Kazik nie pójdzie na wybory. "Nie będę popierał żadnej siły politycznej"

Kazik Staszewski zadeklarował, że nie ma na kogo głosować i że w związku z tym nie pójdzie na wybory.

Publikacja: 10.03.2023 16:51

Kazik Staszewski

Kazik Staszewski

Foto: PAP/Grzegorz Michałowski

W rozmowie z RMF FM Kazik Staszewski - muzyk, który w swojej twórczości niejednokrotnie nawiązywał do wydarzeń z polskiej sceny politycznej - został zapytany, czy pójdzie na wybory. - Nie - odparł. - Nie mam na kogo (głosować - red.) - tłumaczył.

- Tak, każdy polityk jest dla mnie osobą, która budzi niechęć, moją prywatną - powiedział lider Kultu. Kazik mówił, że takie podejście do polityków ma od dawna. - Tylko że czasami o nim zapominałem, dałem się skusić różnym historiom, bo nie ukrywam, że byłem parę razy na wyborach i głosowałem - zaznaczył.

Czytaj więcej

Kazik i Żadan nagrali piosenkę o wojnie na Ukrainie. "Żywe trupy »Z« litera idzie znad granicy"

Kazik powiedział, że z racji wieku (12 marca skończy 60 lat) patrzy na sprawę "dogłębniej i szerzej". - Nie będę popierał żadnej siły politycznej swoim prywatnym głosem, ponieważ nic nie znajduję w propozycjach, które i tak później przełożone na realny język rzeczywistości rozmywają się gdzieś - zadeklarował.

Znany z twórczości solowej oraz z takich zespołów jak KNŻ, El Dupa czy Buldog artysta nie zgodził się z opinią, że jest najbardziej rozpolitykowanym muzykiem rockowym. Kazik nie zgodził się też ze słowami, że "wygarniał" Józefowi Oleksemu, Lechowi Wałęsie, Waldemarowi Pawlakowi, Jarosławowi Kaczyńskiemu, Donaldowi Tuskowi - i "nagle" mówi "dość".

- Nie, ja nie mówię "dość". W piosenkach to będzie generalnie istniało pewnie, bo taki jestem. Ale czy to jest wygarnianie? - pytał Kazik, autor piosenki "100 000 000", w której w 1992 r. nawiązywał do niespełnionej obietnicy Lecha Wałęsy dotyczącej powszechnego uwłaszczenia i bonów reprywatyzacyjnych, propagowanej hasłem "sto milionów dla każdego".

Czytaj więcej

Kazik Staszewski: Odbierają nam wolność

W rozmowie z RMF FM Kazik powiedział też, że czuje się zamożny. - Plasuję się w okolicach górnej półki klasy średniej - dodał.

Pytany o dochody z muzyki współzałożyciel Kultu mówił, że otrzymuje wpływy za tantiemy autorskie z ZAIKS oraz wpływy za koncerty i że obie wartości są "porównywalne". Kazik Staszewski powiedział, że w dzisiejszych czasach tantiemy wykonawcze za płyty "to zupełnie śladowy dochód". Ocenił, że na płytach zarabia się "słabo".

- Tak jak Muniek Staszczyk (lider zespołu T.Love - red.) kiedyś powiedział, że płyty to są po to, żeby dać sygnał ludziom, że się jeszcze nie umarło - powiedział.

W rozmowie z RMF FM Kazik Staszewski - muzyk, który w swojej twórczości niejednokrotnie nawiązywał do wydarzeń z polskiej sceny politycznej - został zapytany, czy pójdzie na wybory. - Nie - odparł. - Nie mam na kogo (głosować - red.) - tłumaczył.

- Tak, każdy polityk jest dla mnie osobą, która budzi niechęć, moją prywatną - powiedział lider Kultu. Kazik mówił, że takie podejście do polityków ma od dawna. - Tylko że czasami o nim zapominałem, dałem się skusić różnym historiom, bo nie ukrywam, że byłem parę razy na wyborach i głosowałem - zaznaczył.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Władysław Kosiniak-Kamysz: Krzyż jest symbolem wolności i tożsamości
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Polityka
Sondaż „Rz”: Aborcja nadal będzie karana. Co Polacy sądzą o decyzji Sejmu?
Polityka
"Polityczne Michałki". Lista nierozwiązanych zadań koalicji przed wakacjami. Kto trzyma kciuki za Donalda Trumpa
Polityka
Posłuchaj „Plus Minus”. Michał Przeperski. Nieskończona transformacja 1989-2024
Polityka
Michał Kolanko: Wakacyjny ból głowy koalicji rządzącej