Od 24 lutego w graniczącej z Polską Ukrainie trwa wojna, będąca następstwem pełnowymiarowej inwazji Rosji na ten kraj. Rosyjskie rakiety spadały już w trakcie toczącego się konfliktu m.in. na Międzynarodowe Centrum Operacji Pokojowych i Bezpieczeństwa w Jaworowie, które znajduje się ok. 20 km od granicy z Polską.

Czytaj więcej

Atak na poligon w Jaworowie. Rosja: Zabiliśmy 180 najemników. Ukraina: To propaganda

Polska jest zaangażowana w pomoc militarną dla Ukrainy - walczącym z Rosjanami Ukraińcom mieliśmy przekazać ponad 200 czołgów T-72 oraz m.in. armatohaubice Krab. W Polsce, podobnie jak w wielu innych krajach Europy, leczeni są ranni ukraińscy żołnierze, Polska jest też zaangażowana w szkolenie ukraińskich żołnierzy przed skierowaniem ich w rejon działań wojennych.

Po nielegalnym anektowaniu przez Rosję okupowanych części obwodów donieckiego, ługańskiego, chersońskiego i zaporoskiego pojawiły się obawy, że broniąc tych terytoriów - uważanych teraz przez Kreml za część Rosji - Rosja może sięgnąć po taktyczną broń jądrową, co doprowadziłoby do dalszej eskalacji konfliktu. Z USA i UE płyną sygnały, że pociągnęłoby to za sobą konwencjonalny atak sojuszu na rosyjską armię.

Czytaj więcej

Borrell: Atak jądrowy na Ukrainę? Siły zbrojne Rosji zostaną unicestwione

Obawy w Polsce wzbudzała też sytuacja w rejonie Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej, największej elektrowni jądrowej w Europie, która była w ostatnich miesiącach regularnie ostrzeliwana, dochodziło też do przerw w dostawach prądu, niezbędnego m.in. do działania systemów chłodzenia reaktorów, do elektrowni. Skutki ewentualnej katastrofy w Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej mogłyby być odczuwane w Polsce - to m.in. w związku z tym zagrożeniem w Polsce zaczęto dystrybucję jodku potasu.

Czytaj więcej

Poboży o dystrybucji jodku potasu: Blisko obywatela, ale nie bezpośrednio

W ostatnich dniach pojawiła się informacja o formowaniu na Białorusi rosyjsko-białoruskiego zgrupowania, które ma bronić zachodniej granicy Państwa Związkowego Białorusi i Rosji w związku z rzekomym zagrożeniem m.in. ze strony Polski. Białoruski dyktator, Aleksandr Łukaszenko mówił o zaniepokojeniu wypowiedziami prezydenta Andrzeja Dudy, który sugerował, że Polska mogłaby stać się częścią programu Nuclear Sharing, co oznaczałoby pojawienie się broni atomowej na terytorium kraju.

Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl spytaliśmy czy w związku z sytuacją zagrożenia bezpieczeństwa w naszej części Europy rozważali wyjazd z Polski.

"Zdecydowanie tak" odpowiedziało na to pytanie 6,2 proc. respondentów.

Odpowiedzi "raczej tak" udzieliło 16,8 proc. ankietowanych.

34,7 proc. ankietowanych "raczej nie" rozważało wyjazdu z Polski.

Z kolei 27,1 proc. "zdecydowanie nie" rozważało wyjazdu z kraju.

15,2 proc. respondentów nie ma zdania w tej sprawie.

- Bliżej pozostania w kraju wobec aktualnej sytuacji zagrożenia jest 4 na 10 osób w wieku powyżej 50 lat (39%). Osoby z wykształceniem średnim najczęściej (38%) skłaniają się w stronę pozostania w kraju. Niepewną chęć nieopuszczania Polski w związku z panującą sytuacją zagrożenia wyraziły 4 na 10 osób (41%) z dochodem nieprzekraczającym 2000 zł netto, a także niewiele niższy odsetek badanych (40%) mieszkających w miastach poniżej 20 tys. mieszkańców - komentuje wyniki badania Wiktoria Maruszczak, Senior Project Manager w SW Research.

Metodologia badania

Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 11-12 października 2022 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.