Kaczyński na "Proteście Wolnych Polaków" wzywa do zmiany władzy [WIDEO]

Przed Sejmem trwa zorganizowany przez Prawo i Sprawiedliwość "Protest Wolnych Polaków". - Musimy za pomocą kartki wyborczej zmienić tę władzę. Zmienić tak, żeby już nie mogli wrócić. Bo to nie jest polska władza, to jest władza niemiecka - mówił pod Sejmem prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Publikacja: 11.01.2024 17:01

Organizowana przez Prawo i Sprawiedliwości manifestacja ph. "Protest Wolnych Polaków"

Organizowana przez Prawo i Sprawiedliwości manifestacja ph. "Protest Wolnych Polaków"

Foto: PAP/Przemysław Piątkowski

Demonstracja pod nazwa „Protest Wolnych Polaków” początkowo została zorganizowana w obronie „wolnych mediów” i „wolności słowa”, po przejęciu przez obecną władzę mediów publicznych.

Po wygaszeniu mandatów byłych szefów CBA Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika - skazanych prawomocnym wyrokiem sądu  na 2 lata więzienia za nadużycie uprawnień w tzw. aferze gruntowe -   i osadzeniu ich w więzieniu, zgromadzeni protestują też przeciwko niesłusznemu, ich zdaniem, postępowaniu sądów i władzy wobec tych polityków. 

W czwartek wszczęcie procedury ułaskawieniowej wobec Kamińskiego i Wąsika, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, zapowiedział prezydent Andrzej Duda.

Czytaj więcej

Sprawa Kamińskiego i Wąsika. Prezydent wszczyna postępowanie ułaskawieniowe

„Protest Wolnych Polaków”. Czarnek do Hołowni: To naród jest pana szefem

Do zgromadzonych pod Sejmem uczestników protestu przemówił były minister edukacji Przemysław Czarnek, który zarzucił marszałkowi Sejmu Szymonowi Hołowni, że „nie zna Konstytucji i potrafi nad nią tylko płakać”.

Stwierdził też, że Hołownia, przywracając zlikwidowane po 13 grudnia barierki wokół Sejmu, okazał strach przed narodem, „który jest jego szefem”.

- Ten naród sprawuje władze zwierzchnią, to ten naród jest pana szefem i ten naród pan musi przeprosić za to, że pan pogwałcił konstytucję RP — krzyczał Czarnek.

„Protest Wolnych Polaków”. Kaczyński: Wraca niemiecki imperializm

Na początku swojego wystąpienia Kaczyński stwierdził, że gdyby protest odbywał się wiosną, byłby trzykrotnie liczniejszy.

Prezes PiS mówił, że obecna władza realizuje dwa plany: Pierwszym jest zniszczenie Polski, co jest planem Unii Europejskiej, drugim — okradzenie Polski i Polaków poprzez wprowadzenie euro. Kaczyński powtarzał swoją teorię o unijnych planach pozbawienia Polski suwerenności i prawa do decydowania w najważniejszych kwestiach, i sprowadzenia Polski do statusu „kraju zamieszkiwanego przez Polaków".

Kaczyński zapowiedział organizowanie kolejnych protestów, bo, jak zapewniał, Prawo i Sprawiedliwość  i jego zwolennicy obronią Polskę. A aby ją obronić, „trzeba zmienić władzę”.

- Pamiętajmy, że to jest rząd 13 grudnia, a to jest bardzo symboliczne. Musimy to za pomocą kartki wyborczej zmienić. Zmienić tak, żeby już nie mogli wrócić. Bo to nie jest polska władza, to jest władza niemiecka — mówił Kaczyński.

Prezes PiS podkreślił, że obecnie rządzących trzeba odsunąć od władzy przy urnach wyborczych. Podał tu w wątpliwość uczciwość wyborów październikowych. -  My musimy tych urn mocno pilnować, bo jak to było w tych wyborach to nie wiadomo — mówił Jarosław Kaczyński. Zaznaczył jednak po chwili, że nie wzywa do nieuznawania wyborów.

Namawiał także tych, którzy na protest przyjechali z okolic Radomia lub Ostrołęki, by w drodze powrotnej zatrzymali się przed więzieniami, w których są Kamiński i Wąsik, i  zaprotestowali „przeciwko przetrzymywaniu naszych towarzyszy broni”.

Organizatorzy  zgłosili w Ratuszu szacunkową liczbę 50 tysięcy  uczestników protestu. Już po jego rozpoczęciu Rafał Bochenek podał najpierw liczbę 300 tysięcy, a potem 200 tysięcy uczestników.

Ratusz szacuje liczbę uczestników na 35 tysięcy.

Demonstracja pod nazwa „Protest Wolnych Polaków” początkowo została zorganizowana w obronie „wolnych mediów” i „wolności słowa”, po przejęciu przez obecną władzę mediów publicznych.

Po wygaszeniu mandatów byłych szefów CBA Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika - skazanych prawomocnym wyrokiem sądu  na 2 lata więzienia za nadużycie uprawnień w tzw. aferze gruntowe -   i osadzeniu ich w więzieniu, zgromadzeni protestują też przeciwko niesłusznemu, ich zdaniem, postępowaniu sądów i władzy wobec tych polityków. 

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Exposé Radosława Sikorskiego w Sejmie. Szef MSZ: Znaki na niebie i ziemi zwiastują nadzwyczajne wydarzenia
Polityka
Afera zegarkowa w MON. Dyrektor pisała: "Taki sobie wybrałam"
Polityka
Po słowach Sikorskiego Kaczyński ostrzega przed utratą przez Polskę suwerenności
Polityka
Konfederacja o exposé Sikorskiego: Polska polityka zmieniła klęczniki
Polityka
Wybory do Parlamentu Europejskiego. Nieoficjalnie: Jacek Kurski na listach PiS