Według informacji przekazanych przez wójta gminy Poświętne, po godzinie 19 powierzchnia pożaru przekroczyła już 30 hektarów. Początkowo informowano o około 10 hektarach objętych ogniem. Wieczorem liczbę zastępów straży pożarnej walczących z ogniem zwiększono do stu. Pożar rozprzestrzenił się także na powiat miński.
Zdecydowano o ewakuacji mieszkańców wsi Ołdakowizna. Trwa analiza sytuacji mieszkańców wsi Rządza. Ewakuacją kieruje policja.
Nadleśnictwo nie wyklucza podłożenia ognia.
Burmistrz Stanisławowa Kinga Sosińska poinformowała, że do rejonu zagrożonego pożarem zmierzają kolejne zastępy służb z różnych stron Polski.
Pożar przenosi się przez korony drzew
Jak poinformowały Lasy Państwowe, pożar rozpoczął się na terenach prywatnych, jednak szybko przeniósł się również na obszary należące do Nadleśnictwa Mińsk Mazowiecki i Nadleśnictwa Łochów.
„Palą się lasy prywatne, do których od razu zadysponowaliśmy nasze siły powietrzne. Na miejscu działają też pracownicy Lasów Państwowych” – przekazały służby leśne w mediach społecznościowych.
Ogień występuje obecnie w pobliżu terenów trzech nadleśnictw: Drewnicy, Łochowa i Mińska. Strażacy podkreślają, że pożar ma charakter wierzchołkowy. To jeden z najtrudniejszych do opanowania typów pożarów lasów.
- Mamy niestety pożar wierzchołkowy, czyli ogień przenosi się z wierzchołków drzew. To niezwykle trudny pożar do ugaszenia, dlatego najłatwiej będzie gasić go z powietrza – mówił w TVN24 wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Wiesław Szczepański.
Ponad 60 zastępów straży i wsparcie z powietrza
W akcji bierze udział ponad 60 zastępów straży pożarnej z kilku powiatów Mazowsza. Działania wspierają także dwa samoloty gaśnicze Dromader, policyjne śmigłowce Black Hawk oraz maszyny Lasów Państwowych.
– Na miejscu działa 65 zastępów straży pożarnej. Sytuacja nie jest opanowana, pożar się rozprzestrzenia. Nie ma informacji o osobach poszkodowanych – przekazał brygadier Łukasz Darmofalski z Komendy Wojewódzkiej PSP w Warszawie.
Strażacy podkreślają, że akcję utrudniają bardzo trudne warunki pogodowe. Silne podmuchy wiatru powodują szybkie przemieszczanie się ognia nawet na znaczne odległości.
– Pożaru wierzchołkowego właściwie nie da się zgasić. Można go zatrzymać naturalną albo sztucznie stworzoną przeszkodą – powiedział generał w programie „Tak jest” w TVN24.
Zablokowana droga krajowa nr 50
W związku z akcją gaśniczą oraz silnym zadymieniem zablokowano drogę krajową nr 50 na odcinku Stanisławów – Łochów, w rejonie 226. kilometra trasy.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała, że wyznaczono objazdy drogą wojewódzką nr 637 oraz lokalnymi trasami. Straż pożarna apeluje do kierowców o omijanie okolic Międzylesia i nieutrudnianie działań ratowniczych.
Trzy tygodnie temu służby walczyły z potężnym pożarem w Puszczy Solskiej.