Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Po poniedziałkowych atakach na ukraińskie miasta prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełensk...
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że w ramach zmasowanego ataku rakietowego Rosja w poniedziałek wystrzeliła na cele na Ukrainie 84 rakiety, z których ukraińskie siły obronne zestrzeliły 43. Z 24 rosyjskich dronów 13 zostało zestrzelonych - dodał. O ataki pytany był w Polsat News wiceszef MSZ Marcin Przydacz.
- To jest jednak objaw słabości. Władimir Putin widzi, że brak jest jakichkolwiek sukcesów na froncie - powiedział. - W ramach niemocy Władimir Putin uderza w cele cywilne, atakuje miasta, atakuje cywilną infrastrukturę - dodał wiceminister dodając, że "to jest sianie pewnego rodzaju terroru".
Czytaj więcej
Rosja przeprowadziła zmasowany atak rakietowy na Ukrainie. Na cele w obwodzie lwowskim Rosjanie skierowali 15 pocisków manewrujących - podała stron...
Wiceszef resortu kierowanego przez Zbigniewa Raua był pytany, czy Polsce grożą ataki ze strony Rosji. - Nie, myślę że to byłoby zbyt daleko idące przewidywanie scenariuszy na ten moment - odparł.
- Myślę, że Rosja skoro nie potrafi sobie w żaden sposób poradzić, nie ma żadnych sukcesów na froncie w Donbasie czy w Chersoniu, raczej nie widzę tutaj możliwości i szansy, aby atakować najpotężniejszy sojusz obronny, jakim jest NATO - powiedział Przydacz.
- Mogą być prowadzone różnego rodzaju operacje hybrydowe mające na celu zdestabilizowanie rzeczywistości. Przedsmak tego widzieliśmy na polsko-białoruskiej granicy w zeszłym roku, podobne działania mogą być prowadzone - zaznaczył.
Czytaj więcej
Zmasowany atak rakietowy na cele na Ukrainie to odwet za "atak terrorystyczny", jakim było uszkodzenie mostu Krymskiego - oświadczył prezydent Rosj...
Wiceszef MSZ został też zapytany, czy wyobraża sobie ewentualny atak na Baltic Pipe. - Nie możemy wykluczyć żadnych scenariuszy, także i różnego rodzaju dywersyjnych działań gdzieś tam na infrastrukturę różnego rodzaju na morzach i oceanach - odpowiedział.
- Widzieliśmy wybuchy na gazociągach Nord Stream 1 i Nord Stream 2. Czekamy oczywiście na efekty śledztwa, ale jak mówiłem wielokrotnie, nie wykluczałbym a priori udziału rosyjskich służb - oświadczył Marcin Przydacz.