Szef Gabinetu Prezydenta Paweł Szrot został zapytany na antenie Radia Plus o to, czy było oficjalne pytanie do niemieckiego rządu o możliwość przekazania Leopardów Ukrainie. - To są tajniki kuchni dyplomatycznej. Oczywiście różne komunikaty płyną ze strony Niemiec, również od polityków niemieckich, również takie popierające to rozwiązanie, należy to zauważyć - powiedział prezydencki minister.

Jak podkreślił Szrot, „koalicja państw sojuszniczych, w ramach której to przedsięwzięcie powinno być realizowane, właściwie już funkcjonuje". - Udział w tej koalicji zadeklarowała na przykład Finlandia, Dania, również Wielka Brytania, która oczywiście nie posiada czołgów Leopard, tylko własne konstrukcje, czołgi Challenger. (...) Więc można mówić już o szerokiej koalicji - dodał. - Myślę, że politycy Niemiec muszą to brać pod uwagę - podkreślił.

Czytaj więcej

Szrot o lex Czarnek 3.0: Minister złoży trzeci raz te same przepisy i spodziewa się innej decyzji prezydenta?

Zapytany, czy Niemcy są postawieni pod ścianą i muszą zgodzić się na przekazanie Ukrainie Leopardów, polityk stwierdził, iż "myśl, że jeśli racjonalnie oceniają to, jak Sojusz powinien traktować swoje bezpieczeństwo, jak aktywnie powinien wspierać Ukrainę w obronie nie tylko swojego terytorium, ale też całej Europy, wtedy powinny podjąć decyzję pozytywną”. - Byliśmy powściągliwi, kiedy chodziło o rozmowy w sprawie baterii rakiet Patriot i to pomogło sprawie i teraz te baterie będą za chwilę rozlokowane na terytorium Polski - zaznaczył polityk.

Szrot pytany był także o to, czy niemieccy żołnierze i sprzęt baterii Patriot zaczną się w przyszłym tygodniu przenosić do Polski, czy prezydent wydał wymaganą zgodę na obecność obcych wojsk w Polsce.- Ja muszę inaczej powiedzieć. Realizuje się scenariusz nakreślony przez pana prezydenta, czyli baterie rakiet Patriot w Polsce chroniące polskie niebo i polskich obywateli, baterie rakiet Patriot na Ukrainie chroniące Ukraińców i Ukrainę, ale też pośrednio Polskę - powiedział Szrot. Jak dodał, "prezydent wskazywał na zasadność takiego rozwiązania dla bezpieczeństwa nieba nad Polską".

- Pan prezydent, popierając takie rozwiązanie, będzie działał aktywnie na rzecz tego rozwiązania i bardzo dobrze, że Niemcy w tak krótkim terminie zdecydowały się te baterie do Polski skierować i zintegrować te baterie z polskim systemem dowodzenia obroną przeciwlotniczą - stwierdził Szrot. Zapytany, czy jest zgoda prezydenta, Szrot odparł, że Andrzej Duda "zawsze popierał takie rozwiązanie, od samego początku i w tym kontekście trzeba jego działania interpretować".