Reklama

Dyktator ratuje dyktatora. Maduro niespodziewanie zaczyna wracać do łask na Zachodzie

Nikt nie ma takich rezerw ropy jak Wenezuela. Gdy więc skończył się import z Rosji, reżim w Caracas wraca do łask USA.
Nicolas Maduro (na zdjęciu z 20 grudnia w mundurze policji) nieoczekiwanie wraca do łask Zachodu

Nicolas Maduro (na zdjęciu z 20 grudnia w mundurze policji) nieoczekiwanie wraca do łask Zachodu

Foto: AFP

Cztery lata temu, w styczniu 2019 r., Juan Guaido został uznany za prezydenta przez Stany Zjednoczone, kraje Unii Europejskiej, Kanadę czy Brazylię. Skoro Nicolas Maduro sfałszował kilka miesięcy wcześniej głosowanie, dla wolnego świata zgodnie z konstytucją taka funkcja należała się przewodniczącemu parlamentu do czasu rozpisania uczciwych wyborów.

Jednak pod koniec minionego tygodnia sama wenezuelska opozycja uznała, że Guaido nie jest już głową państwa. 39-letniemu politykowi, który nie potrafił skutecznie pokierować masowymi protestami, ufa już ledwie 19 procent Wenezuelczyków. Jego przywództwo nie rokuje obalenia radykalnie lewicowej dyktatury.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama