Jak zauważa Reuters od czasu, gdy Musk przejął Twittera w październiku 2022 roku, z firmy odeszły tysiące pracowników, w tym wielu inżynierów odpowiedzialnych za eliminację błędów w oprogramowaniu.
Obecni i byli pracownicy Twittera w rozmowach z Reuterem alarmowali, że tak duża skala odejść naraża serwis na ryzyko awarii w czasie, gdy ruch na Twitterze rośnie.
Czytaj więcej
Ron DeSantis przystąpił do wyścigu o fotel prezydenta USA, stając się oficjalnie głównym rywalem dla Donalda Trumpa. Gubernator Florydy złożył wnio...
"Mamy tu tak wiele osób, że serwery się topią, co jest dobrym znakiem" - oświadczył David Sacks, przyjaciel Muska, próbując odsłuchać rozmowę między właścicielem Twittera a DeSantisem.
Musk zrzucił problemy na karb dużego zainteresowania słuchaczy rozmową i dużej liczby użytkowników, którzy obserwują jego konto na Twitterze.
Ok. 678 tys. osób próbowało odsłuchać rozmowy Muska z DeSantisem, co utrudniało jednak ciągłe zawieszanie się Twittera.
Tyle osób chciało odsłuchać rozmowę Muska z DeSantisem na Twitterze
Ostatecznie rozmowę udało się wznowić, gdy słuchało jej ok. 304 tys. osób.
Reuters przypomina, że w ubiegłym miesiącu ok. 3 mln osób słuchało wywiadu Muska dla BBC za pośrednictwem Twitter Spaces.
W czasie trwania rozmowy Muska z DeSantisem na Twitterze w USA popularność zyskiwały hashtagi "nie udało się odpalić", "zawieszony" i DeSaster (gra słów - nawiązanie do nazwiska DeSantisa i słowa disaster oznaczającego katastrofę - red.).
Reuters przypomina, że w marcu tysiące użytkowników Twittera sygnalizowało problemy z dostępem do linków umieszczanych w serwisie. Serwis NetBlocks podawał, że marcowy incydent był szóstą dużą awarią Twittera od początku 2023 roku. Rok wcześniej w tym okresie awarii takich było o połowę mniej.
W czasie transmisji rozmowy Muska z DeSantisem prezydent USA Joe Biden zadrwił z problemów technicznych z transmisją rozmowy Muska i DeSantisa, zamieszczając na Twitterze apel o wpłaty na jego kampanię z dopiskiem "ten link działa".