Reklama

Jacek Rostowski: Sikorski nie mówił, że rząd PiS chciał rozbioru Ukrainy

Jest problem z przeszłością Jarosława Kaczyńskiego – uważa Jacek Rostowski, były wicepremier i minister finansów w rządzie PO-PSL.

Publikacja: 25.01.2023 22:38

Jacek Rostowski

Jacek Rostowski

Foto: PAP/Rafał Guz

Czy rząd PiS chciał rozbioru Ukrainy, jak twierdzi Radosław Sikorski?

Radek Sikorski nigdy tak nie powiedział.

„Myślę, że miał moment zawahania w pierwszych dziesięciu dniach wojny, gdy wszyscy nie wiedzieliśmy, jak ona pójdzie, że może Ukraina upadnie. Gdyby nie bohaterstwo Zełenskiego i pomoc Zachodu, to różnie mogło być” – odpowiadał Sikorski na pytanie, czy rząd PiS myślał o rozbiorze Ukrainy.

Chodzi o ogólny stosunek PiS do Ukrainy i jej oporu przeciwko rosyjskiej inwazji. Sikorski nigdy nie powiedział, że taka była intencja rządu PiS. Powiedział, że wahali się co do tego, czy popierać Ukrainę w 100 proc., czy nie. Uważam, że jest wiele powodów, by tak przypuszczać. Najbardziej uderzające są wypowiedzi niektórych kremlowskich zdrajców Zachodu, pracujących na finansowym pasku Putina, takich jak Orbán, Salvini i Le Pen. Politycy PiS spotykali się z tymi ludźmi przez miesiące, gdy wiadomo już było – od Amerykanów – że szykuje się inwazja na Ukrainę. W styczniu próbowali przejąć największą inwestycję amerykańską w Polsce, co dowodzi, że byli gotowi pójść na zderzenie z naszym najważniejszym sojusznikiem. Ponadto, PiS prowadził także konflikt z Europą Zachodnią, to jasny sygnał, że ktoś w PiS myślał o odwróceniu sojuszy. Najbardziej szokujące jest, że nikt do 16 kwietnia faktycznie nie zablokował tirów, które jechały przez Białoruś do Rosji. A pan Bóg raczy widzieć, co było w tych tirach. To przecież mogłyby być np. części zamienne używane do rosyjskiej broni. Rząd miał moment zawahania, ale dzisiaj jesteśmy już w innej sytuacji politycznej. Polityka rządu polskiego ws. Ukrainy jest w tym momencie jak najbardziej godna poparcia.

Czytaj więcej

Arłukowicz o Sikorskim: Znam jego poglądy i zasługi dla Ukrainy
Reklama
Reklama

Za tą wypowiedź zostaliście skrytykowani przez przedstawicieli rządu i własny obóz polityczny.

Tylko jakiś nieznaczący poseł skrytykował Sikorskiego. Donald Tusk i wszyscy inni znaczący politycy podeszli do tego zupełnie inaczej. Jest poważny problem z przeszłością Jarosława Kaczyńskiego, chociażby fakt, że spotkał się on kiedyś z rezydentem KGB – pierwszym sekretarzem ambasady sowieckiej – u niego w mieszkaniu przy alkoholu. Roman Giertych powiedział, że już w 2006 r. Kaczyński mówił mu o możliwości odwrócenia sojuszy. Od zawsze ukryta opcja rosyjska kiełkowała u Jarosława Kaczyńskiego. Nie mówię, że był agentem, tylko że jest niesamowicie nieroztropny i ma tendencje filorosyjskie.

Nie ma pan wrażenia, że wypowiedź Sikorskiego bez przedstawienia dowodów może szkodzić Polsce i relacjom z Ukrainą?

Dlaczego? Dziś sytuacja jest inna. PiS chciałby flirtować z profaszystowskimi i prorosyjskimi szumowinami i niszczyć jedność Zachodu w innych sprawach, a w kwestii wojny w Ukrainie być razem z resztą Zachodu. Świat jednak nie układa się w taki sposób. Tworzy się olbrzymia przepaść między demokracjami, które stosują praworządność, takimi jak USA i główne państwa Europy, a Putinem, Xi Jinpingiem i resztą przestępców. PiS nie może mieć ciastka i zjeść ciastko. To przelewa się też na inne problemy, np. na KPO. Europejskie fundusze są wielką szansą dla Polski na tanią energię i lepiej płatne miejsca pracy. Wewnątrz Zjednoczonej Prawicy jest zasadnicze pęknięcie w tej sprawie. Jasne jest, że Kaczyński jest po stronie Ziobry. Plan jest prosty: oszukać Polaków, udając, że chce przyjąć KPO, i wygrać wybory, a potem znowu podporządkować sobie sądownictwo. Dla PiS ważniejszy jest projekt budowania wiecznej władzy i pozbycie się niezależnych sądów, które są dla niego zagrożeniem. Przed PiS jest fundamentalne pytanie, czy należy do świata Zachodu, czy sercem jest w Moskwie.

–współpraca Karol Ikonowicz

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Donald Tusk już w Pałacu Prezydenckim. Czego ma dotyczyć rozmowa?
Polityka
Węgry przyznały azyl kolejnym Polakom. Tajemnicza decyzja rządu Viktora Orbána
Polityka
Kto zostanie nowym szefem Polski 2050? Stawka większa niż kierowanie partią
Polityka
Nie udało się ze Ślązakami, uda z Grekami? Państwo może uznać kolejną mniejszość narodową
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama