Kary nie dla posłów PiS. Elżbieta Witek z wicemarszałkami z PiS je uchyla

Zdominowane przez PiS Prezydium Sejmu masowo uchyla nagany Komisji Etyki, nakładane na posłów tego klubu.

Publikacja: 27.01.2023 03:00

Kary nie dla posłów PiS. Elżbieta Witek z wicemarszałkami z PiS je uchyla

Foto: PAP/Radek Pietruszka

„Problemem Polski numer jeden jest to, że mamy taką mentalność z jednej strony postkomunistyczną, a z drugiej strony, ja to mówię wprost, taką polityczną mentalność volksdeutschów z Platformy Obywatelskiej, którzy stają dokładnie dzisiaj za Niemcami w 83. rocznicę wybuchu II wojny światowej, napaści Niemiec na Polskę” – powiedział wiceminister rolnictwa Janusz Kowalski z Solidarnej Polski w TVP Info. Nagranie zamieścił na Twitterze, za co został ukarany naganą przez Komisję Etyki Poselskiej. Od razu dostał drugą naganę za podobne wypowiedzi na temat PO w Sejmie.

To już nieaktualne. Jak ustaliliśmy, obie nagany uchyliło 11 stycznia Prezydium Sejmu, a ściślej marszałek Elżbieta Witek z wicemarszałkami z PiS przy sprzeciwie wszystkich wicemarszałków z opozycji. To nie przypadek. W tej kadencji Prezydium Sejmu niemal z automatu uchyla kary nakładane na posłów PiS przez Komisję Etyki. Tak wynika z uchwał prezydium dotyczących odwołań posłów od kar, do których dotarliśmy.

Czytaj więcej

Senat upomina się o swoje projekty

W tej kadencji pierwszą taką uchwałę prezydium podjęło 7 września 2020 roku i to w głośnej sprawie: wulgarnego gestu, pokazanego przez posłankę PiS Joannę Lichocką w czasie głosowań nad przyznaniem 2 mld zł dla TVP. Prezydium uchyliło naganę.

Podobne szczęście miało w 2021 roku trzech posłów PiS: wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jacek Żalek, minister edukacji Przemysław Czarnek i Janusz Kowalski. Pierwsi dwaj zostali ukarani naganą, ostatni zaś zwróceniem uwagi za słowa o LGBT. Np. w przypadku Czarnka chodziło o głośną wypowiedź: „ci ludzie nie są równi ludziom normalnym”.

Prezydium Sejmu kary uchyliło, a tego samego dnia unieważniło upomnienie, nałożone na ówczesnego ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego za to, w jaki sposób krytykował posłanki KO przyglądające się sytuacji w stadninach koni arabskich.

W 2022 roku prezydium uchyliło karę zwrócenia uwagi Zbigniewowi Ajchlerowi, posłowi formalnie niezależnemu, lecz wspierającemu PiS. Jedynym zaś politykiem obozu rządowego, który nie mógł liczyć na przychylność, jest Michał Cieślak z Republikanów, ukarany zwróceniem uwagi za incydent na poczcie w Pacanowie. Ówczesny minister złożył skargę na naczelniczkę poczty, która wdała się z nim w dyskusję na temat drożyzny.

Czytaj więcej

Prezesi państwowych spółek hojni dla partii władzy. Są kolejne wpłaty

Skąd taka przychylność prezydium dla polityków koalicji rządowej? Członek komisji etyki Jacek Świat z PiS twierdzi, że po prostu są wyjątkowo często karani, co wynika z faktu, że w komisji tej – jedynej w Sejmie – większość ma opozycja. – Mogę tylko ubolewać nad tym, że w komisji układ polityczny często bierze górę nad zdrowym rozsądkiem, a czasem nawet nad przyzwoitością – komentuje i zauważa, że komisja ani razu w tej kadencji nie ukarała jednego z najbardziej kontrowersyjnych posłów opozycji Sławomira Nitrasa z KO.

– Kary, które nakłada komisja, są moim zdaniem wyważone i obiektywne – odpowiada szefowa komisji Izabela Katarzyna Mrzygłocka z KO. – Dochodzą do nas głosy, że karzemy głównie posłów PiS, ale zajmujemy się trafiającymi do nas wnioskami i nie mamy wpływu na to, że dotyczą w większym stopniu polityków partii rządzącej.

Zauważa, że ukarani posłowie opozycji niemal nigdy się nie odwołują. Jeden z nich to zrobił, ale wyszło mu to z marnym skutkiem. Mowa o Januszu Korwin-Mikkem z Konfederacji, ukaranym za piosenkę, w której rapował o „obcinaniu jaj” socjalistom. W jego przypadku prezydium utrzymało karę upomnienia.

– Nagminne uchylanie kar to zła praktyka, bo w efekcie posłom częściej puszczają hamulce – dodaje posłanka Mrzygłocka.

„Problemem Polski numer jeden jest to, że mamy taką mentalność z jednej strony postkomunistyczną, a z drugiej strony, ja to mówię wprost, taką polityczną mentalność volksdeutschów z Platformy Obywatelskiej, którzy stają dokładnie dzisiaj za Niemcami w 83. rocznicę wybuchu II wojny światowej, napaści Niemiec na Polskę” – powiedział wiceminister rolnictwa Janusz Kowalski z Solidarnej Polski w TVP Info. Nagranie zamieścił na Twitterze, za co został ukarany naganą przez Komisję Etyki Poselskiej. Od razu dostał drugą naganę za podobne wypowiedzi na temat PO w Sejmie.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Marek Jakubiak: Dlaczego niemieckie radiowozy wjeżdżają do Polski?
Polityka
Sondaż: Kto akceptuje push backi na granicy? Wyłamuje się tylko jedna grupa
Polityka
Poseł PSL: Trzecia Droga? Nie może być tak, że jedni jadą na plecach drugich
Polityka
Tobiasz Bocheński kandydatem PiS na prezydenta? „Jestem skromnym, szeregowym europosłem”
Materiał Promocyjny
Mapa drogowa do neutralności klimatycznej
Polityka
Niemiecka policja przywiozła do Polski migrantów. Anna Bryłka: Takie są przepisy
Polityka
Pęknięcie PiS w Małopolsce. Władze partii liczą się z utratą województwa