Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. USA informują, że jednostki Grupy Wagnera nadal znajdują się na terytorium...
- Komitet Rady Ministrów ds. Bezpieczeństwa i Spraw Obronnych zebrał się ze względu na sytuację na Białorusi, gdzie przebywa około 8 tys. żołnierzy Grupy Wagnera. To jest groźne dla Ukrainy, potencjalnie groźne dla Litwy, ale także dla Polski - mówił na konferencji prasowej Jarosław Kaczyński.
Wicepremier zapowiedział, że kolejnym posiedzeniom Komitetu będzie przewodniczył szef MON Mariusz Błaszczak.
- Możemy mieć do czynienia z kolejnymi elementami wojny hybrydowej. Dlatego zostały podjęte decyzje o wzmocnieniu naszej obrony na wschodniej granicy poprzez liczebne zwiększenie funkcjonariuszy i żołnierzy, którzy chronią polską granicę, a także różnego rodzaju umocnienia - mówił prezes PiS.
Polski wzmocni wschodnią granicę
- Zostały podjęte decyzje odnoszące się do wzmocnienia naszej obrony na wschodniej granicy - zarówno jeśli chodzi o przedsięwzięcia doraźne i o charakterze trwałym. Odnosi się to zarówno do wzmocnienia sił, które będą tam stale obecne jak i zwiększenia ilości różnego rodzaju przeszkód i umocnień, które mają chronić naszą granicę, gdy byłaby zagrożona - zapowiedział Kaczyński.
- Polityka bezpieczeństwa jest zawsze nastawiona na najczarniejsze scenariusze i kierując się tą zasadą musieliśmy podjąć takie decyzje dla wzmocnienia granicy w Polsce - kontynuował.
Czytaj więcej
Objęcie funkcji wicepremiera przez Jarosława Kaczyńskiego dało niewiele korzyści obozowi władzy. Wyraźna mniejszość badanych przez IBRiS wierzy w p...
- Grupa Wagnera, która pojawiła się na Białorusi może stanowić poważne zagrożenie, ponieważ są to ludzie zdemoralizowani i bezwzględni w swoich działaniach, dlatego musimy podjąć odpowiednie kroki, aby zapobiec potencjalnym atakom i próbom wznowienia wojny hybrydowej ze strony Białorusi - powiedział Mariusz Błaszczak.
Marsz Grupy Wagnera
W piątek Jewgienij Prigożyn oświadczył, że najemnicy Grupy Wagnera zostali ostrzelani na polecenie resortu obrony Rosji. W związku z tym Prigożyn i jego ludzie rozpoczęli "Marsz Sprawiedliwości" - w sobotę rano najemnicy zajęli Rostów nad Donem, po czym ruszyli na Moskwę.
Marsz wagnerowców zakończył się niespełna 200 km od rosyjskiej stolicy po tym, jak doszło do porozumieniu między Kremlem a Prigożynem. W mediacjach uczestniczył rządzący Białorusią Aleksander Łukaszenko.
Czytaj więcej
- Ukraina jest dumna i wolna i taką będzie; Ukraina zwycięży mimo rosyjskiej agresji, mimo wojny, mimo że została prawie półtora roku temu napadnię...
Bunt Prigożyna. Sprawa karna umorzona
W sobotę Prokuratura Generalna Rosji oświadczyła, że 23 czerwca Komitet Śledczy FSB wszczął postępowanie karne przeciwko Prigożynowi na podstawie artykułu 279 Kodeksu karnego Federacji Rosyjskiej, który mówi o organizacji zbrojnej rebelii. Na podstawie tego artykułu winnego można skazać na 20 lat więzienia.
We wtorek rosyjskie służby podały, że sprawa została zamknięta, a w toku śledztwa w sprawie kryminalnej ustalono, że uczestnicy buntu z 24 czerwca wstrzymali prowadzenie działań niezgodnych z prawem.