Według prezydenta Izraela Jicchaka Herzoga, terroryści Hamasu, którzy wdarli się do Izraela, mieli przy sobie instrukcje dotyczące produkcji broni chemicznej.
Siły Izraela twierdzą, że odkryły materiały przy ciałach zabitych terrorystów w kibucu Be'eri, gdzie około 20 proc. z 1100 mieszkańców zostało zabitych lub porwanych.
Dokumenty, wraz ze schematami, zostały pokazane stacji Sky News przez prezydenta Herzoga podczas wywiadu opublikowanego w niedzielę wieczorem.
Czytaj więcej
Stacja CNN informuje, powołując się na dwa źródła bliskie administracji Joe Bidena, że Waszyngton naciska na Izrael, by opóźnić planowaną inwazję n...
- To materiały Al-Kaidy. Oficjalny materiał Al-Kaidy. Mamy do czynienia z ISIS, Al-Kaidą i Hamasem - powiedział Herzog. "Tak szokująca jest sytuacja, w której przyglądamy się instrukcjom, jak działać i jak stworzyć rodzaj nieprofesjonalnej broni chemicznej z cyjankiem - dodał.
Dane wywiadowcze, które zostały odtajnione, pokazują składniki potrzebne do stworzenia bomby chemicznej. Stacja Sky News w swoim materiale rozmyła prezentowane dokumenty.
Prezydent Izraela rozumie wściekłość obywateli po ataku Hamasu
Prezydent Herzog został zapytany, czy rozumie, dlaczego wielu Izraelczyków jest wściekłych i czuje, że zostali zawiedzeni przez rząd i siły bezpieczeństwa.
- Absolutnie. Słyszę to przez cały dzień. Słyszę to od rodzin przez cały dzień i słyszę to od uchodźców, tych, którzy musieli wyjechać i są teraz w hotelach i innych miejscach w całym kraju. Ludzie są bardzo, bardzo sfrustrowani i wyraźnie bardzo źli. I słusznie - powiedział.
Jednocześnie prezydent nie wskazałby bezpośrednio na premiera Netanjahu, jako winnego obecnej sytuacji.
Czytaj więcej
Hezbollah popełni "błąd swojego życia", jeśli rozpocznie wojnę z Izraelem - zapowiedział w niedzielę premier Beniamin Netanjahu.
- Ponieważ jesteśmy w stanie wojny, ponieważ musimy zwyciężyć, ponieważ powstajemy jak lew, ponieważ musimy bronić naszych ludzi i zmieniać rzeczywistość, zajmiemy się tym wszystkim po wojnie - mówił.
Izraelskie bombardowania Strefy Gazy
Herzog odrzucił oskarżenia, że izraelskie bombardowania Strefy Gazy mają nieproporcjonalny wpływ na ludność cywilną i argumentował, że Izrael nie ma innego wyboru, jak tylko wyeliminować Hamas.
- To nieprawda. Mamy realne cele. Mówimy, że chcemy zniszczyć infrastrukturę wojskową Hamasu. Powiedzieliśmy to wyraźnie. Jesteśmy ostrożni. Minęły już dwa tygodnie, a my nie działaliśmy w terenie, ponieważ jesteśmy ostrożni - tłumaczył. - Płaczę za życiem Palestyńczyków, ale przede wszystkim płaczę za życiem mojego narodu - dodał.
Według palestyńskiego Ministerstwa Zdrowia, w ciągu 16 dni izraelskich nalotów zginęło ponad 4500 osób.
Czytaj więcej
Palestyńczycy mieszkający w Strefie Gazy po raz kolejny otrzymali wezwania do ewakuacji z północnej części Strefy Gazy. Pierwszy taki apel Izrael s...
Organizacja Narodów Zjednoczonych i inne organizacje humanitarne działające w Strefie Gazy stwierdziły, że panuje tam kryzys humanitarny, ale Herzog stwierdził, że "większość Strefy Gazy" "funkcjonuje".
- Problem polega na tym, że część infrastruktury, część pomocy została przejęta przez Hamas. Bardzo łatwo jest zrzucić winę na Izrael - powiedział.
Co się stanie ze Strefą Gazy?
Zapytany o to, co stanie się ze Strefą Gazy, jeśli Izrael osiągnie swoje cele i zlikwiduje Hamas, Herzog powiedział, że jest to decyzja Beniamina Netanjahu.
- Ludzie zadają sobie poważne pytania. Czy to możliwe? Czy mogę zawrzeć pokój z sąsiadem, który chce odciąć głowy moim dzieciom? Czy jest to wykonalne? - mówił.
- Nie mogę się tym zajmować (rozwiązaniem dwupaństwowym - red.) teraz, gdy mój naród krwawi, cierpi i jest w agonii - dodał.
- Zawsze myślę o tym, jaką wizję możemy stworzyć. Wierzę w integrację Izraela w regionie. W ramach tego procesu musimy znaleźć sposób na dalsze życie z Palestyńczykami, ale nie wtedy, gdy świętują oni fakt, że tak wiele tysięcy Izraelczyków ginie w najbardziej przerażającym ataku terrorystycznym w dzisiejszych czasach - stwierdził prezydent Izraela.