Kaczyński mówiąc o zmianach w mediach publicznych zarzucił nowej większości bezprawne działania podejmowane wobec TVP i Polskiego Radia.
Jarosław Kaczyński o zmianach w mediach: Z punktu widzenia nowej władzy krytyka jest niedopuszczalna
- W sposób całkowicie bezprawny Telewizja Polska jest przejmowana przez obecne władze, podejmowana jest próba przejęcia. Obecne władze nie ukrywają, że z ich punktu widzenia krytyka władzy, w tym wypadku krytyka ich władzy, jest niedopuszczalna. Nie miały takiego poglądu wtedy, gdy były w opozycji — bo np. TVN niczym innym niż krytyką władzy i budowaniem urojonej rzeczywistości się nie zajmował - mówił prezes PiS.
Czytaj więcej
Spór o media publiczne pokazuje, jak głęboki jest konflikt ustrojowy w naszym kraju, będący efektem rządów Prawa i Sprawiedliwości. A czeka nas jes...
- Zmiana (w mediach publicznych) ma to urojenie dotyczące czasu, który — w ich przekonaniu minął już na zawsze, a w naszym przekonaniu to tylko krótka przerwa — utrwalać - dodał.
Następnie Kaczyński był pytany czy — jego zdaniem — przejęcie władzy w mediach publicznych przez nową większość przebiegało zgodnie z założonym przez władze planem, czy może sytuacja wymknęła się spod kontroli.
- To na pewno było zaplanowane, bo różnego rodzaju operacje, w szczególności na Woronicza, wskazują na bardzo precyzyjne zaplanowanie tych operacji. Jeśli chodzi o inne elementy tego planu — proszę zwrócić uwagę, że część odbiorców telewizji naziemnej straciła możliwość odbioru, sam do takich należę. Stąd, kiedy wróciłem parę dni temu z Krakowa ok. 3 w nocy i otworzyłem telewizor i zobaczyłem, że jest brak sygnału, zadzwoniłem najpierw do jednej osoby, drugiej, nie odbierały, zadzwoniłem w końcu do samego prezesa Telewizji, prezesa (Piotra) Matyszkowicza, żeby się dowiedzieć czy to już i czy to w sposób, który został zastosowany w stanie wojennym. Ale okazało się, że to mój błąd, nie dokonałem odpowiednich zmian w swoim telewizorze — wspominał prezes PiS.
Czytaj więcej
TVP nie bronią szeregowi pracownicy stacji, ale jedynie politycy PiS i milionerzy z TVP, którzy nie chcą się pożegnać z funkcjami. Protestów nie ma...
W nocy z 14 na 15 grudnia Emitel, operator nadajników sygnału radiowo-telewizyjnego, przełączył je na nowy standard – DVB-T2/HEVC w Polsce zachodniej. W nocy z 18 na 19 grudnia to samo stało się w Polsce wschodniej. Formalnie skończył się w ten sposób refarming cyfrowej telewizji naziemnej w Polsce. Prywatni nadawcy, których kanały dostępne drogą naziemną musiały zmienić sposób nadawania już w 2022 r., natomiast TVP na wniosek resortu spraw wewnętrznych została zwolniona z tego obowiązku do stycznia 2024 r.
- Ale to co dzisiaj się dzieje nie jest bardzo dalekie od tego co się wydarzyło w stanie wojennym. Cel jest mniej więcej ten sam — kontynuował Kaczyński.
Gdybym jakimś cudem był w tym momencie prezydentem to znalazłbym sposób na rozwiązanie tej sprawy w taki sposób, że Telewizja Publiczna nadawałaby te same programy co zwykle
- Mamy taką sytuację, która ma doprowadzić do utrwalenia tej władzy i — co jest najgorsze — do zrealizowania projektu, który funkcjonuje w UE i który jeśli chodzi o Polskę ma doprowadzić do całkowitego utracenia suwerenności, niepodległości i w istocie staniemy się terenem zamieszkiwania Polaków zarządzanym z zewnątrz, a dokładnie z Brukseli, a jeszcze dokładniej z Berlina — stwierdził prezes PiS.
Jarosław Kaczyński: Gdybym był prezydentem TVP nadawałaby te same programy co zwykle
Kaczyński był też pytany czy prezydent Andrzej Duda mógł zrobić więcej, by powstrzymać działania władzy dotyczące mediów publicznych.
- Ja nie chcę komentować słów pana prezydenta, na podsumowanie przyjdzie czas po końcu kadencji. Gdybym jakimś cudem był w tym momencie prezydentem to znalazłbym sposób na rozwiązanie tej sprawy w taki sposób, że Telewizja Publiczna nadawałaby te same programy co zwykle, nadawaliby je ci sami ludzie — odpowiedział.