- Mamy sytuację, w której proponuje się bezprawne rozporządzenie. Wpłynie ono na przyszłość Unii Europejskiej - mówił Kaleta komentując spór o budżet UE, fundusz odbudowy i rozporządzenie wiążące wypłatę środków unijnych z kryterium praworządności.
Kaleta przekonywał, że w czasie toczących się negocjacji "Polska i Węgry bronią Europy przed powstaniem państwa europejskiego".
Polityk podkreślił, że Solidarna Polska sprzeciwia się uzależnieniu wypłaty unijnych funduszy z kryterium praworządności ponieważ "rozporządzenie (w tej sprawie) nadaje gigantyczne uprawnienia Komisji Europejskiej i Radzie Europejskiej wbrew traktatom".
- Obchodzi artykuły drugi i siódmy traktatów i pozwala ingerować w niemal każdą sprawę, która będzie w zainteresowaniu Komisji Europejskiej, sprawę która nie byłaby przekazana jej zgodnie z kompetencjami - stwierdził Kaleta.
Polska i Węgry grożą zawetowaniem unijnego budżetu i funduszu odbudowy, przeznaczonego na odbudowę europejskich gospodarek dotkniętych skutkami kryzysu związanego z pandemią, w związku z przyjęciem przez 25 państw UE rozporządzenia wiążącego wypłatę środków unijnych z kryterium praworządności.
Warszawa i Budapeszt nie były w stanie zablokować tego rozporządzenia, ponieważ było ono przyjmowane większością kwalifikowaną.
Zdaniem przedstawicieli polskiego rządu rozporządzenie to jest niezgodne z unijnymi traktatami, które stanowią, że sankcje za łamanie praworządności przyjmuje się jednogłośnie, a nie - jak przewiduje rozporządzenie - większością kwalifikowaną.
Powiązanie kryterium praworządności z wypłatą funduszy UE poparło 25 państw Unii - wszystkie z wyjątkiem Polski i Węgier.
Polska i Węgry miałyby należeć do największych beneficjentów funduszu odbudowy.