Jacek Nizinkiewicz: Jarosław Kaczyński coraz słabszy

Prezes wrócił do aktywności politycznej i mobilizowania wyborców PiS, ale problemy zdrowotne znowu dają o sobie znać. W tym czasie umacnia się Mateusz Morawiecki.

Aktualizacja: 21.06.2023 09:18 Publikacja: 03.05.2023 16:06

Jacek Nizinkiewicz: Jarosław Kaczyński coraz słabszy

Foto: PAP/Mateusz Marek

W związku z zapowiedzianym powrotem Jarosława Kaczyńskiego do rządu przypominamy analizę z początku maja autorstwa Jacka Nizinkiewicza.

Czytaj więcej

Jarosław Kaczyński wraca do rządu. Jacek Sasin złożył rezygnację

Miało być inaczej. Prezes PiS miał wrócić do pełnej aktywności politycznej, po operacji kolana, już pod koniec stycznia. Później rzecznik partii Rafał Bochenek mówił o początku lutego, następnie o przełomie lutego i marca. Jarosław Kaczyński wrócił do objazdów po kraju w połowie kwietnia. I nie był to szczęśliwy powrót. Poruszający się o kuli prezes nie doszedł do siebie. Długo nie zabierał głosu, nie występował publicznie, nie wchodził w interakcje. A gdy do tego doszło, poszło źle.

Problemy zdrowotne Kaczyńskiego znowu dają o sobie znać, a wystąpienia prezesa pozostawiają wiele do życzenia. Lider partii rządzącej nie tylko porusza się z trudem i nie wygląda najlepiej, ale również mówi rzeczy, które PiS nie pomagają. Bo jak nazwać stwierdzenie: „Jeśli chodzi o inflację to nie daliśmy sobie rady”, gdy premier Mateusz Morawiecki z prezesem NBP Adamem Glapińskim głowią się, dwoją się troją przekonując, że z drożyzną Polska radzi sobie wyjątkowo dobrze, a inflacja to wina Tuska, Putina, pandemii i Unii Europejskiej? Kaczyński sabotuje kampanię PiS, a miał mobilizować wyborców partii, którzy nie chcą trzeci raz zagłosować na formację, która zawodzi.

Czytaj więcej

Jacek Nizinkiewicz: PiS nie gra fair przed wyborami

Prezes PiS nie tylko popełnia błędy, ale naraża się na śmieszność. W Janowie Lubelskim mówił, że z teczki, której nie przyniósł ze sobą, wziął tabelkę, z której wynika, że wyniki gospodarcze Polski są bardzo dobre na tle innych państw Unii Europejskiej. Okazało się, że opracowanie na które się powoływał wskazywało, że wyniki Polski wszędzie "były na niebiesko" było za 2022 rok i nie uwzględniało ostatnich zmian w gospodarce. Wpadkę prezesa wykorzystał Donald Tusk.

– Panie prezesie, Jarosławie, to jest prawdopodobnie ta teczka, którą ja znalazłem, nie powiem gdzie, ty zobaczyłeś tylko okładkę, ona jest na niebiesko. Prawdziwe dane są o wiele bardziej dramatyczne – mówił lider PO w Tarnobrzegu. Tusk powołała się na dane rządowe: - Produkcja przemysłowa to jest prawie 3 proc. spadku marzec do marca. 64 proc. Polaków powiedziało, że nigdzie się nie wybiera w czasie majówki, bo ich na to nie stać – wyliczał przewodniczący Platformy.

Z twardymi danymi trudno dyskutować, choć zdarzają się śmiałkowie, jak Anna Moskwa, minister klimatu i środowiska, która próbowała przekonywać, że w jej sklepiku ceny nie wzrosły. Dziennikarze Polsat News i Interii odnaleźli sklep, o którym mówiła minister i zdaniem jego pracowników ceny jednak wzrosły. PiS naraża się na śmieszność zaklinając rzeczywistość. Prezes swoimi wystąpieniami daje amunicję Tuskowi. Czy partia da odpocząć Kaczyńskiemu?

Coraz aktywniejszy jest Mateusz Morawiecki, który umacnia się wewnątrz PiS. Stawia też na niego prezydent Andrzej Duda. Jeśli Morawickie będąc twarzą partii doprowadziłby do bezprecedensowego trzeciego jej zwycięstwa, to byłby nie tylko szefem rządu na trzecią kadencję, ale też prawdopodobnym następcą Kaczyńskiego. W PiS trudno byłoby kwestionować sukces premiera.

Słabość prezesa najbardziej służy Morawieckiemu i Tuskowi. A pewnych ograniczeń Jarosław Kaczyński nie przeskoczy, nawet mając do dyspozycji całe państwo podporządkowane partii.

W związku z zapowiedzianym powrotem Jarosława Kaczyńskiego do rządu przypominamy analizę z początku maja autorstwa Jacka Nizinkiewicza.

Miało być inaczej. Prezes PiS miał wrócić do pełnej aktywności politycznej, po operacji kolana, już pod koniec stycznia. Później rzecznik partii Rafał Bochenek mówił o początku lutego, następnie o przełomie lutego i marca. Jarosław Kaczyński wrócił do objazdów po kraju w połowie kwietnia. I nie był to szczęśliwy powrót. Poruszający się o kuli prezes nie doszedł do siebie. Długo nie zabierał głosu, nie występował publicznie, nie wchodził w interakcje. A gdy do tego doszło, poszło źle.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Daniel Obajtek nie stawi się przed komisją śledczą. Zapowiadał, że "nie będzie małpą w cyrku"
Polityka
Marcin Romanowski o taśmach Tomasza Mraza: Nie pamiętam wszystkich rozmów
Polityka
Janusz Kowalski o Funduszu Sprawiedliwości: Roman Giertych atakuje strażaków
Polityka
Trzy śledcze komisje dużym obciążeniem Kancelarii Sejmu
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Polityka
Sondaż: Czy Polacy chcą działania komisji ds. badania wpływów Rosji?
Materiał Promocyjny
Jak sztuczna inteligencja może być wykorzystywana przez przestępców cybernetycznych?