Morawiecki skomentował w ten sposób głosowanie w PE w kórym PE 291 głosami "za" przy 274 głosach "przeciw" i 44 wstrzymujących się od głosu przyjął sprawozdanie Komisji Spraw Konstytucyjnych (AFCO) PE.
Czytaj więcej
"Przyjęcie przez Parlament Europejski sprawozdania apelującego o zmiany traktatów w UE nie ma żadnych skutków. Właściwie tylko w Polsce - za sprawą...
Proponowane zmiany w traktatach mają ograniczyć prawo weta w Unii Europejskiej i zwiększyć liczbę obszarów, w których UE podejmowałaby decyzje większością kwalifikowaną. Głosowanie w PE ma jednak wymiar tylko symboliczny, ponieważ wszelkie decyzje o zmianach traktatów muszą zapaść przy jednogłośnej zgodzie wszystkich państw członkowskich UE.
PiS od pewnego czasu alarmuje jednak, ze zmiany te mogą ograniczyć suwerenność Polski, czy nawet - jak mówił Jarosław Kaczyński - prowadzić do "anihilacji" państwa polskiego.
Czytaj więcej
Przemówienia Jarosława Kaczyńskiego przy okazji Święta Niepodległości pokazują nam, jaką opozycją będzie Prawo i Sprawiedliwość oraz jak będzie wyg...
Mateusz Morawiecki: Czy chcecie państwo, aby Bruksela decydowała o tym co mamy jeść?
- To sprawa niezwykłej wagi. Z list KO startowali posłowie, europosłowie, którzy dostali się do europarlamentu i wbrew zapowiedziom Donalda Tuska niestety głosowali za tym, by przeszła ta procedura, która dotyczy zmiany traktatów - powiedział Morawiecki. Europosłowie KO zagłosowali przeciw sprawozdaniu - poparli je natomiast europosłowie, którzy w wyborach do PE startowali z list Koalicji Europejskiej wraz z KO - m.in. Leszek Miller czy Włodzimierz Cimoszewicz, a także Róża Thun, która już w czasie obecnej kadencji PE odeszła z PO do Polski 2050.
Donald Tusk przestraszył się tego i powiedział, że europarlamentarzyści będą głosowali przeciw tej regulacji, po tym jak usłyszał co my mówimy
- Ta zmiana traktatów wiąże się z fundamentalną sprawą dla Polski, zasadniczym zagrożeniem dla Polski. Czy chcecie państwo, aby to Bruksela decydowała o tym, czy policja obcego państwa może wjeżdżać na terytorium Polski i aresztować polskich obywateli. Albo czy chcecie państwo aby to Bruksela decydowała o tym jaka ma być wysokość podatku od małych i średnich firm? Czy chcemy, żeby ktoś w Brukseli decydował o tym co mamy jeść, jakimi samochodami mamy jeździć, czy mamy wyłączyć z użytkowania samochody spalinowe? Albo że na przykład bezpieczeństwo polskie będzie zależało od widzimisię kogoś w Berlinie czy Brukseli? - pytał Morawiecki.
- Sądzę, że ogromna większość Polaków, wszyscy polscy patrioci tego nie chcą. Ale niestety wybrani z list KO europosłowie zagłosowali za zmianami traktatów, które idą w tym kierunku - dodał (w rzeczywistości europosłowie Ci wystartowali z list Koalicji Europejskiej i Wiosny Roberta Biedronia - red.).
Europosłowie KO głosowali przeciw raportowi Komisji. Morawiecki: Sprytnie się podzielili
- To niezwykle poważny moment w naszej historii. Jeśli dojdzie do tej zmiany, a ten walec europejski, walec brukselski potrafi wszystkich przemielić. W ostatnich latach tylko Polska i Węgry potrafiły się wystawić UE, potrafiły się postawić KE. Jak zabraknie rządu, który twardo stawia polskie sprawy to będą potrafili przemielić wszystkich innych w sposób całkowity - ostrzegł premier.
- A wtedy państwo polskie, w takiej formie ustrojowej, w jakiej znamy i kochamy Polskę, po prostu przestałoby istnieć - kontynuował.
- Niestety do tego prowadzą te zmiany traktatowe - przekonywał dodając, że "nie jest to przesada". Następnie premier ostrzegał, że po zmianach traktatów UE mogłaby np. zamknąć polskie kopalnie, czy elektrownię w Turowie.
- Donald Tusk przestraszył się tego i powiedział, że europarlamentarzyści będą głosowali przeciw tej regulacji, po tym jak usłyszał co my mówimy na ten temat. Sprytnie się policzyli i część głosowała za tym, a część przeciw. Po to żeby znów mamić Polaków, oszukiwać Polaków, jaki jest ich prawdziwy cel - mówił też Morawiecki.
Za raportem komisji w PE głosowało łącznie dziewięciu europosłów z Polski.