U premiera Morawieckiego na bogato. Budżet jego kancelarii przebił sufit

Po raz pierwszy w historii roczny budżet Kancelarii Premiera ma przebić barierę 2 mld zł. Zdaniem rządu wydatki są uzasadnione, opozycja uważa inaczej.

Aktualizacja: 06.10.2023 06:18 Publikacja: 06.10.2023 03:00

Kancelaria Mateusza Morawieckiego twierdzi, że jej budżet jest uzasadniony rosnącą liczbą zadań

Kancelaria Mateusza Morawieckiego twierdzi, że jej budżet jest uzasadniony rosnącą liczbą zadań

Foto: Radek Pietruszka/pap

2,069 mld zł – tyle dokładnie w 2024 roku mają wynosić wydatki Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Tak wynika z projektu ustawy budżetowej, która przed tygodniem wpłynęła do Sejmu. Oznacza to, że po raz pierwszy budżet KPRM ma przekroczyć psychologiczną barierę 2 mld zł. W dodatku, w stosunku do roku poprzedniego ma wzrosnąć aż o jedną trzecią. Na 2023 rok wydatki KPRM zaplanowano bowiem na 1,54 mld zł.

Planowany na przyszły rok wzrost nie jest jednak rekordowy, bo już dwukrotnie budżet podwajał się rok do roku. W latach 2021–2022 wzrósł z 379,7 mln zł do 843,3 mln, następnie podwoił się do obecnego poziomu 1,54 mld. W porównaniu z wydatkami za rządów PO–PSL zaś kwota planowana na przyszły rok ma wzrosnąć aż 16-krotnie. W ustawie budżetowej na 2015 rok wydatki Kancelarii Premiera zaplanowano w wysokości 125,1 mln zł i był to najwyższy poziom w całym okresie rządów tamtej koalicji.

Budżet KPRM w latach 2021–2023 co roku się podwajał

Tak szybki wzrost jest chętnie komentowany przez opozycję. Np. podczas prac nad ustawą budżetową na 2023 rok, gdy wydatki KPRM zaplanowano na „tylko” 1,54 mld zł, posłowie KO emocjonowali się nimi równie mocno, co dotacją 2,7 mld zł na media publiczne. – Świetnie rozumiecie hasło Jerzego Urbana: rząd się sam wyżywi. A co dla obywateli i dla przedsiębiorców? – pytała Mirosława Nykiel z KO.

Czytaj więcej

Jest nowe oświadczenie majątkowe Morawieckiego. Co ma i ile zaoszczędził?

Powód podwyżek? Na pytania „Rzeczpospolitej” dotyczące przyszłorocznego budżetu nie odpowiedziało Centrum Informacyjne Rządu. Jednak w przeszłości obszernie tłumaczyło np. powody wysokiego budżetu KPRM na 2023 rok.

Zdaniem CIR, „w budżecie KPRM uwzględnione zostały środki nie tylko na funkcjonowanie samego urzędu – co stanowi zaledwie 20 proc. budżetu – ale także na jednostki nadzorowane, takie jak Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych czy Narodowy Instytut Wolności”. CIR wyliczało, że na RARS miało pójść w 2023 roku 818 mln zł, a na NIW – niemal 200 mln zł. I wyjaśniało, że utrzymywanie na wysokim poziomie rezerw strategicznych jest istotne w dobie konfliktu w Ukrainie.

Rosną wydatki na działalność Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych

Zgodnie z wyjaśnieniami CIR w ostatnich latach wzrosła też liczba zadań, które realizuje KPRM, bo został do niej włączony m.in. pion europejski z Ministerstwa Spraw Zagranicznych czy pion polonijny z Senatu, a także zwiększyła się liczba jednostek nadzorowanych, również tych, przypisanych wcześniej do innych ministerstw.

Czytaj więcej

Jacek Nizinkiewicz: Dlaczego jest drogo i niebezpiecznie, czyli jak PiS tworzy iluzję bezpieczeństwa

Po zapoznaniu się z projektem budżetu KPRM na przyszły rok można dojść do wniosku, że głównym powodem wzrostu jest zwiększenie wydatków na działalność Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych – z 817,8 mln do 1,34 mld zł.

Te wyjaśnienia nie przekonują jednak opozycji. – Część rzekomo nowych zadań KPRM została już przejęta kilka lat temu, więc nie powinny być one powodem dalszych wzrostów budżetu – zauważa poseł KO Marek Sowa. – Podwyższenie wydatków jest też tłumaczone przez CIR zwiększeniem liczby jednostek nadzorowanych przez KPRM, jednak niektóre, jak nowe rządowe instytuty, są niepotrzebne i dublują zadania już realizowane przez ministerstwa. W KPRM szybko rośnie zatrudnienie, ma też wyjątkowo liczne kierownictwo – wylicza.

Innym instytucjom państwowym budżet też rośnie

I rzeczywiście, w ustawie budżetowej w części dotyczącej KPRM istnieje rozdział 75001 „urzędy naczelnych i centralnych organów administracji rządowej”, w którym określane są koszty urzędu, jak wynagrodzenia, podróże służbowe czy wydatki na inwestycje. Na 2024 rok zaplanowano na to 312,9 mln zł. Za rządów PO–PSL takie wydatki nie przekraczały 100 mln zł.

Rośnie zresztą nie tylko budżet KPRM, lecz również pozostałych kluczowych instytucji państwowych. Np. na Kancelarię Sejmu w przyszłym roku ma pójść rekordowa kwota 765,3 mln zł. Za rządów PO–PSL jej budżet zamykał się w 500 mln zł, a później poszedł w górę, co tłumaczono m.in. budową nowego budynku komisji sejmowych. Kiedy oddano go do użytku, budżetu jednak wcale nie zmniejszono.

Czytaj więcej

Nowy sondaż: PiS traci i nie ma większości nawet z Konfederacją. KO poprawia wynik

274,3 mln zł mają wynieść z kolei wydatki Kancelarii Prezydenta. To o 28 mln zł więcej niż w obecnym roku, a za czasów prezydentury Bronisława Komorowskiego budżet jego kancelarii wynosił około 170 mln zł.

Zdaniem Marka Sowy ustalanie budżetów kluczowych instytucji politycznych to dziś „jazda bez trzymanki”. – Nie kierują się one racjonalną gospodarką budżetową, bo od kilku lat cały aparat państwa jest nastawiony na działanie w interesie partii rządzącej – przekonuje.

2,069 mld zł – tyle dokładnie w 2024 roku mają wynosić wydatki Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Tak wynika z projektu ustawy budżetowej, która przed tygodniem wpłynęła do Sejmu. Oznacza to, że po raz pierwszy budżet KPRM ma przekroczyć psychologiczną barierę 2 mld zł. W dodatku, w stosunku do roku poprzedniego ma wzrosnąć aż o jedną trzecią. Na 2023 rok wydatki KPRM zaplanowano bowiem na 1,54 mld zł.

Planowany na przyszły rok wzrost nie jest jednak rekordowy, bo już dwukrotnie budżet podwajał się rok do roku. W latach 2021–2022 wzrósł z 379,7 mln zł do 843,3 mln, następnie podwoił się do obecnego poziomu 1,54 mld. W porównaniu z wydatkami za rządów PO–PSL zaś kwota planowana na przyszły rok ma wzrosnąć aż 16-krotnie. W ustawie budżetowej na 2015 rok wydatki Kancelarii Premiera zaplanowano w wysokości 125,1 mln zł i był to najwyższy poziom w całym okresie rządów tamtej koalicji.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
„Rzecz w tym”. Wyborcy oczekują rozwoju i rozliczeń. Dlaczego Tusk tłumaczy się z wypuszczenia Romanowskiego
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Polityka
Marcin Romanowski chce pozwać Donalda Tuska. „Sceny jak z gangsterskiego filmu”
Polityka
Politycy PiS o koalicji rządzącej. „Myśleliśmy, że to mafia, a to gang Olsena”
Polityka
Marek Kozubal: Wiatraczek do chłodzenia dla Bosaka, czyli jak wojsko ma walczyć z anarchią
Polityka
Kurski i nie tylko. Europejski problem PiS