Joe Biden potępia ataki izraelskich osadników na Palestyńczyków

Prezydent USA Joe Biden powiedział, że Izrael ma prawo odpowiedzieć na atak Hamasu z 7 października, ale musi zrobić wszystko, by chronić cywilów.

Publikacja: 26.10.2023 01:25

Prezydent USA Joe Biden

Prezydent USA Joe Biden

Foto: Drew Angerer / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFP

Prezydent Stanów Zjednoczonych wystąpił w Białym Domu na wspólnej z premierem Australii Anthonym Albanesem konferencji prasowej.

Amerykański prezydent wypowiedział się przeciwko atakom izraelskich osadników na Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu. Joe Biden stwierdził, że ataki "ekstremistycznych osadników" stanowią "dolewanie benzyny do ognia". Prezydent zaznaczył, że izraelscy osadnicy atakują Palestyńczyków w miejscach, w których tamci mają prawo być - To się musi zakończyć. Oni muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności. To musi się skończyć teraz - oświadczył Biden.

Czytaj więcej

Erdogan zmienia plany i nie odwiedzi Izraela. Mówi, że Hamas to nie terroryści

Rośnie przemoc na Zachodnim Brzegu

Jak zaznacza agencja AP, po ataku Hamasu na Izrael, przeprowadzonym 7 października, nasiliła się przemoc izraelskich osadników wobec Palestyńczyków. Według palestyńskich władz, w wyniku tych ataków zginęli Palestyńczycy. Grupy obrońców praw człowieka relacjonowały, że osadnicy podpalali samochody i zaatakowali kilka społeczności Beduinów, zmuszając mieszkańców do ucieczki w inne rejony.

Według West Bank Protection Consortium, od 7 października setki Palestyńczyków zostały przymusowo wysiedlone z Zachodniego Brzegu w wyniku przemocy ze strony osadników, zaś w 2022 roku takich osób było 1100. West Bank Protection Consortium to platforma państw Unii Europejskiej wspierających wysiłki na rzecz poprawy sytuacji humanitarnej na Zachodnim Brzegu, w ramach której kraje współpracują z organizacjami pozarządowymi.

Po ataku Hamasu na Izrael, gdy izraelskie siły zbrojne walczą z palestyńskimi bojownikami, nastąpił wzrost przemocy na Zachodnim Brzegu.

Czytaj więcej

Emir Kataru: Nie zachowujmy się tak, jakby życie dzieci z Palestyny się nie liczyło

Konflikt izraelsko-palestyński. Joe Biden wskazuje na rozwiązanie dwupaństwowe

Na konferencji prasowej Joe Biden kolejny raz potępił atak Hamasu na Izrael, w wyniku którego zginęło 1400 osób. Prezydent USA ocenił, że jednym z celów Hamasu było zniweczenie wysiłków Stanów Zjednoczonych na rzecz normalizacji stosunków Izraela z niektórymi arabskimi sąsiadami tego państwa, w tym z Arabią Saudyjską.

Zdaniem Joe Bidena, po zakończeniu konfliktu Izrael-Hamas, Izraelczycy, Palestyńczycy i ich partnerzy muszą wykonać wysiłek na rzecz znalezienia rozwiązania dwupaństwowego.

- Izraelczycy i Palestyńczycy w jednakowym stopniu zasługują na życie obok siebie w bezpieczeństwie, godności i pokoju - powiedział Biden. - Gdy ten kryzys się zakończy, musi pojawić się wizja przyszłości. Naszym zdaniem, to musi być rozwiązanie dwupaństwowe - podkreślił.

Inwazja Izraela na Strefę Gazy. Biden zaprzecza doniesieniom mediów ws. rzekomych nacisków

W środę prezydent USA odniósł się też do doniesień na temat swoich rzekomych nacisków na premiera Izraela Benjamina Netanjahu. Amerykańskie media podawały, że Biden wzywał Netanjahu, by Izrael wstrzymał inwazję lądową na Strefę Gazy do momentu, aż przetrzymywani przez Hamas zakładnicy (ponad 200 osób, w tym nieletni) zostaną uwolnieni.

Czytaj więcej

Hezbollah debatował z Hamasem i Islamskim Dżihadem jak wygrać z Izraelem

Biden zaprzeczył tym doniesieniom. Powiedział, że w rozmowie z Netanjahu wskazał, że jeśli jest to możliwe, to należy bezpiecznie wydostać zakładników. - Ale tego nie żądałem. Powiedziałem mu, że jeśli to realne, to należy to zrobić - dodał.

W Strefie Gazy giną cywile. Biden mówi, że Izrael musi przestrzegać praw prowadzenia wojny

Izrael od 7 października, czyli od czasu ataku Hamasu na terytorium Izraela, prowadzi ataki odwetowe na Strefę Gazy. Według strony palestyńskiej w atakach tych zginęło ponad 6,5 tys. Palestyńczyków, głównie cywilów, w tym ponad 2,3 tys. dzieci. Joe Biden poddał te liczby w wątpliwość.

- Nie wiem, czy Palestyńczycy mówią prawdę o liczbie zabitych. Jestem pewien, że zginęli niewinni ludzie i jest to cena prowadzenia wojny - oświadczył. - Ale nie mam zaufania do liczb, które podają Palestyńczycy - zaznaczył.

Czytaj więcej

Izraelska armia pokazuje, że Hamas ma paliwo, którego brakuje szpitalom w Gazie

Prezydent USA powiedział też, że Izrael ma nie tylko prawo, ale i odpowiedzialność, by odpowiedzieć na atak Hamasu. Biden zarzucił rządzącemu de facto Strefą Gazy Hamasowi ukrywanie się za palestyńskimi cywilami. Dodał też, że Izrael - który od blisko trzech tygodni bombarduje Strefę Gazy - musi przestrzegać praw prowadzenia wojny i robić wszystko, co tylko się da, by chronić niewinnych cywilów.

- Izrael powinien być niezwykle ostrożny, by mieć pewność, że koncentruje się na ściganiu ludzi, którzy propagują tę wojnę - mówił Joe Biden.

Prezydent Stanów Zjednoczonych wystąpił w Białym Domu na wspólnej z premierem Australii Anthonym Albanesem konferencji prasowej.

Amerykański prezydent wypowiedział się przeciwko atakom izraelskich osadników na Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu. Joe Biden stwierdził, że ataki "ekstremistycznych osadników" stanowią "dolewanie benzyny do ognia". Prezydent zaznaczył, że izraelscy osadnicy atakują Palestyńczyków w miejscach, w których tamci mają prawo być - To się musi zakończyć. Oni muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności. To musi się skończyć teraz - oświadczył Biden.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
23 najbardziej szalonych europosłów. Na liście dwa nazwiska z Polski
Polityka
Białoruś i Rosja zdradziły sojusznika. „Mając takich przyjaciół, nie potrzeba wrogów”
Polityka
Dwa sondaże z Izraela: Beniamin Netanjahu może je przyjąć z mieszanymi odczuciami
Polityka
Sondaż: Partia Konserwatywna przegrywa już nie tylko z Partią Pracy
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Polityka
Donald Trump miał powiedzieć o Ukrainie: Nigdy nie będą stać przy nas
Polityka
Radykalne partie zdobywają niemiecką scenę polityczną. Czas skrajnej lewicy i prawicy