Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz w rządzie Donalda Tuska ma być ministrem obrony.
Czytaj więcej
Zazwyczaj w polityce liczy się 100 dni nowego rządu. Jednak dla formującego się gabinetu Donalda Tuska kluczowe ma być 400 dni.
Lider PSL w porannej rozmowie w RMF FM mówił o swoich kompetencjach do kierowania resortem obrony. - Jestem od 8 lat chyba najdłużej funkcjonującym członkiem Rady Bezpieczeństwa Narodowego - mówił. - Bezpieczeństwem państwa jako polityk, lider partii interesuje się od zawsze i o tym też mówiliśmy - dodał.
Pytany o kontrakty na zakup broni podpisane przez przedstawicieli PiS, Kosiniak-Kamysz powiedział, że w dwóch obszarach trzeba kontrakty podtrzymać - energetyczne i modernizujące armię.
- Oczywiście weryfikacja, sprawdzenie, postępowania, czy wszystko było zgodne ze standardami, co można jeszcze uzyskać, czy można coś renegocjować, czy Polska może więcej uzyskać - zapowiedział.
Robert Mazurek przypomniał Kosiniakowi-Kamyszowi, że był przeciwnikiem powstania Wojsk Obrony Terytorialnej i mówił o tym, że to prywatne wojsko Antoniego Macierewicza.
Kosiniak-Kamysz: WOT będzie doceniony za naszych rządów
- W tym momencie, kiedy wypowiadałem te słowa, to w istocie tak to się formułowało. My zgłaszaliśmy wtedy poprawkę, że te wojska nigdy nie mogą być użyte przeciwko obywatelom polskim. Ta poprawka została odrzucona. Wycofuję się po tym, co się wydarzyło w ostatnich latach. Widziałem zaangażowanie wojsk obrony terytorialnej, one się sprawdziły. Jedno trzeba zrobić, powinny nie podlegać ministrowi obrony narodowej, tylko powinny wyjść w struktury zarządzane i nadzorowane przez dowódców, przez wojska - powiedział Kosiniak-Kamysz.
Czytaj więcej
Większość Polaków uważa, że siły zbrojne mogą liczyć nawet 300 tysięcy żołnierzy. Takie duże wojsko chciało budować Prawo i Sprawiedliwość.
- To, że polityk, i to też jest rzadkie moim zdaniem, potrafi powiedzieć: "myliłem się, myślałem, że to potoczy się inaczej" - mówił. - Też trzeba pamiętać, że nie były przyjmowane nasze poprawki, nasze stanowisko nie było realizowane, więc mogliśmy być sceptyczni. Ale chciałbym kiedyś usłyszeć ze strony tych, którzy są jeszcze dzisiaj w obozie rządzącym, cokolwiek takiego o nas - dodał.
- Chcę powiedzieć wyraźnie, że podczas naszych rządów będą wojska obrony terytorialnej również doceniane - zapowiedział.