Reklama

Brazylia nigdy nie zdradzi Rosji

Lula da Silva rozpoczyna kampanię wyborczą z kolosalną przewagą nad Bolsonaro. Ale i on nie pomoże Ukrainie.
Lula da Silva na wiecu wyborczym w zakładach motoryzacyjnych w São Bernardo do Campo

Lula da Silva na wiecu wyborczym w zakładach motoryzacyjnych w São Bernardo do Campo

Foto: afp

W tej rozgrywce nikt poza Lulą i Bolsonaro się nie liczy.

– Polaryzacja brazylijskiej opinii publicznej jeszcze nigdy nie była tak głęboka – uważa Adriano Laureno, szef instytutu analitycznego Prospectiva w São Paulo. Choć obaj kandydaci w polityce są obecni od dziesięcioleci, dopiero w środę (czasu warszawskiego) na uroczystości w Najwyższym Sądzie Wyborczym zobaczyli się na żywo po raz pierwszy – jeszcze jeden sygnał nienawiści, jaka dzieli dwie części Brazylii.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama