Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, oświadczył, że ukraińska flaga pojawiła się na...
Głębokie podziały wśród bułgarskich elit dotyczące tego, jak walczyć z korupcją w kraju sprawiają, że szanse na to, iż po wyborach powstanie w kraju silny rząd ze stabilnym poparciem w parlamencie są niewielkie - zauważa Reuters.
Przedłużający się kryzys polityczny w Bułgarii może pokrzyżować plany Sofii, która chciała dołączyć do strefy euro w 2024 roku. Kraj boryka się obecnie z dwucyfrową inflacją i gwałtownie wzrastającymi cenami energii.
Nie można wykluczyć, że nowy, bułgarski rząd zajmie łagodniejsze stanowisko wobec Rosji w związku z wojną na Ukrainie, niż dotychczasowa ekipa rządząca.
Czytaj więcej
Tej niedzieli Bułgarów czekają kolejne, czwarte w ciągu dwóch lat wybory parlamentarne. Pojawiają się pytania o kierunek, w którym będzie podążać i...
Bułgarzy głosują od 7 rano do 20. Wstępne wyniki mają być znane w poniedziałek nad ranem.
Sondaże wskazują, że wybory wygra centroprawicowa partia GERB, byłego premiera Bojko Borysowa, która uzyskuje ok. 25-26 proc. wskazań respondentów.
Jednak jest mała szansa, by Borysow był w stanie znaleźć koalicjantów, ponieważ liderzy innych dużych partii oskarżają go o to, że pod jego rządami Bułgaria stała się krajem przeżartym korupcją.
Jedyną partią, która znacząco zyskała poparcie, jest prorosyjska, ultranacjonalistyczna partia Odrodzenie, która chce wyjścia Bułgarii z NATO i sprzeciwia się przyjęciu euro
Drugie miejsce w wyborach powinna zająć partia Kontynuujemy Zmiany obecnego premiera Kiriła Petkowa, którego koalicyjny rząd upadł w czerwcu. Partia Petkowa ma w sondażach 16-17 proc.
Jeśli nowy parlament nie będzie w stanie wyłonić rządu, wówczas władze w kraju przejmie rząd tymczasowy powołany przez prorosyjskiego prezydenta kraju, Rumena Radewa.
Analitycy nie wykluczają jednak, że w obliczu trudnej sytuacji gospodarczej kraju i perspektyw trudnej zimy bułgarskie partie mogą odłożyć na bok to, co je dzieli i stworzą technokratyczny rząd, który przeprowadzi Bułgarię przez trudne, zimowe miesiące.
Rząd Petkowa zajmował "jastrzębie" stanowisko wobec Rosji w związku z wojną na Ukrainie, pomimo że wcześniej Bułgarię z Rosją łączyły przyjazne stosunki. Petkow odmówił m.in. płacenia za rosyjski gaz w rublach co sprawiło, że rosyjski gaz przestał płynąć do Bułgarii.
Teraz sondaże wskazują, że jedyną partią, która znacząco zyskała poparcie, jest prorosyjska, ultranacjonalistyczna partia Odrodzenie, która chce wyjścia Bułgarii z NATO i sprzeciwia się przyjęciu euro. Według sondaży poparcie dla tego ugrupowania podwoiło się i wynosi ok. 11-14 proc.