Kto pamięta kampanię wyborczą Braci Włochów przed wyborami parlamentarnymi 25 września, dziś nie rozpoznałby Giorgii Meloni. Wtedy u boku liderów innych populistycznych ugrupowań jak Santiago Abascal z hiszpańskiego Vox atakowała „unijnych biurokratów, którzy chcą zniszczyć nasz sposób życia”. Od kiedy jednak została zaprzysiężona w miniony weekend jako pierwsza w historii kraju kobieta stojąca na czele włoskiego rządu, mnoży kontakty z politykami głównego europejskiego nurtu i trzyma się daleko od europejskiej ekstremy.