12 maja Anna Maria Siarkowska, która zasiada w klubie PiS, postanowiła dołączyć do tworzącej Zjednoczoną Prawicę Solidarnej Polski.

- Chociaż startowałam z list Zjednoczonej Prawicy i byłam w klubie PiS, byłam posłem bezpartyjnym. Zdecydowałam się po latach pracy parlamentarnej i obserwacji jak wygląda współpraca w ramach różnych grup politycznych, ich głosowanie, zdecydowałam się wstąpić do Solidarnej Polski, bo do tej grupy politycznej jest mi najbliżej, wskazywały na to wszystkie głosowania, w których nie było konsensusu - mówiła Siarkowska.

- W tych wszystkich sytuacjach głosowałam razem z Solidarną Polską i wspólnie z Solidarną Polską mieliśmy jedno stanowisko - dodała.

Czytaj więcej

Siarkowska przechodzi do Solidarnej Polski. "Nie rozmawialiśmy na temat stanowisk"

- Posłowie Solidarnej Polski to nie tylko grupa ambitnych, pracowitych ludzi, ale oprócz tych ideałów jest jeszcze coś, co bardzo sobie cenię - kultura organizacyjna, która panuje w tym środowisku, myślę przede wszystkim o kulturze debaty wewnątrz tej grupy, o tym że posłowie tej grupy rozmawiają na argumenty, przekonują się i mają szacunek do drugiego człowieka - oceniła Siarkowska.

- Mam nadzieję na pracę w zgranej, merytorycznej i propolskiej drużynie - podsumowała.

Politycy Solidarnej Polski rozmawiają na argumenty, przekonują się i mają szacunek do drugiego człowieka

Anna Maria Siarkowska, posłanka Solidarnej Polski

Na pytanie czy nie bliższe jej były ideologicznie środowiska Kukiz'15 czy Konfederacji, Siarkowska odparła, że w przypadku Kukiz'15 "nie można mówić o żadnej ideologii" (Siarkowska po raz pierwszy weszła do Sejmu z list tego ruchu). Jeśli chodzi o Konfederację, to mimo tego, że w Konfederacji są środowiska, które są mi ideowo bliskie - myślę o takich osobach jak Krzysztof Bosak czy Robert Winnicki - to jednak część Konfederacji zachowuje się w obecnej sytuacji mocno nieodpowiedzialnie. Wypowiedzi niektórych posłów w związku z konfliktem z Rosją są po prostu absolutnie nie do zaakceptowania. Myślę, że Konfederacja powinna uderzyć się mocno w piersi i wyciągnąć wnioski dlaczego im tak mocno spadają sondaże. Właśnie dlatego, że Polacy takiej postawy nie akceptują - powiedziała.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ