Schetyna był pytany o to czy Polskę i Europę czeka energetyczna katastrofa i czy UE, razem z Polską, będą umiały zaradzić problemom wywołanym rosyjskim szantażem energetycznym.

- Więcej będzie zależeć od nas, niż od decyzji Brukseli. My musimy mieć własną aktywność, bo jesteśmy w szczególnie trudnej sytuacji. Rząd zaniedbał (przygotowania) i nie założył tak trudnej sytuacji - ocenił Schetyna.

Czytaj więcej

Ruszyła surowcowa kontrofensywa Brukseli. Unia nie boi się Putina

Na pytanie na czym polegały te zaniedbania, Schetyna odparł, że "chodzi chociażby o stwierdzenia, choćby prezydenta Andrzeja Dudy, że węgiel u nas będzie jeszcze przez 200 lat, jesteśmy zabezpieczeni energetycznie".

- OZE, odnawialne źródła energii, wiatraki, były celem ataku PiS-owskiego przez siedem lat. Nie chcę dzisiaj wracać do tego. Dzisiaj rząd musi podjąć twarde decyzje. Uważam, że czeka nas bardzo ciężka zima. To poważny problem, trzeba sobie z tego zdawać sprawę - dodał.

Bezpieczeństwo, finansowe i energetyczne polskich obywateli jest zagrożone

Grzegorz Schetyna, były przewodniczący PO

- Musimy przygotować się do ograniczeń jeśli chodzi o pozyskiwanie energii. Dzisiaj widać już w miastach, tam gdzie są przewidujący prezydenci, burmistrzowie, spotkania i przygotowanie się do trudnego zimowego czasu. Potrzebujemy aktywnego pomysłu rządowego, już nie spychającego wszystko na Brukselę i KE. Polska klasa polityczna, z inicjatywy rządzących, powinna stworzyć miejsce, gdzie wszyscy przygotowujemy się do tego, jak obronić się przed zbliżającą zimą, przed chłodem - mówił były przewodniczący PO.

- My poprzemy wszystkie rozwiązania, które mogą, przynajmniej doraźnie, poprawić sytuację - dodał.

- Dojrzałe państwo musi bronić i chronić swoich obywateli. A dziś ich bezpieczeństwo, finansowe i energetyczne jest zagrożone - mówił.

Schetyna wskazywał na konieczność zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego ws. energii oraz skoordynowanie inicjatyw rządowych i samorządowych. - Potrzebny jest sztab antykryzysowy, który reaguje i który wspólnie podejmuje decyzje i je wdraża, na poziomie rządowym i samorządowym. Dziś powinniśmy odłożyć politykę - i dlatego uważam, że inicjatywa prezydenta byłaby racjonalna - stwierdził.

- Będziemy mieli problemy z blackoutami i brakiem dostarczania energii, to też jest możliwe - przestrzegł Schetyna.