Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 186

Błaszczak udzielił wywiadu dziennikowi "Polska Times". Całość rozmowy ukaże się w poniedziałek.

Minister pytany był m.in. o to, jak ocenia politykę Niemiec w kontekście inwazji Rosji na Ukrainę i pomocy dla Kijowa.

Szef MON uważa, że polityka Berlina jest "rozczarowująca". Ale nie jest taka dopiero, odkąd kanclerzem został Olaf Scholz.

- Ona była rozczarowująca również za czasów Angeli Merkel - mówił Błaszczak.

Polityk PiS uważa, że polityka, którą prowadzi zachodni sąsiad Polski jest "niebezpieczna dla Europy", doprowadziła do tego, że Putin zdobył pieniądze na zbrojenia i wykorzystuje je w wojnie z Ukrainą, a poza tym  - uzależnia ona i Niemcy, i Europę, od Rosji i jej surowców energetycznych.

Czytaj więcej

Marek Kozubal: Wielkie marzenia o potężnej armii

-  To dało władcom Kremla oręż w postaci kurka z dostawami ropy i gazu, który mogą zakręcić. Ten oręż Rosjanie już wykorzystywali w 2009 roku przeciwko Ukrainie - mówił Błaszczak.

Minister stwierdził, że Polska wyciągnęła wnioski z postępowania Rosji i dlatego "buduje odporność energetyczną i wojskową". Błaszczak podkreślił, że od czasu przejęcia władzy przez PiS i Andrzeja Dudę, rozwijane są siły zbrojne i "realizowany testament" Lecha Kaczyńskiego.

Czytaj więcej

Mariusz Błaszczak: Musimy być gotowi odstraszyć agresora

- Nasza polityka jest inna od tej, którą prowadziła koalicja PO-PSL – to tamten rząd likwidował jednostki wojskowe. My je budujemy i zwiększamy liczebnie Wojsko Polskie - mówił Błaszczak, wskazując na stacjonowanie w Polsce większej liczby żołnierzy NATO i wzmocnienie wschodniej flanki sojuszu. .

Padło pytanie o niemieckie Leopardy, które Niemcy miały dostarczyć Polsce w zamian za T-72, które Polska przekazała Ukrainie.

Niemcy zaoferowały Warszawie przekazanie tylko 20 Leopardów, a polski rząd jest zainteresowany co najmniej batalionem (44 sztuki). Błaszczak stwierdził, że napisał w tej sprawie list do swojej niemieckiej odpowiedniczki, Christine Lambrecht, ale dotychczas nie otrzymał odpowiedzi.

- Cały czas czekam na odpowiedź. Jeżeli Niemcy zdecydują się przekazać 44 czołgi, to my je oczywiście przyjmiemy. Jeśli nie – to i tak poradzimy sobie bez tego wsparcia - oświadczył.

Błaszczak przypomniał. że Niemcy nie chcą się zgodzić, aby części do Leopardów produkowane były w Polsce, i w związku z tym w kwestii modernizacji tych czołgów Polska musi "uzgadniać każdą śrubkę". Dzieje się tak - zdaniem ministra - dlatego, że  "Niemcy nie chcą pozwolić, żeby wyrosła im konkurencja w postaci polskiego przemysłu zbrojeniowego".