Niejasne majątki senatorów. Wartość nieruchomości to niejedyny problem

Senacka komisja dopuściła podawanie w oświadczeniach majątkowych oderwanych od realiów cen nieruchomości.

Publikacja: 03.04.2023 03:00

Przypadek senatora Marka Borowskiego był powodem, dla którego senacka komisja dopuściła wpisywanie p

Przypadek senatora Marka Borowskiego był powodem, dla którego senacka komisja dopuściła wpisywanie przez senatorów do oświadczeń majątkowych wartości nieruchomości z dnia zakupu

Foto: Piotr Molecki/East News

600 tys. zł – taką wartość swojego warszawskiego mieszkania podaje w oświadczeniach majątkowych senator KO Marek Borowski. Mieszkanie ma 123 mkw., a mnożąc to przez średnią cenę metra kw. na rynku wtórnym w Warszawie, która wynosi 13,5 tys. zł, byłoby warte 1,66 mln zł. Dlaczego senator wpisuje niemal trzykrotnie niższą kwotę? W oświadczeniach podaje cenę zakupu sprzed wielu lat. I takie podejście do wartości posiadanych przez senatorów nieruchomości właśnie staje się całkowicie legalne. Tak wynika z opinii przyjętej przez Komisję Regulaminową, Etyki i Spraw Senatorskich.

Podjęła ją na początku marca w ramach uchwały, która dotyczyła głównie analizy złożonych przed rokiem oświadczeń senatorów. „Komisja po dyskusji uznała, że podawanie wartości danej nieruchomości w cenie jej zakupu nie jest nieprawidłowe”’ – brzmi fragment opinii.

Wątpliwości urzędu

Powodem był właśnie przypadek Marka Borowskiego. Jak wyjaśniał komisji, już dwukrotnie urząd skarbowy zwrócił mu uwagę, że powinien podawać wartość rynkową. Senator nie chce tego robić, bo – jak przekonywał – do rzetelnej wyceny nieruchomości potrzebna byłaby opinia rzeczoznawcy. – Czy nie byłoby wskazane, po to, aby tego rodzaju uwagi się nie powtarzały, przyjęcie przez komisję w tej sprawie jakiegoś stanowiska, które by temuż urzędowi zostało przekazane? – pytał.

Czytaj więcej

Sejm jeszcze lepiej chroniony. Powstanie nowy obiekt za ponad 6 mln zł

Komisja na tę propozycję przystała jednogłośnie. Skutek? Senatorowie będą mogli teraz podawać wartości mieszkań zupełnie oderwane od realiów rynkowych, bo jak wynika z badań, np. w latach 2005–2020 r. ceny mieszkań wzrosły w Polsce średnio o 142 proc., co jest najwyższym wskaźnikiem w całej UE.

Opinii komisji broni jej przewodniczący Sławomir Rybicki z KO. – Podstawowym celem oświadczenia majątkowego jest nie tyle podanie dokładnej wartości całego majątku, ale raczej umożliwienie oceny, czy jego wzrost na przestrzeni roku ma pokrycie w dochodach lub pożyczkach. Chodzi o transparentność dochodów parlamentarzysty – wyjaśnia. – Jeśli zaś chodzi o same nieruchomości, oświadczenia są weryfikowane przez urzędy skarbowe i tylko jeden, w Warszawie, uznał, że podanie kwoty zakupu może budzić wątpliwości. Żaden przepis nie zobowiązuje senatora do dokonywania corocznej wyceny rynkowej – dodaje.

Czytaj więcej

Wiemy, ile Adam Glapiński zarobił w 2022 r. NBP ujawnił dane

Problem w tym, że zupełnie inne zalecenia obowiązują w Sejmie, gdzie wydała je Komisja Etyki Poselskiej. „Przy podawaniu wartości nieruchomości komisja (…) sugeruje, aby podawać wartość szacunkową, uwzględniając ewentualne nakłady poczynione z tytułu prowadzonych remontów, modernizacji itp., bądź wartość polisy ubezpieczeniowej” – głosi opinia.

Pole do nadużyć?

– Podawanie wartości z dnia zakupu jest nonsensowne – ocenia poseł Jacek Świat z PiS, wiceszef Komisji Etyki w Sejmie. – Ktoś np. mógł kupić nieruchomość przed denominacją albo odziedziczyć dom, nabyty przed wojną – wylicza. Dodaje, że wartość swojej nieruchomości szacuje, porównując w internecie oferty z okolicy, a problemu z przeprowadzeniem takiej analizy nie powinni mieć senatorowie.

– Podawanie ceny zakupu to dobry pomysł. Jednak przy obowiązkowym wskazywaniu daty nabycia nieruchomości – uważa Julia Pitera, była minister ds. przeciwdziałania korupcji. Uchwała komisji senackiej nic nie mówi jednak o podawaniu dat.

A nasi rozmówcy uważają, że problemu by nie było, gdyby nie archaiczny wzór oświadczenia majątkowego, będący załącznikiem do ustawy z 1996 roku. Jacek Świat mówi, że wartość nieruchomości to niejedyny problem. – Są np. problemy z oznaczaniem majątku jako małżeńskiego wspólnego lub odrębnego, nie uwzględniono też nowoczesnych narzędzi finansowych. Załącznik jest po prostu przedpotopowy – mówi poseł.

Dotąd próby unowocześnienia kwestionariusza spełzły jednak na niczym. Ujednolicenie zasad składania oświadczeń, składanych przez różne osoby, przewidywał zaprezentowany w 2017 roku projekt ustawy o jawności życia publicznego. Trafił jednak do zamrażarki. Kolejny projekt rząd zaprezentował w 2019 roku. Był pokłosiem afery wokół zakupu działki po okazyjnej cenie przez małżeństwo Morawieckich i zakładał ujawnianie majątku całej rodziny. Sejm uchwalił ustawę, ale zakwestionował ją TK.

Czy opinia powstała w Senacie spowoduje, że wartość majątków polityków stanie się jeszcze mniej jasna? – Pytanie, jak będą do niej podchodzić urzędy skarbowe, kontrolujące oświadczenia – zastanawia się ekspert Fundacji Batorego Krzysztof Izdebski.

600 tys. zł – taką wartość swojego warszawskiego mieszkania podaje w oświadczeniach majątkowych senator KO Marek Borowski. Mieszkanie ma 123 mkw., a mnożąc to przez średnią cenę metra kw. na rynku wtórnym w Warszawie, która wynosi 13,5 tys. zł, byłoby warte 1,66 mln zł. Dlaczego senator wpisuje niemal trzykrotnie niższą kwotę? W oświadczeniach podaje cenę zakupu sprzed wielu lat. I takie podejście do wartości posiadanych przez senatorów nieruchomości właśnie staje się całkowicie legalne. Tak wynika z opinii przyjętej przez Komisję Regulaminową, Etyki i Spraw Senatorskich.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Sondaż CBOS: Konfederacja ze spadkiem poparcia. Przed Trzecią Drogą już i Lewica
Polityka
Po głosowaniu w sprawie aborcji: Tusk wściekły, kara dla Giertycha i Sługockiego, pytania o strategię koalicji
Polityka
Kary za głosowanie ws. aborcji. Posłowie zawieszeni, wiceminister straci posadę
Polityka
Ustawa o depenalizacji aborcji odrzucona. Kto zagłosował przeciw?
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Polityka
Sejm zagłosował w sprawie odebrania immunitetu Mariuszowi Błaszczakowi
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą