Według prezydenta Izraela Jicchaka Herzoga, terroryści Hamasu, którzy wdarli się do Izraela, mieli przy sobie instrukcje dotyczące produkcji broni chemicznej.

Siły Izraela twierdzą, że odkryły materiały przy ciałach zabitych terrorystów w kibucu Be'eri, gdzie około 20 proc. z 1100 mieszkańców zostało zabitych lub porwanych.

Dokumenty, wraz ze schematami, zostały pokazane stacji Sky News przez prezydenta Herzoga podczas wywiadu opublikowanego w niedzielę wieczorem.

Czytaj więcej

CNN: USA chcą opóźnić inwazję lądową Izraela na Strefę Gazy

- To materiały Al-Kaidy. Oficjalny materiał Al-Kaidy. Mamy do czynienia z ISIS, Al-Kaidą i Hamasem - powiedział Herzog. "Tak szokująca jest sytuacja, w której przyglądamy się instrukcjom, jak działać i jak stworzyć rodzaj nieprofesjonalnej broni chemicznej z cyjankiem - dodał.

Dane wywiadowcze, które zostały odtajnione, pokazują składniki potrzebne do stworzenia bomby chemicznej. Stacja Sky News w swoim materiale rozmyła prezentowane dokumenty.

Prezydent Izraela rozumie wściekłość obywateli po ataku Hamasu

Prezydent Herzog został zapytany, czy rozumie, dlaczego wielu Izraelczyków jest wściekłych i czuje, że zostali zawiedzeni przez rząd i siły bezpieczeństwa.

- Absolutnie. Słyszę to przez cały dzień. Słyszę to od rodzin przez cały dzień i słyszę to od uchodźców, tych, którzy musieli wyjechać i są teraz w hotelach i innych miejscach w całym kraju. Ludzie są bardzo, bardzo sfrustrowani i wyraźnie bardzo źli. I słusznie - powiedział.

Jednocześnie prezydent nie wskazałby bezpośrednio na premiera Netanjahu, jako winnego obecnej sytuacji. 

Czytaj więcej

Netanjahu ostrzega Hezbollah przed rozpoczynaniem wojny z Izraelem

- Ponieważ jesteśmy w stanie wojny, ponieważ musimy zwyciężyć, ponieważ powstajemy jak lew, ponieważ musimy bronić naszych ludzi i zmieniać rzeczywistość, zajmiemy się tym wszystkim po wojnie - mówił.

Izraelskie bombardowania Strefy Gazy

Herzog odrzucił oskarżenia, że izraelskie bombardowania Strefy Gazy mają nieproporcjonalny wpływ na ludność cywilną i argumentował, że Izrael nie ma innego wyboru, jak tylko wyeliminować Hamas.

- To nieprawda. Mamy realne cele. Mówimy, że chcemy zniszczyć infrastrukturę wojskową Hamasu. Powiedzieliśmy to wyraźnie. Jesteśmy ostrożni. Minęły już dwa tygodnie, a my nie działaliśmy w terenie, ponieważ jesteśmy ostrożni - tłumaczył. - Płaczę za życiem Palestyńczyków, ale przede wszystkim płaczę za życiem mojego narodu - dodał.

Według palestyńskiego Ministerstwa Zdrowia, w ciągu 16 dni izraelskich nalotów zginęło ponad 4500 osób.

Czytaj więcej

Izrael znów wzywa Palestyńczyków do ewakuacji z północy Strefy Gazy. I grozi

Organizacja Narodów Zjednoczonych i inne organizacje humanitarne działające w Strefie Gazy stwierdziły, że panuje tam kryzys humanitarny, ale Herzog stwierdził, że "większość Strefy Gazy" "funkcjonuje".

- Problem polega na tym, że część infrastruktury, część pomocy została przejęta przez Hamas. Bardzo łatwo jest zrzucić winę na Izrael - powiedział.

Co się stanie ze Strefą Gazy?

Zapytany o to, co stanie się ze Strefą Gazy, jeśli Izrael osiągnie swoje cele i zlikwiduje Hamas, Herzog powiedział, że jest to decyzja Beniamina Netanjahu.

- Ludzie zadają sobie poważne pytania. Czy to możliwe? Czy mogę zawrzeć pokój z sąsiadem, który chce odciąć głowy moim dzieciom? Czy jest to wykonalne? - mówił. 

- Nie mogę się tym zajmować (rozwiązaniem dwupaństwowym - red.) teraz, gdy mój naród krwawi, cierpi i jest w agonii - dodał.

- Zawsze myślę o tym, jaką wizję możemy stworzyć. Wierzę w integrację Izraela w regionie. W ramach tego procesu musimy znaleźć sposób na dalsze życie z Palestyńczykami, ale nie wtedy, gdy świętują oni fakt, że tak wiele tysięcy Izraelczyków ginie w najbardziej przerażającym ataku terrorystycznym w dzisiejszych czasach - stwierdził prezydent Izraela.