Reklama

Kilka dni temu Jarosław Kaczyński dzwonił w nocy do prezesa TVP. "Pytałem, czy to już"

To co dzisiaj się dzieje nie jest bardzo dalekie od tego co się wydarzyło w stanie wojennym. - mówił w rozmowie z Radiem Wnet Jarosław Kaczyński.
Jarosław Kaczyński i były prezes TVP

Jarosław Kaczyński i były prezes TVP

Foto: PAP/Paweł Supernak

arb

Kaczyński mówiąc o zmianach w mediach publicznych zarzucił nowej większości bezprawne działania podejmowane wobec TVP i Polskiego Radia.

Jarosław Kaczyński o zmianach w mediach: Z punktu widzenia nowej władzy krytyka jest niedopuszczalna

- W sposób całkowicie bezprawny Telewizja Polska jest przejmowana przez obecne władze, podejmowana jest próba przejęcia. Obecne władze nie ukrywają, że z ich punktu widzenia krytyka władzy, w tym wypadku krytyka ich władzy, jest niedopuszczalna. Nie miały takiego poglądu wtedy, gdy były w opozycji — bo np. TVN niczym innym niż krytyką władzy i budowaniem urojonej rzeczywistości się nie zajmował - mówił prezes PiS.

Czytaj więcej

Spór o media publiczne. Chaos prawny i polityczny. Odpowiedzialność spada na PiS

- Zmiana (w mediach publicznych) ma to urojenie dotyczące czasu, który — w ich przekonaniu minął już na zawsze, a w naszym przekonaniu to tylko krótka przerwa — utrwalać - dodał.

Następnie Kaczyński był pytany czy — jego zdaniem — przejęcie władzy w mediach publicznych przez nową większość przebiegało zgodnie z założonym przez władze planem, czy może sytuacja wymknęła się spod kontroli.

Reklama
Reklama

- To na pewno było zaplanowane, bo różnego rodzaju operacje, w szczególności na Woronicza, wskazują na bardzo precyzyjne zaplanowanie tych operacji. Jeśli chodzi o inne elementy tego planu — proszę zwrócić uwagę, że część odbiorców telewizji naziemnej straciła możliwość odbioru, sam do takich należę. Stąd, kiedy wróciłem parę dni temu z Krakowa ok. 3 w nocy i otworzyłem telewizor i zobaczyłem, że jest brak sygnału, zadzwoniłem najpierw do jednej osoby, drugiej, nie odbierały, zadzwoniłem w końcu do samego prezesa Telewizji, prezesa (Piotra) Matyszkowicza, żeby się dowiedzieć czy to już i czy to w sposób, który został zastosowany w stanie wojennym. Ale okazało się, że to mój błąd, nie dokonałem odpowiednich zmian w swoim telewizorze — wspominał prezes PiS.

Czytaj więcej

Jak PiS na Woronicza buduje nowy mit i dlaczego TVP nie bronią dziennikarze

W nocy z 14 na 15 grudnia Emitel, operator nadajników sygnału radiowo-telewizyjnego, przełączył je na nowy standard – DVB-T2/HEVC w Polsce zachodniej. W nocy z 18 na 19 grudnia to samo stało się w Polsce wschodniej. Formalnie skończył się w ten sposób refarming cyfrowej telewizji naziemnej w Polsce. Prywatni nadawcy, których kanały dostępne drogą naziemną musiały zmienić sposób nadawania już w 2022 r., natomiast TVP na wniosek resortu spraw wewnętrznych została zwolniona z tego obowiązku do stycznia 2024 r.

- Ale to co dzisiaj się dzieje nie jest bardzo dalekie od tego co się wydarzyło w stanie wojennym. Cel jest mniej więcej ten sam — kontynuował Kaczyński.

Gdybym jakimś cudem był w tym momencie prezydentem to znalazłbym sposób na rozwiązanie tej sprawy w taki sposób, że Telewizja Publiczna nadawałaby te same programy co zwykle

Jarosław Kaczyński, prezes PiS

- Mamy taką sytuację, która ma doprowadzić do utrwalenia tej władzy i — co jest najgorsze — do zrealizowania projektu, który funkcjonuje w UE i który jeśli chodzi o Polskę ma doprowadzić do całkowitego utracenia suwerenności, niepodległości i w istocie staniemy się terenem zamieszkiwania Polaków zarządzanym z zewnątrz, a dokładnie z Brukseli, a jeszcze dokładniej z Berlina — stwierdził prezes PiS.

Reklama
Reklama

Jarosław Kaczyński: Gdybym był prezydentem TVP nadawałaby te same programy co zwykle

Kaczyński był też pytany czy prezydent Andrzej Duda mógł zrobić więcej, by powstrzymać działania władzy dotyczące mediów publicznych.

- Ja nie chcę komentować słów pana prezydenta, na podsumowanie przyjdzie czas po końcu kadencji. Gdybym jakimś cudem był w tym momencie prezydentem to znalazłbym sposób na rozwiązanie tej sprawy w taki sposób, że Telewizja Publiczna nadawałaby te same programy co zwykle, nadawaliby je ci sami ludzie — odpowiedział.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Polityka
Ceny paliw rosną. Donald Tusk odsyła do „drugiego Donalda”
Polityka
Tak rozłożyłyby się mandaty w przyszłym Sejmie. Czy to PiS z koalicjantami stworzy rząd?
Polityka
Sondaż. KO, PiS, może inna partia? Nie zapytano o deklaracje, tylko o to, kto wygra wybory
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama