Reklama
Rozwiń
Reklama

Będą nowe auta dla prezydenta Andrzeja Dudy

Trwa śledztwo w sprawie wypadku prezydenckiego samochodu. Na pierwsze ustalenia trzeba będzie poczekać do 21 marca.

Aktualizacja: 08.03.2016 12:48 Publikacja: 07.03.2016 19:13

Andrzej Duda

Andrzej Duda

Foto: PAP, Jakub Kamiński

Centralne Laboratorium Kryminalistyczne KGP ma dwa tygodnie na zbadanie limuzyny prezydenta, w której pękła opona. Taki termin wyznaczyła prowadząca śledztwo prokuratura z Opola.

Tamtejsi śledczy wszczęli postępowanie dotyczące nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. W sprawie przesłuchani zostali pierwsi świadkowie – m.in. dwóch funkcjonariuszy BOR, policjant, który był na miejscu incydentu w piątek, trzech pracowników autostrady, którzy zbierali fragmenty opony po zdarzeniu, dwóch ratowników medycznych oraz część świadków, którzy podróżowali autostradą w czasie, gdy doszło do zdarzenia.

Biegli z CLK mają zbadać, czy samochód prezydenta był sprawny technicznie, jaka była przyczyna uszkodzenia opony tylnego prawego koła, czy opony były użytkowane właściwe. Badana ma być też dokumentacja zakupu i eksploatacji opon oraz książka serwisowa pojazdu.

Śledczy zbadają też, czy dwie kolizje, do których w piątek doszło na A4, nie miały wpływy na incydent z udziałem prezydenckiego samochodu. Na razie prokuratura nie chce się wypowiadać na temat przyczyn incydentu.

– Bierzemy wszystkie możliwości pod uwagę – mówi tylko prok. Lidia Sieradzka, rzecznik opolskiej prokuratury.

Reklama
Reklama

Odrębne postępowanie prowadzi też Biuro Ochrony Rządu, które ma sporządzić specjalny raport w tej sprawie. Dokument ma ocenić m.in., czy funkcjonariusze BOR przestrzegali procedur związanych z prezydenckimi limuzynami.

– Pierwszym wnioskiem, który płynie z tego, co się stało, jest konieczność wymiany floty dla ViP-ów – twierdzi Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych. – Ta flota jest już zużyta. Ostatnio kupowano samochody w 2010 i 2011 roku, wymagają one wymiany – tłumaczy.

Dodał, że ma nadzieję, że teraz już nie będzie głosów sprzeciwu, bo kiedy BOR ogłaszało przetarg w styczniu, to słychać było bardzo nieprzychylne komentarze.

– Trzeba pamiętać, że bezpieczeństwo to jest zadanie najważniejsze – stwierdza minister.

Po wypadku prezydenta w internecie pojawiły się niewybredne komentarze o brzozie i zamachu, niektórzy życzyli prezydentowi śmierci. Sprawę bada już stołeczna prokuratura.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Sondaż: Jak Polacy oceniają wypowiedź ambasadora USA o Grzegorzu Braunie?
Polityka
Nie tak łatwo już o polskie obywatelstwo. Zmiany jeszcze w tym roku
Polityka
Sondaż: Jak Polacy oceniają program SAFE?
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama