Polityka
Afera Pegasusa. Co ujawni w Sejmie minister Adam Bodnar?