Sejmowa opozycja – PO, PSL, Lewica oraz Szymon Hołownia – prowadzi intensywne rozmowy co do podziału miejsc w Senacie. I tu wszyscy przedstawiciele różnych partii politycznych – zarówno w oficjalnych komunikatach, jak nieoficjalnie – przekonują, że porozumienie w Senacie jest do osiągnięcia. Znaczenie ma – co też słychać w kuluarach – że przy spodziewanej dużej przewadze opozycji w Senacie (po przyszłorocznych wyborach) – fakt, że poszczególne partie będą mieć konkretną liczbę senatorów i senatorek, nie będzie tak politycznie istotny. Opozycja komunikuje, że po jesiennych wyborach w przyszłym roku będzie mieć w Senacie znacznie ponad 60 miejsc. To zmniejsza znaczenie całego układu sił.