Z badania przeprowadzonego po zorganizowanym przez Platformę Obywatelską marszu 4 czerwca wynika, że największym poparciem wciąż cieszy się Prawo i Sprawiedliwość.
W porównaniu z sondażem z połowy maja, PiS, na którego czele stoi Jarosław Kaczyński, może liczyć na 33,9 proc. głosów (wzrost o 1,9 pkt. proc.) - podał Onet. Na drugim miejscu z wynikiem 30,1 proc. znalazła się Koalicja Obywatelska. Formacja kierowana przez Donalda Tuska odnotowała wzrost poparcia na poziomie 4,7 pkt.
Czytaj więcej
Po siedemnastu miesiącach zawieszenia strona Konfederacji wraca na Facebooka. "Będziemy kontynuować sądową walkę o przeprosiny i odszkodowanie" - z...
Na podium znalazła się też Konfederacja. Na partię, której liderami są Sławomir Mentzen (Nowa Nadzieja) i Krzysztof Bosak (Ruch Narodowy) chce głosować 12,3 proc. ankietowanych (wzrost o 2,3 pkt. proc.).
Z sondażu wynika, że spadek poparcia o 4,5 pkt. proc. odnotowały Polska 2050 Szymona Hołowni i Polskie Stronnictwo Ludowe Władysława Kosiniaka-Kamysza (10,1 proc.). W Sejmie z wynikiem 8,8 proc. (spadek o 0,6 pkt.) znaleźliby się też przedstawiciele Lewicy.
Czytaj więcej
Wiceprzewodnicząca klubu Nowej Lewicy Karolina Pawliczak poinformowała, że odchodzi z Lewicy oraz klubu parlamentarnego Lewicy.
Według obliczeń Onetu, gdyby sondaż IBRiS przełożył się na wyniki wyborów parlamentarnych, PiS miałoby w Sejmie 181 mandatów, KO - 159, Konfederacja - 50, Polska 2050 i PSL - 38, Lewica - 31, mniejszość niemiecka - 1.
Takie wyniki oznaczają, że ani Prawo i Sprawiedliwość, ani partie określające się mianem "opozycji demokratycznej" (KO, Polska 2050, PSL, Lewica) nie byłyby w stanie utworzyć samodzielnej większości, a decydujący głos należałby do Konfederacji.