Reklama

Henry Kissinger: Ukraina do NATO. Dla dobra Europy i Rosji

- Stany Zjednoczone i Chiny muszą nauczyć się żyć razem. Mają na to mniej niż dziesięć lat - uważa były sekretarz stanu USA Henry Kissinger.
Były sekretarz stanu USA Henry Kissinger

Były sekretarz stanu USA Henry Kissinger

Foto: Bloomberg

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 449

Były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta USA i sekretarz stanu w administracji dwóch amerykańskich prezydentów uważa, że dla dobra Europy i Rosji, Ukraina powinna być przyjęta do NATO. 

- To, co mówią teraz Europejczycy, jest moim zdaniem szalenie niebezpieczne. Ponieważ Europejczycy mówią: "Nie chcemy ich w NATO, ponieważ są zbyt ryzykowni. Dlatego uzbroimy ich po zęby i damy im najbardziej zaawansowaną broń". Jak to może zadziałać? Nie powinniśmy zakończyć jej (wojny - red.) w niewłaściwy sposób. Zakładając, że wynik jest prawdopodobny, byłoby to gdzieś na linii status quo ante, które istniało (przed 24 lutego 2022 r. - red.). Wynik powinien być taki, w którym Ukraina pozostaje pod ochroną Europy i nie staje się samotnym państwem dbającym tylko o siebie - powiedział w rozmowie z "The Economist".

- Gdybym rozmawiał z Putinem, powiedziałbym mu, że on również jest bezpieczniejszy z Ukrainą w NATO - dodał. 

Czytaj więcej

Rok wojny w Bachmucie. Zdjęcie satelitarne ukazują skalę zniszczeń
Reklama
Reklama

- Uzbroiliśmy Ukrainę do tego stopnia, w którym będzie ona najlepiej uzbrojonym krajem z najmniej doświadczonym strategicznie przywództwem w Europie. Jeśli wojna zakończy się tak, jak prawdopodobnie się zakończy, a Rosja straci wiele ze swoich zdobyczy, ale zachowa Sewastopol, możemy mieć niezadowoloną Rosję, ale także niezadowoloną Ukrainę - innymi słowy, równowagę niezadowolenia. Dla bezpieczeństwa Europy lepiej jest mieć Ukrainę w NATO, gdzie nie może podejmować krajowych decyzji w sprawie roszczeń terytorialnych - stwierdził. 

Konflikt USA - Chiny

Kissinger wypowiedział się również na temat globalnego konfliktu wynikającego z konfrontacji między USA a Chinami. - Znajdujemy się w klasycznej sytuacji sprzed pierwszej wojny światowej, w której żadna ze stron nie ma dużego marginesu ustępstw politycznych i w której każde zakłócenie równowagi może prowadzić do katastrofalnych konsekwencji. Obie strony przekonały się, że druga strona stanowi strategiczne zagrożenie - powiedział.

"- Największym zagrożeniem dla pokoju jesteśmy obecnie my dwaj (USA i Chiny). W tym sensie, że jesteśmy w stanie zniszczyć ludzkość - dodał.

Polityka
Cena baryłki ropy przekracza symboliczną granicę. Jest komentarz Donalda Trumpa
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Polityka
Strach przed Rosją zbliża Polskę i Szwecję. Król Karol XVI Gustaw przyjeżdża do Warszawy
Polityka
Ukraiński ekspert wojskowy: Zełenski nie groził i nie szantażował Orbána
Polityka
Zaognia się spór Ukrainy z Węgrami. Kijów oskarża Budapeszt o wzięcie zakładników i kradzież
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama