- Poleciłem MSWiA, aby codziennie przeprowadzać odpowiednie działania, meldunki, plan działania, kto i za co jest odpowiedzialny. Codziennie odbieram raporty - mówił w Gorzowie Wielkopolskim premier Mateusz Morawiecki.

Czytaj więcej

"Rzeczpospolita" o katastrofie ekologicznej na Odrze: Najnowsze informacje i komentarze

- Ten dramat ekologiczny jest bardzo ogromnym zadaniem dla całego państwa, dla wszystkich służb, które mają do wykonania swoje zdania w związku z tą ekologiczną katastrofą. Wszystkie zadania zostały rozdysponowane i wszystkie służby działają - kontynuował szef rządu.

- Chcę też podkreślić, że doszło do opieszałości niektórych służb, do zbyt wolnej reakcji, do zbyt wolnych działań w poszczególnych obszarach, dlatego zarządziłem codzienne raportowanie. Z tych niedociągnięć wyciągnąłem konsekwencje kadrowe. Jeżeli dojdę do wniosku, że doszło do poważnego naruszenia obowiązków lub zbyt wolnego działania, to będą wyciągane kolejne konsekwencje - dodał.

Czytaj więcej

Co robią samorządy w sprawie katastrofy ekologicznej na Odrze

- Dla mnie najważniejsze jest to, by jak najszybciej uporać się z tym nieszczęściem ekologicznym. Przyroda jest naszym wspólnym dziedzictwem. Jest dobrem narodowym - przekazał Morawiecki.

- Zrobimy wszystko, aby ograniczyć straty, aby zminimalizować negatywne skutki dla Odry, dla ekosystemu Odry - dodał.

- Chcemy znaleźć winnych i ukarać sprawców tego ekologicznego przestępstwa, z którym najprawdopodobniej mamy tutaj do czynienia. Według wszelkiego prawdopodobieństwa doszło do zrzutu jakichś substancji, które wywołują pewne efekty. Uzgodniłem z ministrem spraw wewnętrznych, że będzie specjalna nagroda po to, aby jak najszybciej można było dojść do tego, kto jest sprawcą tego przestępstwa - zapowiedział premier.

Wiceszef MSWiA Maciej Wąsik doprecyzował, że przeznaczono milion złotych na wskazanie sprawcy.

Czytaj więcej

Zanieczyszczenie Odry. Tusk wzywa Dudę, Morawieckiego i Kaczyńskiego, by wrócili z wakacji

- Proszę wszystkie siły polityczne, aby nasze wspólne dobro nie było wykorzystywane do celów politycznych. Chcemy w ponadpartyjnym trybie przystąpić, do jak najszybszego eliminowania negatywnych skutków tej klęski ekologicznej - zaapelował.

Premier powiedział, że informacja o zanieczyszczeniu dotarła do niego 9 sierpnia wieczorem lub 10 sierpnia rano. - Dowiedziałem się za późno. Odpowiednie służby powinny mnie poinformować o tym wcześniej. Dlatego mówiłem o opieszałości - powiedział Morawiecki.