214 głosów za, 216 przeciwko, 7 głosów wstrzymujących się - to niespodziewany rezultat głosowania w Sejmie. PiS próbowało we wtorek po południu odwołać ze składu Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka czterech polityków Suwerennej Polski: Mariusza Gośka, Mariusza Kalużnego, Piotra Saka i Tadeusza Woźniaka.
Zastąpić ich mieli politycy z rdzenia PiS, w tym sekretarz generalny Krzysztof Sobolewski i poseł Waldemar Andzel.
Czytaj więcej
Posłowie powinni podjąć decyzję, a nie robić jakieś uniki – mówi prof. Piotr Kruszyński, szef zespołu, który przygotował dla prezydenta projekty us...
Jednak przeciwko zmianie składu komisji była opozycja. Nie głosowało też pięciu posłów klubu PiS, w tym prezes partii Jarosław Kaczyński oraz szef MSZ Zbigniew Rau. Przeciwni zmianom byli m.in. politycy KO, Lewicy, PSL-Koalicji Polskiej oraz 17 posłów klubu PiS - przedstawiciele Suwerennej Polski w tym klubie.
Posłanka PiS Joanna Lichocka opublikowała film, na którym z rezultatu głosowania cieszą się razem politycy SP i przedstawiciele opozycji.
W kuluarach Sejmu sprawa najczęściej łączona jest z planowanym na 16:00 posiedzeniem Komisji Sprawiedliwości, która ma zająć się ustawą o sędziach pokoju. Sprzeciwiają się jej politycy Zbigniewa Ziobry.
PiS chciało doprowadzić do odblokowania ustawy poprzez zmiany w składzie komisji. Ustawa jest częścią porozumienia Jarosława Kaczyńskiego, dotyczącego wspólnego startu w wyborach z Pawłem Kukizem. Ten plan jednak - przynajmniej w tym głosowaniu - się nie powiódł.