Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, Polska będzie mogła złożyć pierwszy wniosek o wypłatę z Krajowego Planu Odbudowy najwcześniej za miesiąc.
Premier Mateusz Morawiecki zapewniał, że zrobimy to do końca października. Termin nie został dotrzymany. Jak się dowiadujemy, do ustalenia z Komisją Europejską pozostały bowiem sposoby weryfikacji kamieni milowych, które mają potwierdzić, że nasz kraj wywiąże się ze zobowiązań.
Czytaj więcej
Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, Polska będzie mogła złożyć pierwszy wniosek o wypłatę z Krajowego Planu Odbudowy najwcześniej za miesiąc.
O złożenie wniosku zapytano w czwartek premiera Morawieckiego, który przebywa w Berlinie na Szczycie Bałkanów Zachodnich.
– Jesteśmy dosłownie na ukończeniu przygotowywania wniosku. Tutaj odpowiedzialny za to jest minister Puda, dziś rano z nim rozmawiałem. Twierdzi że w ciągu 2-3 tygodni ten wniosek będzie możliwy do złożenia. Wolę ostrożnie powiedzieć, że w najbliższym czasie chcemy ten wniosek złożyć - powiedział dziennikarzom.
Szef rząd zapowiedział, że do Brukseli w przyszłym tygodniu uda się minister ds. europejskich Szymon Szynkowski vel Sęk. - Mamy szereg tematów otwartych z UE. Jednym z tych tematów jest next generation UE, czyli KPO. Wierzę, że możemy się cały czas porozumieć, ale nie czekamy na to porozumienie i rzeczywiście rozpoczęliśmy sami realizację tych projektów, które są częścią KPO, prefinansujemy je z PFR. Już teraz ministerstwa mają popodpisywane umowy, więc nie mam tutaj niepokoju - mówił Morawiecki.
- Wraz z wychodzeniem z inflacji, kiedy będzie potrzeba więcej środków na coraz więcej projektów infrastrukturalnych, chcemy wychodzić z kryzysu poprzez inwestycje, więc na pewno bardzo mocno te środki byłyby nam również przydatne. Jestem spokojny o te środki, jestem przekonany że te środki do Polski trafią - dodał premier.