Budka był pytany o poniedziałkową dymisję prezesa TVP, Jacka Kurskiego.

Czytaj więcej

Kurski poza TVP, ale wciąż blisko PiS

- Człowiek, który jest odpowiedzialny za siedem lat siania nienawiści, nieprawdy, za przekształcenie telewizji publicznej w PiS-owskie medium propagandowe, został odwołany - odparł.

- Jemu się krzywda nie stanie. Jestem przekonany, że albo wypłynie gdzieś w spółce Skarbu Państwa albo, jak u Orwella, zrobią mu Ministerstwo Prawdy, by mógł dalej kłamać - dodał Budka.

Mówiąc o przyczynach dymisji Budka stwierdził, że "może to jakaś rozgrywka z prezydentem, może rozgrywka w obozie władzy". - Rada Mediów Narodowych ma tyle z niezależnością wspólnego co Jarosław Kaczyński z demokracją. Odwołano Kurskiego na polecenie Kaczyńskiego - zaznaczył.

- Nie wierzę, żeby przez odejście Kurskiego zmieniła się telewizja, bo ludzie, którzy tworzyli ten hejt, tę propagandę, oni dalej tam pozostali. Te materiały w "Wiadomościach" są dalej tworzone - zaznaczył.

A czy Kurski byłby groźnym przeciwnikiem dla opozycji, gdyby został szefem sztabu wyborczego PiS?

- Kurski de facto był częścią tego sztabu. Rzecznik PiS-u mówi wyraźnie: Jacek Kurski dostanie nowe zadania. On mówi: wypełniłem swoje zadanie - odparł Budka.

Ta formuła z pseudoekspertami, z patocelebrytami, zostanie zlikwidowana

Borys Budka o TVP Info

Budka był następnie pytany o to jak Platforma Obywatelska, po dojściu do władzy, zmieniłaby TVP.

- W tej formule wymaga to opcji zero, wymiecenia tego, co Jacek Kurski tam przyprowadził - stwierdził.

Dopytywany co to oznacza w praktyce i czy będzie zlikwidowana TVP Info, co zapowiadała Platforma Obywatelska, Budka odparł, że "kiedy będzie czas i pora wniosek ws. likwidacji TVP Info będzie złożony".

- Potrzeba telewizji informacyjnej, ale ta nazwa TVP Info jest już tak spauperyzowana, mówiąc delikatnie, że nikt uczciwy, obiektywny, żaden dziennikarz nie chciałby pracować w czymś takim. Na pewno ta formuła z pseudoekspertami, z patocelebrytami, zostanie zlikwidowana - dodał.