- Jeżeli to będzie debata w uczciwych warunkach i jednocześnie, jeżeli przedtem Donald Tusk da jakieś sygnały, że to nie będzie z jego strony obrzucanie wyzwiskami, czy pogróżki, że nie będzie szedł tym tropem, którym idzie dotychczas, to tak - mówił w poniedziałek w rozmowie z Radiem Wrocław prezes PiS Jarosław Kaczyński.

- Jeżeli to będzie dyskusja na ten temat, ile lat będę siedział za to, że służyłem dobrze Polsce, to takiej dyskusji nie będę prowadził. Być może po wyborach, dla nas zwycięskich, takie dyskusje, ale to już inni będą prowadzili z panem Tuskiem, bo wiele tych jego wypowiedzi już zbliża się do gróźb karalnych - dodał.

Czytaj więcej

Debata Kaczyński - Tusk? Prezes PiS nie wyklucza, ale stawia warunki

Tusk na Twitterze odpowiedział na deklarację Kaczyńskiego. "Jestem gotowy do debaty w dowolnym czasie i miejscu, panie prezesie. Będę czuły i delikatny, chociaż amnestii obiecać nie mogę" - napisał lider PO.

Ostatnia debata między politykami miała miejsce piętnaście lat temu. Tusk od dłuższego czasu apeluje do Kaczyńskiego w tej sprawie.

- Panie Kaczyński, wyjdź z tej swojej jaskini. Stań ze mną twarzą w twarz na udeptanej ziemi wymienić się argumentami. Nie bój się, nie wstydź - mówił w lipcu ubiegłego roku w Gdańsku.