Biden ostrzegł, że wdrożenie w życie reform podatkowych proponowanych przez Partię Republikańską, może doprowadzić w USA do podobnych skutków, jak próba zreformowania systemu podatkowego przez Liz Truss.
- Czytaliście co stało się ostatnio w Anglii i o ostatniej premier, chciała obniżyć podatki najbogatszym - mówił Biden.
Czytaj więcej
Jeśli premier pozostanie u władzy, torysi nie tylko prawdopodobnie przegrają nadchodzące wybory, ale mogą nawet przestać być znaczącą siłą polityczną.
- Wywołało to chaos ekonomiczny w kraju. Cóż, to właśnie zrobili ostatnim razem (Republikanie - red.) i chcą to zrobić znowu. I chcą, by obniżka podatków była stała - chodzi o 2 bln dolarów - dodał amerykański prezydent.
Truss, po objęciu funkcji premiera brytyjskiego rządu, przedstawiła projekt obniżenia podatków dla najbogatszych Brytyjczyków, co wywołało zamieszanie na rynkach finansowych, spadek wartości funta i doprowadziło do buntu w brytyjskiej Partii Konserwatywnej, który zakończył się odejściem Truss ze stanowiska po zaledwie 44 dniach.
Biden w ostatnich dniach skupia się na kwestiach gospodarczych, w związku z malejącym poparciem dla Partii Demokratycznej przed wyborami do Kongresu, które odbędą się 8 listopada.
Od wyników wyborów będzie zależeć to czy administracja Bidena w ostatnich dwóch latach jego prezydentury będzie mogła liczyć na przyjazny sobie Kongres (jak jest obecnie, gdy Partia Demokratyczna ma większość w obu izbach amerykańskiego parlamentu).